***ZDJÊCIE ARCHIWALNE*** Na zdjêciu archiwalnym z 06.10.2009 r. aktorka Alina Janowska. W wieku 94 lat zmar³a jedna z najpopularniejszych polskich aktorek filmowych, teatralnych, estradowych i telewizyjnych, Alina Janowska – poinformowa³ PAP prezes ZASP Olgierd £ukaszewicz, 13 listopada 2017r. (cat) PAP/Stach Leszczyñski

Nie żyje Alina Janowska [ZDJĘCIA i WSPOMNIENIA]

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W poniedziałek, w wieku 94 lat, zmarła jedna z najpopularniejszych polskich aktorek filmowych, teatralnych, estradowych i telewizyjnych, Alina Janowska – poinformował prezes ZASP Olgierd Łukaszewicz.

Pochodziła z rodziny ziemiańskiej, ojciec, z wykształcenia inżynier rolnik, był adiutantem generała Józefa Dowbora-Muśnickiego. Matka, Marcelina Rymkiewiczówna, śpiewaczka operetkowa, porzuciła obiecującą karierę dla męża i rodziny. Pytana o to, dlaczego została aktorką, Alina Janowska odpowiadała, że po prostu się do tego nadawała. Wychowała się w rodzinie o artystycznych tradycjach. „Moja mama była aktorką i śpiewaczką, a tata doskonałym aktorem-amatorem i parodystą. Naśladował ludzi w sposób wręcz doskonały, gdziekolwiek gościliśmy, to jego talent ściągał z okolicy całą miejscową inteligencję – lekarzy, inżynierów i starostę. Układał wręcz całe etiudy o gościach, którzy u nas bywali, naśladował ich głos i sposób chodzenia” – wspominała Janowska w jednym z wywiadów.

fot: Henryk Grzęda, PAP

Gotowy scenariusz na film
Jej prywatne życie to – jak mówią przyjaciele artystki – gotowy scenariusz na film. „Alina mogłaby swym życiorysem wypełnić kilka innych” – powiedział o niej aktor i reżyser Andrzej Strzelecki. Podczas okupacji zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Aresztowana przez Gestapo w nocy z 23 na 24 kwietnia 1942 r., została oskarżona o współpracę z podziemiem i pomoc rodzinie żydowskiej. Przez kilka miesięcy była więziona na Pawiaku w Warszawie. 6 listopada została zwolniona i jednocześnie uratowana przed wywozem do Oświęcimia. „II wojnę światową przeżyłam m.in. dzięki pomocy Ilse Glinickiej, pół Austriaczki, pół Estonki, przyjaciółki matki” – wspominała artystka w 2008 r. podczas wernisażu wystawy poświęconej relacjom polsko-estońskim. To Glinicka pomogła Janowskiej w wydostaniu się z Pawiaka.

fot: Andrzej Rybczyński, PAP

 

Powstanie Warszawskie
Podczas Powstania Warszawskiego Alina Janowska była łączniczką (ps. Alina) 8. kompanii Batalionu „Kiliński” w Śródmieściu. Poza „Aliną” miała też drugi pseudonim – „Setka” – z uwagi na to, że można było na nią liczyć w 100 procentach. Po wyjściu z Warszawy w październiku 1944 roku przedostała się do rodziców w Tworkach.

Po wojnie zamieszkała w Łodzi, gdzie występowała jako tancerka i piosenkarka w teatrach Domu Żołnierza i Syrena. Wypatrzona w Syrenie przez asystenta Leonarda Buczkowskiego znalazła się na planie „Zakazanych piosenek”. W 1946 r. ukończyła Szkołę Tańca Artystycznego Janiny Mieczyńskiej w Łodzi, a dwa lata później zdała aktorski egzamin eksternistyczny. Później wróciła do Warszawy (pracowała m.in w Teatrze Syrena, Komedia i w Teatrze Telewizji).

Scena i ekran
Grała również w filmach. Ogromną popularność przyniosła jej w połowie lat 60. rola w serialu „Wojna domowa” Jerzego Gruzy, w którym zagrała Irenę Kamińską. Janowska wystąpiła także w innych serialach – „Czterdziestolatek”, „Stawka większa niż życie”, „Lalka”. Można ją było też oglądać w serialu „Złotopolscy”, w którym grała apodyktyczną Eleonorę Gabriel.

fot: Ireneusz Radkiewicz, PAP

 

Społeczniczka
Alina Janowska chętnie udzielała się społecznie; dzięki determinacji artystki na warszawskim Żoliborzu powstało Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Gniazdo” organizujące zajęcia pozalekcyjne. Przez wiele lat Janowska uczestniczyła także w listopadowych kwestach na warszawskich Powązkach. Była Kawalerem Orderu Uśmiechu. Została uhonorowana m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką „Za zasługi dla Warszawy”, Prometeuszem – Nagrodą Artystyczną Polskiej Estrady za szczególne osiągnięcia dla sztuki estradowej.

Życie bez miłości nie jest nic warte
„Nie chcę już opowiadać ludziom o swojej martyrologii, że siedziałam w więzieniu, że cierpiałam, że byłam przerażona. Chcę im powiedzieć, że życie bez miłości jest nic nie warte. Bez miłości do dziecka, małżeńskiej, koleżeńskiej, miłości kochanków. Trzeba mieć siłę, żeby wykrzesać w sobie miłość do bliźniego i to nie tylko do tego, który też ci ją okazuje. Ale także do tego, który jest np. wrogo nastawiony. To jest wielka sztuka, żeby się nie zniechęcić i nie machnąć wówczas ręką. Nie można zostawiać za sobą niewyczyszczonych spraw międzyludzkich” – mówiła Janowska w wywiadzie dla „Życia Warszawy” z 2003 r.

Alina Janowska cierpiała na chorobę Alzheimera. Ostatni raz pojawiła się publicznie w marcu 2013 r. podczas 34. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, kiedy świętowała swój jubileusz pracy artystycznej.

Nie żyje Alina Janowska [ZDJĘCIA i WSPOMNIENIA]
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze