Nie trzeba być starszym, żeby zostać świętym. Wspomnienie św. Stanisława Kostki w KSM-ie w Siedlcach
18 września Kościół wspomina św. Stanisława Kostkę – jednego z patronów Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Z tej okazji w Parafii pw. św. Teresy w Siedlcach o godz. 19.30 odprawiona została msza święta dla młodych. To okazja nie tylko do wspólnej modlitwy, ale także do przypomnienia sobie postaci patrona KSM-u i zastanowienia się, co jego historia może powiedzieć młodym ludziom dzisiaj.
Dla o. Wojciecha Trzcielińskiego OMI święty Stanisław Kostka jest postacią szczególnie bliską. – Stanisław Kostka jest jednym z moich patronów i świętych, którzy towarzyszą mi od dawna. Jego postać niezwykle mnie fascynuje. Po pierwsze dlatego, że pokazuje, że nie trzeba być starszym człowiekiem, żeby zostać świętym – mówi oblat.
Misjonarz zwraca uwagę przede wszystkim na determinację młodego Stanisława. Kostka konsekwentnie realizował swoje pragnienie wstąpienia do zakonu jezuitów, choć jego decyzji nie popierała ani rodzina, ani przyjaciele. Przeszkody pojawiały się również już po jego dotarciu do jezuitów.

– Podziwiam jego determinację, to, że konsekwentnie realizował każdego dnia swoje postanowienie wstąpienia do zakonu jezuitów, mimo że wszyscy z jego otoczenia, łącznie z rodziną i przyjaciółmi, byli przeciwko tej decyzji. Czasami „pod górkę” miał nawet ze strony samych jezuitów. Ale nigdy się nie poddał i realizował swoje pragnienie – podkreśla o. Wojciech.
Dla Kacpra Wysockiego z siedleckiego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży św. Stanisław Kostka jest przykładem wierności własnemu powołaniu. Jego historia pokazuje, że nawet trudności nie powinny być powodem do rezygnacji z obranej drogi.
– Święty Stanisław Kostka dla mnie, jako mężczyzny, jest bliskim mojemu sercu patronem KSM-u i przypomina, że powinniśmy iść za głosem Boga, głosem powołania, nawet jeśli na tej drodze natrafimy na trudności – mówi Kacper.

Podobnie postać świętego odbiera Antoni Podsiadła. Dla niego Kostka jest przede wszystkim przykładem wierności Jezusowi i wytrwałości w dążeniu do świętości.
– Święty Stanisław Kostka jest dla mnie przykładem, że warto być wiernym Jezusowi oraz zawsze dążyć do świętości mimo przeszkód na drodze – zaznacza Antoni.
Wspólnota, która pomaga wzrastać
Historia św. Stanisława Kostki jest dla młodych związanych z KSM-em ważna, ale ich doświadczenie wiary kształtuje się również poprzez samą wspólnotę. Kacper Wysocki podkreśla, że dzięki stowarzyszeniu stał się bardziej otwarty na drugiego człowieka i nawiązał wartościowe relacje.
Antoni Podsiadła zwraca natomiast uwagę na rozwój swojej wiary. Po dołączeniu do KSM-u stała się ona bardziej świadoma. Szczególnie pomaga mu wspólne czytanie i omawianie Pisma Świętego.

Z kolei Klaudia Radomyska, związana z KSM-em od ponad pięciu lat, przyznaje, że trudno jej wskazać jedną konkretną rzecz, która zmieniła się w niej dzięki wspólnocie.
– Wciąż trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, co się we mnie przez ten czas zmieniło. Chyba dlatego, że na każdym etapie formacji będzie to coś innego, nowego – mówi.
Jak podkreśla, KSM kształtuje młodego człowieka na wielu płaszczyznach, zarówno duchowej, jak i społecznej. Dzięki wspólnocie może pogłębiać swoją wiedzę religijną, ale przede wszystkim doświadczać wiary w codzienności.
– Stowarzyszenie pomaga mi poznawać i nieustannie zgłębiać tematy teologiczne, a przede wszystkim, przez świadectwo asystentów i innych młodych, utwierdza mnie w przekonaniu, że można zbliżać się do Boga w „zwykłej” codzienności – tłumaczy Klaudia.
Jej zdaniem ważne jest również odkrywanie, że relacja z Bogiem nie wymaga udawania kogoś, kim się nie jest.
– Bóg nie oczekuje idealnej wersji mnie, ale pragnie mi pomóc stawać się najpierw człowiekiem, następnie chrześcijaninem, a na końcu świętym – dodaje.
Podobne doświadczenie ma Wiktoria Rosa. Jak przyznaje, dołączenie do KSM-u zmieniło jej spojrzenie na wiarę. Ważne było dla niej przede wszystkim odkrycie, że Kościół jest miejscem, w którym jest wielu młodych ludzi szczerze szukających Boga.
– Zobaczyłam, że w Kościele jest pełno młodych ludzi, którym zależy na Bogu. KSM bardzo rozwinął mnie również jako osobę, stałam się bardziej otwarta i pewna siebie.

Wiktoria wiarę rozwija poprzez konkretne zaangażowanie w życie wspólnoty: m.in. czytanie podczas mszy świętych oraz udział w wyjazdach formacyjnych. Stara się również czerpać przykład z patrona KSM-u.
– Nie zważając na sprzeciw rodziców, wstąpił do zakonu, nie bał się mieć swojego zdania i iść za powołaniem. Mimo młodego wieku nie lękał się pójścia za Bożym planem – podkreśla dziewczyna.
Formacja w KSM-ie przekłada się także na codzienne relacje i odpowiedzialność za innych. Klaudia mówi o większej otwartości, odwadze w dzieleniu się Dobrą Nowiną, a także o nauce komunikacji i stopniowym podejmowaniu coraz większej odpowiedzialności.
Tego rodzaju doświadczenie podziela również Piotr Boruta. Jego zaangażowanie w życie wspólnoty stało się okazją do zdobywania umiejętności, które przydają się także poza KSM-em.
– KSM nauczył mnie otwartości i działania w zespole. Wybór na skarbnika był dla mnie świetną lekcją. Nauczyłem się organizacji, planowania wydatków i odpowiedzialności – wspomina Piotr.
Jak dodaje, formacja dokonuje się dla niego przede wszystkim poprzez regularne uczestnictwo w życiu wspólnoty.
– Wiarę rozwijam na co dzień poprzez cotygodniowe spotkania, wyjazdy i zaangażowanie we wspólnotę – zaznacza.
Jego historia łączy się także z postacią św. Stanisława Kostki, którego Piotr postrzega jako przykład młodego człowieka potrafiącego trzymać się własnych wartości.

– Święty Stanisław Kostka to dla mnie przykład nastolatka z silnym kręgosłupem moralnym. Motywuje mnie do tego, by nie marnować potencjału, dążyć do wartościowych celów i trzymać się własnych zasad bez względu na opinie otoczenia – podkreśla.
Formacja w KSM-ie przekłada się więc nie tylko na rozwój duchowy, ale także na sposób funkcjonowania młodych w relacjach z innymi. Ich zaangażowanie oznacza naukę odpowiedzialności, współpracy i podejmowania konkretnych zadań.
Iść pod prąd
Ojciec Wojciech Trzcieliński OMI dostrzega w św. Stanisławie Kostce cechy szczególnie potrzebne młodym również dzisiaj. Jedną z nich jest odwaga, by nie podążać bezrefleksyjnie za tym, co proponuje otoczenie.
– Dzisiaj wiele rzeczy jest modnych, czy to wulgaryzmów, czy też określonych sposobów mówienia. A Stasiu Kostka pokazuje, że da się i można, w dobrym znaczeniu oczywiście, iść pod prąd. I że w relacji z drugim człowiekiem mogę być sobą. Nie muszę być taki, jakim chce widzieć mnie świat.
Dla duszpasterza ważne jest również pokazanie młodego świętego jako człowieka odpowiedzialnego za własne decyzje i powołanie.
– Ten nastolatek potrafił iść pod prąd wobec decyzji swoich rodziców, w kontekście realizacji swego powołania, mimo że było wiele przeszkód przeciwko temu. Był w tym konsekwentny, odważny, był po prostu sobą – podkreśla oblat.
Właśnie dlatego św. Stanisław może być dla młodych nie tylko patronem, ale także kimś, kto pokazuje, że wiek nie jest przeszkodą w podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji.
Klaudia zwraca uwagę na jeszcze jeden element jego historii. Święty jest dla niej wzorem wytrwałości i determinacji, a szczególne znaczenie mają słowa Ad maiora natus sum: „do wyższych rzeczy jestem stworzony”.
– Święty Stanisław Kostka jako patron KSM-u jest dla mnie wzorem do naśladowania i świetnym przykładem wytrwałości w dążeniu do wyznaczonego celu mimo trudności. Historia tego świętego uczy mnie oczywiście determinacji i konsekwencji, ale jeszcze bardziej imponuje mi jego odwaga i wiara – mówi.

Spotkanie przy ołtarzu
Dzisiejsza msza święta o godz. 19.30 w Parafii pw. św. Teresy w Siedlcach to okazja, aby młodzi wspólnie przypomnieli sobie postać swojego patrona. Jak zaznacza o. Wojciech, św. Stanisław Kostka jest jednym z dwóch patronów Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.
– Do nieba nie idziemy sami. Mamy jakiś wzór i dobrą drogę. A gdzie się najlepiej spotkać ze świętym, jeśli nie przy ołtarzu?
Nie bez znaczenia jest również fakt, że Stanisław Kostka szczególnie kochał Eucharystię. Dla oblata ważny jest także związek świętego ze św. Eugeniuszem de Mazenodem, założycielem Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, który propagował kult św. Stanisława Kostki i odmawiał ułożoną przez niego modlitwę.
– Dlatego tym bardziej się cieszę, że młodzież oblacka spotkała się dzisiaj z jednym z patronów założyciela naszego zgromadzenia – podkreśla o. Wojciech.
Dla młodych z KSM-u św. Stanisław Kostka pozostaje więc nie tylko postacią z historii Kościoła. Jego życie przypomina im o wierności, odwadze, odpowiedzialności i konsekwencji, a także o tym, że swoją drogę można świadomie wybierać już w młodym wieku.
Tekst: Karolina Binek
Fot. Patrycja Filipowicz
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
słowo do Słowa, 19 września 2026
Abp Józef Guzdek do młodych: pozwólmy Chrystusowi zapalić nasze serca
Orlen: dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii koncernu w pełni pokrywają zapotrzebowanie





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny