fot. Pixabay

More hanewuchim – Przewodnik błądzących #3 

6 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Dzieło More Hanewuchim Rambama jest tak przejrzyste i systematyczne, że nie wymaga obszernego wprowadzenia – samo krok za krokiem prowadzi czytelnika od argumentu do argumentu – pisze Szymon Zadumińskipodrabin Gminy Żydowskiej w Poznaniu.

[Zobacz też: Dlaczego żydzi praktykują obrzezanie?]

Termin halicha – „chodzić”, jest podobny do tych słów, które oznaczają ruch wykonany przez istotę żyjącą, jak w zdaniu: „I ruszył (halach) w powrotną drogę” (I 32, 1) i w wielu podobnych. Czasownik „chodzić” jest również używany do opisu ruchu bytów mniej stabilnych niż ciała żyjących istot, na przykład „A wody wciąż opadały (halach)” (I 8, 5), „i zszedł (watihalach) ogień na ziemi” (II 9, 23). Jest on również stosowany dla określenia rozchodzenia się i ukazywania czegoś bezcielesnego, jak w zdaniu: „Głos jego będzie szedł jak wąż” (Jir 46, 22) i jeszcze: „głos Boga, poruszający się w ogrodzie” (I 3, 8). To właśnie ten „głos” jest określony jako „przechadzający się”.

Zakrycie twarzy Boga 

Gdziekolwiek słowo „chodzić” użyte zostało w odniesieniu do Boga, należy je rozumieć metaforycznie, to znaczy odnosić je do rzeczy bezcielesnych. Oznacza ono albo ukazanie się czegoś bezcielesnego, albo wycofanie się Boskiej Opieki – akt odpowiadający przesunięciu jakiejś rzeczy lub odejściu tej żywej istoty. Wycofanie Boskiej Opieki nazwane zostało w Torze „zakryciem twarzy Boga”, tak jak w wersecie: „całkiem ukryję Swoją twarz” (V 31, 18). Na tej samej podstawie zostało to również określone jako „odejście” albo „odstąpienie” od jakiejś rzeczy, np.: „Pójdę i wrócę do swojego miejsca” (Hsz 5, 15). Jednakże we fragmencie: „Wtedy Bóg zapłonął gniewem na nich i odszedł” (IV 12, 9) oba znaczenia tego czasownika zostały połączone, mianowicie wycofanie Boskiej Opieki, wyrażone słowami: „i odszedł”, oraz objawienie, ukazanie się i pojawienie czegoś – gniewu, który „zapłonął” i dosięgnął ich, na skutek czego Miriam stała się „porażona caaratem, (białym) jak śnieg” (IV 12, 10). Czasownik „chodzić” został następnie użyty dla określenia zachowań tyczących się wyłącznie życia wewnętrznego, duchowego, niezwiązanego z żadnym fizycznym ruchem, na przykład w następujących wersetach: „Będziesz chodził Jego drogami” (V 28, 9), „Będziesz podążać tylko za Bogiem, swoim Bogiem” (V 13, 5), „Pójdźcie i postępujmy w światłości Boga” (Jsz 2, 5).

Tora mówi językiem człowieka 

Niewątpliwie znasz talmudyczne powiedzenie, które zawiera w sobie wszystkie różne rodzaje interpretacji związane z przedmiotem, który chroniony jest przez Jego Opatrzność. Brzmi ono tak: „Tora mówi językiem człowieka” – co znaczy, że stosuje w odniesieniu do Boga takie wyrażenia, które mogą być zrozumiane i pojęte przez wszystkich. Z tej przyczyny opis Boga za pomocą atrybutów ma charakter odnoszący się do cielesności, po to, by lepiej wyrazić Jego istotę. Jest tak, ponieważ dla większości ludzi trudno wyobrazić sobie istotę bezcielesną – coś, co nie jest ciałem i nie ma związku z ciałem, nie posiada według nich istnienia. Ponadto cokolwiek uznajemy za stan doskonałości, odnosimy do Boga, uznając, że jest On doskonały pod każdym względem, a więc że nie można w Nim znaleźć żadnej niedoskonałości czy też braku. Nie przypisuje się Bogu czegokolwiek, co większość ludzi uważa za wadę albo niedoskonałość, nigdy zatem nie przedstawia się Go jako jedzącego, pijącego, śpiącego, chorującego, stosującego przemoc i tym podobne. Z drugiej jednak strony cokolwiek tylko jest powszechnie uważane za stan doskonałości tylko w odniesieniu do nas. Cokolwiek jednak uważamy za stan doskonałości, to w odniesieniu do Boga jest tylko najwyższym stanem niedoskonałości. Jeśli jednak ludzie sądziliby, że w Bogu nie ma tych ludzkich doskonałości, to uznawaliby Go za niedoskonałego.

fot. Pixabay

Konwertyta Onkelos, który doskonale znał język hebrajski i aramejski, uznał za swoje zadanie przeciwstawianie się wierze w cielesność Boga. Stosownie do tego, każde wyrażenie użyte w Torze w odniesieniu do Boga, które w jakikolwiek sposób implikuje cielesność, parafrazuje on zgodnie z kontekstem. Wszystkie wyrażenia oznaczające jakikolwiek rodzaj ruchu wyjaśnia tak, aby oznaczały pojawienie się albo ukazanie się jakiegoś światła, które zostało stworzone, to jest Szechiny albo Opatrzności. Z tego powodu parafrazuje on zdanie: „Bóg zstąpi” (II 19, 11) na: „Bóg objawi się”, zaś „I Bóg zstąpił” (II 19, 20) na „I Bóg objawił się”. „Zejdę i zobaczę” (I 18, 21) parafrazuje jako: „Objawię się i zobaczę”. Zmienia zawsze w taki właśnie sposób, z jedynym wyjątkiem: „Ja zejdę (ered) z tobą do Egiptu” (I 46, 4), gdzie jest on przełożony dosłownie. Jest to bardzo godny uwagi dowód talentu tego wielkiego człowieka, wspaniałości jego tłumaczenia i ścisłości jego interpretacji. W swoim tłumaczeniu podaje nam również ważną zasadę odnoszącą się do prorokowania

Bóg przemówił do Izraela 

Opowieść zaczyna się tak: „Przemówił Bóg do Israela w widzeniu nocą: Jaakowie, Jaakowie! (…) I Bóg powiedział: Ja jestem Bóg. (…) Ja zejdę z tobą do Egiptu” (I 46, 2-3). Widząc, że cała opowieść została zapowiedziana jako nocne objawienie, Onkelos nie waha się dosłownie przełożyć słów skierowanych do Jaakowa w nocnym widzeniu, zdając w ten sposób dokładną relację z tego, co się wydarzyło. Tematem tego fragmentu jest bowiem to, co zostało powiedziane Jaakowowi, nie zaś to, co rzeczywiście się zdarzyło, jak było w przypadku słów: „I Bóg zstąpił na górę Synaj” (II 19, 11). Tam mieliśmy relację ze zdarzenia, które miało rzeczywiście miejsce w fizycznym świecie – czasownik: jarad został zatem sparafrazowany jako: „ukazał się” i całkowicie oderwany od idei poruszania się. Relacje o tym, co zostało mu powiedziane, nie zostały zmienioneTo zasadnicza różnica. Można wyciągnąć z tego wniosek, że istnieje wielka rozbieżność pomiędzy kontaktem określonym jako zachodzący we śnie albo nocnej wizji, a objawieniem przedstawionym w takich zdaniach jak: „Słowo Boga przyszło do mnie, wyjaśniając mi”, „I Bóg przemówił do mnie, wyjaśniając mi”.

Według mnie jest także całkiem możliwe, że Onkelos rozumiał słowo elohim w powyższym fragmencie jako oznaczające „anioła” i że to właśnie z tego powodu nie wahał się dosłownie tłumaczyć: „Zstąpię z tobą do Egiptu”. Nie sądź, że jest czymś dziwnym, iż Onkelos wierzył w to, że elohim, który powiedział do Jaakowa: „Ja jestem Bóg, Bóg twojego ojca” (I 46, 3), jest aniołem, gdyż to samo zdanie, w takiej samej formie, mogło zostać także wypowiedziane przez anioła. To dlatego Jaakow mówi: „I powiedział do mnie anioł Boga w widzeniu, tymi słowami: „Jaakowie”. I odpowiedziałem: „Tak” (I 31, 11), a kończy, przytaczając skierowane do niego słowa anioła: „Ja jestem Bogiem z Bet El, tam, gdzie namaściłeś pomnik i gdzie złożyłeś Mi ślub” (I 31, 13), chociaż nie ma najmniejszych wątpliwości, że Jaakow złożył ślubowanie Bogu, a nie aniołowi. Na ogół prorocy tak przedstawiają słowa przekazane im przez aniołów w imieniu Boga, jak gdyby to sam Bóg do nich przemawiał. Wszystkie takie fragmenty można wyjaśnić, uznając je za identyczne z wyrażeniami: „Ja jestem posłańcem Boga twojego ojca”, „Ja jestem posłańcem Boga, który objawił ci się w Bet El” i tym podobne.

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze