Papież ze społecznością romską Fot. EPA/ANDREAS SOLARO / POOL

Papież Franciszek do Romów: proszę Was o przebaczenie

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Papież Franciszek, przebywający w Rumunii, poprosił w imieniu Kościoła przedstawicieli społeczności Romów o przebaczenie za dyskryminację, „znęcanie się” i uprzedzenia, jakich dopuścili się wobec nich chrześcijanie.

Z romską wspólnotą papież spotkał się w niedzielę w mieście Blaj w Siedmiogrodzie na zakończenie swej wizyty w Rumunii.

Podczas spotkania w nowym kościele pod wezwaniem świętego Andrzeja Apostoła i błogosławionego Ioana Suciu Franciszek podkreślił: „W Kościele Chrystusowym jest miejsce dla wszystkich”. „Kościół jest miejscem spotkania i musimy o tym przypominać nie jako o pięknym haśle, ale jako o części dowodu tożsamości naszego bycia chrześcijanami” – dodał.

Papież wyznał: „Chciałem uścisnąć wasze ręce, spojrzeć w wasze oczy, wpuścić was do mego serca”. „Ale – zaznaczył – w moim sercu noszę ciężar. Jest to ciężar dyskryminacji, izolacji i znęcania się, jakich doznały wasze wspólnoty”.

„Historia mówi nam, że także chrześcijanom, nawet katolikom, nie jest obce tak wielkie zło. Chciałbym prosić za to o przebaczenie” – mówił Franciszek.

Następnie powiedział: „Proszę w imieniu Kościoła o przebaczenie Pana i wasze przebaczenie za to, że na przestrzeni dziejów was dyskryminowaliśmy, znęcaliśmy się lub patrzyliśmy na was źle, oczami Kaina, a nie Abla, i nie potrafiliśmy was uznać, docenić i bronić w waszej wyjątkowości”.

Jak zauważył, w atmosferze obojętności podsycane są uprzedzenia i wzbudzana jest niechęć. „Ileż razy osądzamy pochopnie, używając słów, które ranią, postaw, które sieją nienawiść i tworzą dystanse” – dodał.

„Gdy ktoś zostaje z tyłu, ludzka rodzina nie idzie naprzód. Nie jesteśmy w pełni chrześcijanami, ani nawet ludźmi, jeśli nie potrafimy widzieć osoby przed jej działaniami, przed naszymi osądami i uprzedzeniami” – ostrzegł.

Fot. PAP/EPA/ANDREAS SOLARO / POOL

Papież mówił, że „zawsze w historii ludzkości są Abel i Kain; jest wyciągnięta ręka i ręka, która bije”. Jak stwierdził, są ludzie, którzy widzą w drugim człowieku brata, i tacy, którzy widzą w nim „przeszkodę na swej drodze”.

„Istnieje cywilizacja miłości i cywilizacja nienawiści. Każdego dnia trzeba wybierać między Ablem a Kainem. Podobnie jak na rozdrożu, często staje przed nami decydujący wybór: czy pójść drogą pojednania czy też zemsty” – mówił.

Apelował o to, by wybrać drogę Jezusa, prowadzącą do pokoju, przez przebaczenie.

„Nie dajmy się ponieść wrogości, która cofa nas wstecz: żadnych urazów. Ponieważ żadne zło nie naprawi innego zła, żadna zemsta nie ugasi niesprawiedliwości, wszelka niechęć nie jest dobra dla serca, żadne zamknięcie nie przybliża” – wskazywał Franciszek.

Wezwał przedstawicieli społeczności romskiej, aby podążali razem, „budując świat bardziej ludzki, wychodząc poza lęki i podejrzenia, porzucając bariery”, oddzielające od innych.

„Trzeba poświęcić się wspólnemu pielgrzymowaniu – dodał papież – z godnością rodziny, godnością zarabiania na chleb powszedni”.

Spotkanie to było ostatnim punktem trzydniowej wizyty Franciszka w Rumunii. Wieczorem papież powróci do Rzymu.

Zobacz także
Wasze komentarze