Matka Boska z Pompejów. Fot. Domena Publiczna/wikipedia

Ocaleją ci, którzy odmawiają różaniec 

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

 W Pompejach widzimy przykład tego, czego w mieście człowieka może dokonać wiara, rodząc apostołów miłosierdzia, którzy poświęcają się służbie najmniejszym i ubogim – mówił Benedykt XVI w sanktuarium Matki Boskiej żańcowej w Pompejach w 2008 r. 

Pompeje były rozkwitającym miastem. Posiadały najnowocześniejszy system wodociągowy i inne rozwiązania architektoniczne. Rzymska arystokracja spędzała tam czas na rozrywkach. Wszystko jednak zmieniło się pewnego dnia w 79 r. Wulkan Wezuwiusz, który był nieaktywny od kilku tysięcy lat, wybuchł. – Pojawiło się tyle pyłu, że jego część dotarła aż do Afryki, Syrii i Egiptu; także do Rzymu. Wypełnił nad nim niebo i zakrył słońce – pisał o tym zjawisku Kasjusz Dion, rzymski historyk żyjący kilkadziesiąt lat po wydarzeniach w Pompejach. W IX w. rodziny, które trudniły się rolnictwem, wniosły w pobliżu ruin w Pompejach skromną kapliczkę. Dopiero jednak w 1872 r., gdy przybył tam adwokat Bartłomiej Longo (dzisiaj jest już błogosławionym Kościoła katolickiego), odkrył, że miejsce to umiera, a od śmierci ostatniego proboszcza nikt tam się już nie modli. Niestety, mało mieszkańców tego miasta utrzymywało praktykę modlitwy.

Jednak we śnie Bartłomiej Longo zobaczył zmarłego przyjaciela, który powiedział: 

Uratuj ten lud, Bartłomieju! Rozpowszechniaj różaniec. Pobudzaj ludzi, by się modlili. Maryja obiecała ocalenie dla tych, którzy to robią! 

Longo nie zastanawiał się długo. Sprowadził do Pompejów różańce, by mieszkańcy modlili się o nawrócenie. Tak też się stało, a z każdą wspólną modlitwą liczba obecnych mieszkańców rosła. W 1878 r. Bartłomiej otrzymał od pewnego klasztoru w Neapolu obraz Matki Bożej ofiarującej różaniec św. Dominikowi i św. Róży z Limy. Ponieważ obraz był bardzo zniszczony, malarz zmienił na nim postać św. Róży na św. Katarzynę ze Sieny. Obraz znalazł się na ołtarzu świątyni, która nawet nie została dokończona. Ale już zaczęły się dziać prawdziwe cuda.

W 1887 r. kard. Monaco La Valetta umieścił na nim diamentową koronę. Poświęcił ją papież Leon XII dopiero w 1891 r., jednocześnie święcąc sanktuarium, które od tej chwili było obecne w miejscu świątyni. Papież Benedykt XVI podczas homilii w tym sanktuarium w 2008 r. powiedział:

Różaniec jest duchową «bronią» w walce ze złem, z wszelką przemocą, w walce o pokój w sercach, w rodzinach, w społeczeństwie i na świecie (…). Kto mógł pomyśleć, że tutaj, przy ruinach starożytnych Pompei, powstanie sanktuarium maryjne o światowej sławie? I tyle dzieł o charakterze społecznym, które przekładają Ewangelię na konkretną posługę ludziom potrzebującym? Tam gdzie dociera Bóg, nawet pustynia zakwita. Także bł. Bartłomiej Longo swoim osobistym nawróceniem dał świadectwo tej duchowej siły, która przemienia wnętrze człowieka i sprawia, że potrafi on dokonywać rzeczy wielkich!

Ocaleją ci, którzy odmawiają różaniec 
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze