Fot. ekai.pl

Panasiuk: wizyta patriarchy Bartłomieja ma charakter polityczny

Wizytę patriarchy Bartłomieja skomentował Patryk Panasiuk, prezes Fundacji Hagia Marina i ekspert w Biurze Ministra Obrony Narodowej. Działacz polskiego środowiska prawosławnego specjalizujący się w polityce religijnej i protokole dyplomatycznym Kościoła Prawosławnego.

Komentarz Patryka Panasiuka:

„Na zaproszenie Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz Prawosławnego Metropolity Warszawskiego i całej Polski Sawy, pod koniec marca Polskę odwiedzi Jego Świątobliwość Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. Jest on honorowym zwierzchnikiem światowego prawosławia i najwyższym jego przedstawicielem wobec międzynarodowej społeczności.

Wydaje mi się, że może to być wydarzenie dziejowe dla prawosławia w tej części Europy. Według oficjalnego komunikatu Patriarchatu Ekumenicznego, Jego Świątobliwość ma spotkać się w Polsce z uchodźcami z Ukrainy. Od osób z kręgu Dworu Patriarszego wiem, że planowane jest też spotkanie Patriarchy z grecką społecznością w Warszawie.

Planowana wizyta ma raczej wymiar polityczny i wpisuje się w ciąg wydarzeń, które na przestrzeni ostatniej dekady miały miejsce w światowym prawosławiu. Nie zapominajmy, że na Ukrainie od lat (a szczególnie od 2019) trwa także konflikt religijny pomiędzy Ukraińską Prawosławną Cerkwią podległą Patriarchatowi Moskiewskiemu, a Prawosławną Cerkwią Ukrainy, która w 2019 roku otrzymała od Konstantynopola Tomos Autokefalii, zyskując administracyjną niezależność. Nadanie autokefalii Kijowowi spowodowało szereg konfliktów wśród innych lokalnych Cerkwi, który Moskwa zaczęła rozgrywać bazując na swoich politycznych i finansowych wpływach.

Tak więc w prawosławiu ustawiła się oś „rosyjska”- Cerkwie: Jerozolimy, Antiochii, Serbii, Czech i Słowacji, z Moskwą na czele; oraz oś „helleńska” z Cerkwiami: Aleksandrii, Grecji i Cypru, na czele z Konstantynopolem. W trzeciej grupie ulokowały się się Cerkwie mniej lub bardziej zależne od Moskwy czy Konstantynopola, w tej grupie był też Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (PAKP).

Mimo wcześniejszych perturbacji, ale także pod olbrzymim naciskiem wiernych i duchowieństwa PAKP, polska Cerkiew wydała wczoraj bardzo jasny i mocny komunikat, potępiając działania Federacji Rosyjskiej i wzywając rosyjską Cerkiew do aktywnego zaangażowania się na rzecz zakończenia wojny. Dlatego w obecnej sytuacji, prawosławie w Polsce stoi przed historyczną szansą odcięcia się raz na zawsze od Russkiego Miru i powrotu do swoich grecko-biznatyjskich korzeni. To wielka szansa dla naszej społeczności, która poprzez napływ tak licznych grup migrantów z Ukrainy stanie się bardzo dużą Cerkwią o strategicznym wręcz znaczeniu dla polskiej społeczności i Rzeczypospolitej.

Przed nami, polskimi prawosławnymi działaczami, politykami i duchownymi, stoi duże i ważne wyzwanie – wsparcie PAKP w przyjęciu i asymilacji milionów uchodźców. Wierzę, że polskie państwo i jego liderzy z całej sceny politycznej rozumieją wagę sytuacji, i będą nas wspierać w odbudowie polskiego charakteru prawosławia. Dzisiaj jest to nie tylko polską racją stanu, ale także kwestią przyszłości naszej Cerkwi i jej duchowości.

Warto zauważyć, że w ostatnim czasie kontakty na linii Belweder – Fanar są bardzo żywe i serdeczne. Podczas ostatniej wizyty w Turcji, Prezydent Andrzej Duda spotkał się z Patriarchą Bartłomiejem w jego siedzibie w stambulskiej dzielnicy, Fanarze. Wcześniej zaś, poza protokołem, Patriarcha wziął udział w Marszu Żywych w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Ostatnio tak żywe i dobre kontakty między władzami Polski a stolicą światowego prawosławia miały miejsce w dwudziestoleciu międzywojennym.”

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze