fot. Agnieszka Sidełko/diecezja sosnowiecka
Mobilny Kościół. „A jak pan biskup ma na imię?” – „Artur jestem”
Jak nieść Dobrą Nowinę? Najlepiej konkretnie – przez obecność, modlitwę i realną pomoc. Mobilny Kościół to inicjatywa wspólnoty Miasto Ocalenia. Ostatnio w Sosnowcu włączył się w nią bp Artur Ważny.
„A jak pan biskup ma na imię? – Artur jestem.” To pytanie padło w samym centrum Sosnowca podczas kolejnego spotkania Mobilnego Kościoła, gdzie między kubkiem gorącej herbaty a zwykłą rozmową rodzą się prawdziwe spotkania.
Mobilny Kościół to nie program czy projekt, ale obecność, spotkanie, rozmowa, poznanie drugiego człowieka i jego historii.
>>> „Będziemy czekać” – bp Artur Ważny ponownie zaprasza osoby skrzywdzone na spotkanie
„Jedni przyszli po ciepły posiłek, inni po rozmowę, jeszcze inni po chwilę ciszy. Była wspólna modlitwa, śpiew i zwyczajne spojrzenie w oczy – bez ocen i etykiet” – pisze Dominika Bem z biura prasowego diecezji sosnowieckiej. „Kościół zaczyna się nie od murów, lecz od spotkania. Od stołu. Od dłoni wyciągniętej bez pytania o przeszłość” – dodaje.
Na koniec wydarzenia wszystkich obecnych pobłogosławił bp Artur Ważny.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Kapelan szpitala: chory musi widzieć, że nie jest sam w swoim cierpieniu [ROZMOWA]
Karol Dudek OMI: młodzi Skandynawowie odkrywają katolicyzm [ROZMOWA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny