fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Mołdawia: Kościół katolicki mocno zaangażowany w działalność charytatywną

Mołdawia jest pod silną presją. Rosja nie tylko prowadzi wojnę z Ukrainą, ale także pośrednio atakuje tę małą republikę. Spojrzenie na Kościół katolicki w Mołdawii ujawnia problemy tego kraju. To zaledwie niewielki kraj na skraju Unii Europejskiej. Jest nieco większa od Belgii, ale liczy niecałe 3,5 miliona mieszkańców. Jest znacznie mniej zaludniona i należy do najbiedniejszych krajów w Europie.

Ataki hybrydowe

Kraj ten jest szczególnie ważnym punktem zainteresowania polityki europejskiej: ze względu na położenie geograficzne między państwem członkowskim UE – Rumunią, a Ukrainą, która jest w stanie wojny od lutego 2014 roku, Mołdawia sama jest zagrożona przez Rosję. Prezydent Władimir Putin uważa tę byłą republikę sowiecką za swoją strefę wpływów i próbuje odwieść ją od proeuropejskiego kursu poprzez ataki hybrydowe.

Należą do nich kampanie dezinformacyjne w mediach, wzmacnianie separatystycznych regionów Naddniestrza i Gagauzji oraz instrumentalizacja Kościoła prawosławnego w Mołdawii. Z powodu poważnego zagrożenia ze strony Rosji, ten wschodnioeuropejski kraj wielokrotnie trafiał w ostatnich latach na pierwsze strony gazet.

Kościół katolicki w tym kraju jest stosunkowo niewielki. Katolicy, liczący około 20 000 wiernych, stanowią niewielką mniejszość w tym prawosławnym kraju. Niemniej jednak warto bliżej przyjrzeć się Kościołowi katolickiemu w Mołdawii.

>>> Ubóstwo to nie tylko brak środków – o posłudze oblatów wśród ubogich

fot. PAP/EPA/DUMITRU DORU

Diecezja kiszyniowska powstała w 2001 roku.

Historia mołdawskich katolików jest ściśle związana z przeszłością kraju. Od 1812 roku Mołdawia była częścią Imperium Rosyjskiego. Do tego czasu w regionie żyła jedynie znikoma liczba katolików. W okresie panowania rosyjskiego na terenie ówczesnej guberni besarabskiej osiedlili się osadnicy z Niemiec i Polski i z innych krajów. Niektórzy z osadników przywieźli ze sobą swoją wiarę katolicką. „W 1821 roku ostatecznie założono pierwszą parafię katolicką na terenie dzisiejszej stolicy Kiszyniowa” – mówi biskup Anton Coșa.

Od 2001 roku bp Coșa, jedyny biskup Mołdawii kieruje diecezją kiszyniowską, jedyną diecezją w kraju bezpośrednio podległą Stolicy Apostolskiej. Zanim ustanowiono diecezję w stolicy, przez osiem lat pełnił funkcję administratora apostolskiego, odpowiadając za mołdawskich katolików. 64-letni Rumun przybył do Mołdawii w 1989 roku po upadku Żelaznej Kurtyny. „W tym czasie katolicy w Kiszyniowie odzyskali swoją katedrę, którą komuniści odebrali im dekady wcześniej” – wspomina bp Coșa.

Podobnie jak całe społeczeństwo mołdawskie, katolicy również odczuwają silny wpływ migracji. „Wielu z nich mieszka w Rumunii ze względu na lepsze warunki pracy. Wielu Mołdawian posiada już rumuńskie paszporty” – mówi biskup. Duża część Mołdawian pracuje również w krajach UE, takich jak Hiszpania, Włochy i Polska. Migracja odgrywa również znaczącą rolę w odniesieniu do duchowieństwa w tym kraju: z 20 księży diecezji kiszyniowskiej tylko czterech pochodzi z Mołdawii.

Mołdawski Caritas angażuje się w walkę z ubóstwem

Większość księży pochodzi z Polski, są to salezjanie i sercanie. Międzynarodowy charakter Kościoła mołdawskiego widać również w tym, że nabożeństwa w kiszyniowskiej katedrze Opatrzności Bożej odprawiane są w języku rumuńskim, rosyjskim, angielskim, włoskim, polskim i łacińskim.

Chociaż Kościół katolicki w Mołdawii, z zaledwie 20 parafiami i kościołami filialnymi, stanowi mniejszość w społeczeństwie, jest on silnie zaangażowany w działalność charytatywną. „W Republice Mołdawii jest wielu biednych i niewielu bogatych. Dotyczy to szczególnie Kiszyniowa, ponieważ wiele osób przenosi się ze wsi do miasta w poszukiwaniu pracy” – mówi bp Coșa. „Nasza Caritas angażuje się w walkę z tym powszechnym ubóstwem”. W stolicy Mołdawii działa na przykład jadłodajnia, kilka projektów społecznych, liczne przedszkola i programy pomocy dla uchodźców z Ukrainy. „My, jako Kościół katolicki, jesteśmy obecni również w innych częściach kraju, a także w separatystycznym regionie Naddniestrza” – mówi biskup.

>>> Watykan: abp Światosław Szewczuk spotkał się z papieżem Leonem XIV

Zdjęcie poglądowe, fot. Karolina Binek/Misyjne Drogi

To zaangażowanie, w duchu chrześcijańskiego miłosierdzia, jest możliwe jedynie dzięki wsparciu finansowemu i darowiznom rzeczowym z zagranicy. Na przykład z Niemiec, Star Singers, Renovabis i Zakon Maltański wspierają Kościół katolicki w Mołdawii. „Mamy szczególnie dobre relacje z diecezją Drezno-Miśnia. Diecezja wspiera nas w utrzymaniu naszych księży” – mówi biskup.

„Darzymy się wzajemnym szacunkiem”.

Relacje z Kościołami prawosławnymi w kraju są generalnie pozytywne, nawet w samozwańczych regionach niepodległych – a także z Mołdawskim Kościołem Prawosławnym, podlegającym Patriarchatowi Moskiewskiemu. „Szanujemy się nawzajem i staramy się nie wchodzić sobie w drogę”. Niewielka mniejszość katolicka w Mołdawii chce angażować się w życie społeczne kraju, mówi biskup Coșa.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze