Fot. arch OMI

Oblatów we wspólnocie łączy współpraca z Jezusem Chrystusem [ROZMOWA]

Choć w nazwie pojawia się „kleryckie”, Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej od początku było wspólnotą różnorodnych powołań. O historii, sensie i współczesnym znaczeniu tego określenia opowiada Karolinie Binek o. Robert Wawrzeniecki OMI – misjonarz miłosierdzia, konsultor Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego w ramach Konferencji Episkopatu Polski.

Karolina Binek (misyjne.pl): W Konstytucjach i Regułach misjonarzy oblatów możemy przeczytać o zgromadzeniu kleryckim. Czym ono jest?

Robert Wawrzeniecki OMI: -Zasadniczo w funkcjonowaniu zgromadzeń zakonnych mamy podział na te, które są kleryckie i na te, które są laickie, bardziej zrozumiale – brackie. Mogą one być z zatwierdzenia Rzymu, czyli papieskie, oraz z zatwierdzenia biskupa diecezjalnego, czyli na prawie diecezjalnym. Jeśli spojrzymy na powstanie zgromadzenia w 1816 roku i pierwsze Reguły napisane przez św. Eugeniusza w 1818 roku dla Misjonarzy Prowansji, to widzimy, że od początku była grupa kapłanów diecezjalnych, którzy chcieli być misjonarzami. Doświadczenie zgromadzenia zakonnego nie było im początkowo znane. Pierwszy brat zakonny pojawia się dopiero w 1820 roku i wtedy dopiero ta kwestia zostaje uregulowana. Można powiedzieć, że w życiu św. Eugeniusza i zgromadzania był to pewnego rodzaju proces dojrzewania do życia zakonnego, formowania jego struktur itp.

W jaki sposób zatem formuje się takie zgromadzenie jak kleryckie? Co je wyróżnia?

– Nasze zgromadzenie jest kleryckie i na prawie papieskim, w ramach jego wspólnot znajdują się zarówno prezbiterzy, czyli kapłani, jak i bracia zakonni. Wszyscy, i kapłani, i bracia, składają śluby zakonne. Jak mówią nam teksty oblackich Konstytucji i Reguł, wspólnoty, jakie tworzymy są wspólnotami apostolskimi, czyli nastawionymi na działanie zewnętrzne. Łączą modlitwę z ewangelizacją.

Dlaczego w kontekście misjonarzy oblatów nie rozumiemy wspomnianego pojęcia wyłącznie w kontekście kleryków? Sama nazwa właśnie na to wskazuje.

– W języku polskim do dziś używamy słów na bazie tego sformułowania – mówimy, że zgromadzenie jest kleryckie i na prawie papieskim. Mamy słowa takiej jak np. „kler”, „antyklerykalizm” itp. A zatem odnosi się to do osób duchownych, a nie w sensie ścisłym do prawa kościelnego, w którym to pojęcie ma węższy zakres.

Zatem w oblackich wspólnotach mamy tych, którzy podążają ku kapłaństwu służebnemu, i tych, którzy odczytują swoje powołanie jako bracia zakonni. Jednak przede wszystkim we wspólnocie łączy nas współpraca z Jezusem Chrystusem, Zbawicielem. Łączy nas naśladowanie Jego przykładu na drodze rad ewangelicznych – czystości, posłuszeństwa i ubóstwa, a w naszym wypadku także wytrwania w zgromadzeniu.

>>> Nieszpory w Katedrze Poznańskiej z udziałem Prowincjała Misjonarzy Oblatów o. Wojciecha Popielewskiego OMI

fot. Justyna Nowicka / misyjne.pl

Co dokładnie oznacza, zgodnie z zacytowanym fragmentem, sformułowanie „wezwanie Jezusa Chrystusa, posłyszane w Kościele”?

– Obecny jubileusz 200-lecia papieskiego zatwierdzenia naszego zgromadzenia pokazuje wyraźnie, że w przez te lata św. Eugeniusz najpierw osobiście, a potem we współpracy z pierwszymi Misjonarzami Prowansji, później Misjonarzami św. Karola i Misjonarzami Oblatami Maryi Niepokalanej, dokonywał rozeznania tego, jakie aktualnie wezwanie stoi przed zgromadzeniem. Odkrywał wezwanie pochodzące od Chrystusa i Kościoła.

Z tego też powodu już w papieskim breve z 1826 roku znalazło się prowadzenie seminariów, choć formalnie w zapisach zgromadzenia pojawiło się w 1850 roku. Potem była oblacka epopeja misyjna, która rozpoczęła się po 1841 roku, a została w pewien sposób zainspirowana przez Kapitułę Generalną w 1831 roku. Dynamicznie rozwijała się w kolejnych latach (1850-1853), gdy mocno rozwijało się też samo zgromadzenie. Wreszcie jest i prowadzenie parafii, zapisane w dokumentach zgromadzenia już po śmierci założyciela w 1867. Zresztą, praktycznie każda nasza Kapituła Generalna dokonuje takiej aktualizacji „wezwania Jezusa Chrystusa posłyszanego w Kościele”.

W jaki sposób rozumieć stwierdzenie, że Jezus zaprasza misjonarzy oblatów do uczestnictwa w Jego posłannictwie słowem i czynem?

– Dla mnie zaproszenie Jezusa do uczestniczenia w Jego posłannictwie słowem i czynem dotyczy głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu każdemu człowiekowi i w różnych kontekstach kulturowych. To pokazanie, kim jest Jezus Chrystus i przyprowadzenie do Niego każdego człowieka, wobec którego głosimy Słowo Boże oraz dajemy świadectwo wspólnotowego, zakonnego życia. To służba najbardziej opuszczonym, która czasem objawia się w dawaniu ludziom nadziei na lepsze jutro, np. przez edukację, dostęp do wody itp.

Co oznacza, że zgromadzenie kleryckie jest na prawie papieskim? Jakie to ma znaczenie dla jego misji?

– Zgromadzenie na prawie diecezjalnym ogranicza swoją działalność praktycznie do terenu diecezji, czasem kilku lub jednego kraju, choć może być zapraszane także przez innych biskupów. Papieskie zatwierdzenie, jakie uzyskał święty Eugeniusz dwieście lat temu, sprawia, że daje nam to możliwość działania na całym świecie, choć oczywiście – jak mówią nasze Konstytucje i Reguły – we współpracy z biskupami miejsca. Nasza misja jest uznana przez Stolicę Apostolską.

Obrazowo można powiedzieć, że w naszych sprawach wewnętrznych podlegamy bezpośrednio Stolicy Apostolskiej, a nie biskupowi diecezjalnemu. Oczywiście, biskupowi miejsca też w pewien sposób podlegamy, gdy na przykład prowadzimy na jego terenie duszpasterstwo. Zazwyczaj w imieniu papieża ten nadzór odbywa się za pośrednictwem Dykasterii ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

W jaki sposób prezbiterzy oraz bracia współpracują w zakonie?

– Ważne jest, aby w zgromadzeniu nie mieszać wzajemnych ról, gdyż każda z nich jest ogromnie ważna. Tak jak bez posługi prezbiterów pewne rzeczy byłyby niemożliwe w misji zgromadzenia, tak też i pewne rzeczy nie byłyby możliwe bez posługi braci zakonnych. Śledząc historię i teraźniejszość wielu misji, można śmiało powiedzieć, że te posługi się uzupełniają. Bez ogromnej posługi naszych braci wielu zadań stojących przed zgromadzeniem nie udałoby się zrealizować.

Ciekawe, że w historii i obecnie wzorem oblackiej wspólnoty, a zatem też współpracy prezbiterów i braci, jest wspólnota apostołów z Jezusem. Zresztą, obecnie – dzięki zmianie prawa kanonicznego dokonanej przez papieża Franciszka – możliwe jest, by brat zakonny w instytucie kleryckim był przełożonym lokalnym, prowincjalnym czy nawet generalnym.

Fot. arch oblaci

W jaki sposób śluby zakonne kształtują codzienne życie misjonarza oblata?

– Śluby zakonne przede wszystkim dają pewnego rodzaju wolność do posługi, jaką pełnimy wobec ludzi, do których jesteśmy posłani. Jest to wolność przeżywana zewnętrznie, gdyż nie zatrzymują nas różne zobowiązania. Ale jest też doświadczana wewnętrznie, gdyż pozwala w duchu braterstwa przeżywać życie wspólnotowe, pomagając sobie wzajemnie pomnożyć w nas łaskę Boga złożoną w sakramencie chrztu. Inspirację do tego, jak w pełni oddać się dziełu Zbawiciela w Kościele, czerpiemy ze wzoru Maryi. Ona uczy nas odpowiedzi płynącej z wiary.

Jednocześnie w pełni otwieramy się na działanie Ducha Świętego, wskazującego sposoby realizacji naszej misji.

Co oznacza naśladowanie Jezusa Chrystusa we współczesnym świecie?

– W naszych Konstytucjach i Regułach mowa jest o nas, jako o współpracownikach Zbawiciela. Tego pragnął św. Eugeniusz. Nie oznacza to tylko naśladowania Chrystusa, ale i pewien proces, który dla każdego z nas nigdy się nie kończy. Najpierw trzeba Jezusa głębiej poznać. To niepozorne słowo „głębiej” jest bardzo ważne. Potem trzeba utożsamić się z Jezusem, czyli mieć takie same uczucia jak On względem Boga, Kościoła i ludzi. Owocem zaś tych dwóch etapów jest to, byśmy – zgodnie z duchowością sulpicjańską, przekazaną zgromadzeniu przez założyciela – pozwolili Jezusowi, aby w nas żył. Odbywa się to na dwa sposoby. Pierwszym jest odtworzenie w swoim życiu misjonarsko-apostolskim postawy Jezusa i bezinteresowne służenie drugiemu człowiekowi zgodnie z charyzmatem zgromadzenia. Drugim jest oblacja, czyli ofiarowanie się całkowicie Bogu poprzez życie zakonne.

Kim dziś są „ubodzy”, do których oblaci są szczególnie posłani?

– To pytanie musi wciąż ewoluować. Na pytanie, kim są ubodzy i gdzie są odpowiadał już św. Eugeniusz i nasi pierwsi bracia, kiedy podejmowali posługę misji i rekolekcji, kiedy angażowali się misyjnie. I na to pytanie oblaci odpowiadają od 200 lat. Chcą odpowiedzieć na potrzeby  Kościoła i ludzi najbardziej opuszczonych, by pomóc im odkryć światło Ewangelii, dające nadzieję we wszelkich beznadziejnościach przeżywanych dziś przez świat i pojedynczego człowieka.

Sam, dokonując obecnie rozeznania jako misjonarz miłosierdzia, widzę, że dziś mamy do czynienia z ubogimi o różnych obliczach, nie zawsze związanych z brakami materialnymi. Dlatego wyznacznikiem są dla mnie tu słowa z naszych Konstytucji i Reguł z 1818 i 1826 roku, które są też zapisane w obecnych jako obrazujące nasz charyzmat: „Niech misjonarze zawsze przyjmują grzeszników z niewyczerpaną miłością; niech im dodają odwagi… okazując im współczujące serce; słowem, niech tak się z nimi obchodzą, jakby sami chcieli być traktowani, gdyby się znaleźli w ich nieszczęsnym położeniu”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze