fot. Vatican Media
Papież dostał ciastka wyrabiane w jego poprzedniej diecezji
Po wyjściu Papieża z Villa Barberini powitały go licznie zebrane osoby. Leon XIV przywitał się m.in. z rodzicami, którzy stracili 22-letniego syna.
Papież zgodnie ze zwyczajem wtorek spędził w Castel Gandolfo, który jest dla niego dniem odpoczynku i pracy w tym miejscu.

Zgromadzeni przy Villa Barberini ludzie skandowali: „Papież Leon” i „Niech żyje Papież!”, niektórzy śpiewali pieśni. Ojciec Święty uścisnął wiele dłoni, witał się z wiernymi przybyłymi z Meksyku, Brazylii, Gwatemali i Nikaragui. Wielu próbowało uwiecznić go na zdjęciach i filmach, wyciągając wysoko telefony. Ktoś podarował mu ciastka z Chiclayo, peruwiańskiej diecezji, której przed laty był biskupem, ktoś inny wręczył mu książkę, a jeszcze inni kartki i listy. Papież pobłogosławił też parę, która niedawno straciła swojego 22-letniego syna.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny