papież Franciszek selfie

FOT. L’OSSERVATORE ROMANO

Papież i „płynne społeczeństwo”

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Papież Franciszek i Zygmunt Bauman mieli podobne spojrzenie na wiele spraw – mówi portalowi misyjne.pl Thomas Leoncini, autor wywiadu-rzeki „Płynne pokolenie”. W jakich kwestiach Ojciec Święty i polski filozof mieli podobne poglądy?

Papież Franciszek nieraz udowadniał, że nadąża za współczesnym światem. Rozumie mechanizmy, które nim rządzą. To oczywiście przede wszystkim zasługa tego, że jest blisko wiernych, spotyka się z nimi, rozmawia i udziela wywiadów. Kilkukrotnie sam przyznawał jednak, że polski filozof i socjolog przez swoje publikacje ułatwia mu zrozumienie niektórych procesów, które są częścią tzw. „płynnej nowoczesności”.

Przemiana nowych pokoleń

– Papież darzy Baumana ogromnym szacunkiem – podkreśla Thomas Leoncini, który jest autorem wywiadów-rzek zarówno z Ojcem Świętym, jak i Zygmuntem Baumanem. Do socjologicznych badań polskiego naukowca Leoncini odnosi się w bardzo osobisty sposób. – Jestem częścią „płynnego pokolenia” (młodych ludzi urodzonych w latach 80. XX w.), które Zygmunt Bauman tak szczegółowo przebadał w swoim zawodowym życiu. (…) Bauman zawsze opowiadał o rzeczywistości dzisiejszych młodych w taki sposób, że zdawało się, iż sam nią żyje. Nikomu wcześniej nie udało się z podobną precyzją przedstawić psychologicznych przemian nowych pokoleń. W wielu dziełach opisał to, co spotkało nas w ponowoczesności. Kiedy łudziliśmy się jeszcze, że czeka nas pewna przyszłość, typowa dla „stabilnej” nowoczesności, on już wiedział, co nastąpi, i zaczął o tym pisać – pisał Leoncini na łamach miesięcznika „Znak”.

Zygmunt Bauman

fot. PAP/Maciej Kulczyński

Papież Franciszek o Zygmuncie Baumanie

Papież Franciszek w kilku swoich wypowiedział wyrażał uznanie dla obserwacji i przenikliwości, z jaką polski filozof badał współczesne społeczeństwo. Ojciec Święty w rozmowie z meksykańską telewizją opowiadał o swoim zafascynowaniu ostatnią książką Zygmunta Baumana „Nati liquidi” („Płynne pokolenie”). Zdaniem papieża wskazuje ona na ważny problem wykorzenienia nowych pokoleń. – Papież Franciszek wielokrotnie stwierdzał, że był pod wielkim wrażeniem treści książki „Płynne pokolenie”, książki zawierającej najnowsze przemyślenia Baumana na temat współczesnych młodych – mówi Leoncini dla misyjne.pl. – Zygmunt Bauman i Ojciec Święty zgadzają się co do wielu punktów. Najważniejsze jest jednak ich podejście do „paradygmatu dialogu między różnorodnością”. Bauman zawsze był intelektualnie zaangażowany w budowanie mostów, a nie murów pomiędzy ludźmi i dlatego, mimo że był ateistą, katolicy mogą znaleźć w jego poglądach mnóstwo wartości – dodaje.

Bauman „oczarowany” papieżem

Również Zygmunt Bauman w rozmowach z mediami nie szczędził Franciszkowi słów sympatii i podziwu. Po międzyreligijnym spotkaniu w Asyżu socjolog powiedział dziennikowi „L’Osservatore Romano”, że jest „oczarowany” tym, co robi papież Franciszek. Wyraził opinię, że jego pontyfikat jest wielką szansą nie tylko dla Kościoła katolickiego, ale i dla całej ludzkości. – Odrzucenie sztywnych obowiązujących reguł i zdolność Jorge Mario Bergoglio do dotykania serc ludzi przypominają podobną postawę Jana XXIII – podkreślał Bauman. – Obecny papież jest nieustraszony w swym sposobie postępowania – dodał. – Bergoglio potrafi odnieść się do duchowości typowej w naszych czasach; do zwolenników „Boga osobistego”. Bo oni nie są zbyt zainteresowani moralnymi nakazami wprowadzonymi przez reprezentantów instytucji religijnych, ale pragną znaleźć sens we fragmentaryczności ich egzystencji – ocenił Zygmunt Bauman. Podkreślił, że wielkie wrażenie zrobiło na nim też podejście papieża z Argentyny do kwestii dialogu. Zauważył, że Franciszek pojmuje dialog nie jako dobieranie sobie rozmówców myślących w podobny sposób, jak on, ale jako konfrontację z całkowicie innym punktem widzenia.

Fot. PAP/EPA/CLAUDIO PERI

Bóg nigdy nie odrzuca

Zdaniem Thomasa Leonciniego papież bardzo dobrze rozumie młode pokolenie i swoim nauczaniem pokazuje, że nikt nie jest przez Boga wykluczony. – Dla młodych ludzi jedynym, czego mogą być pewni, to niepewność. Kruchość dotyka każdej sfery ich życia: relacji, pracy, a także życia wewnętrznego – podkreśla Leoncini. Media społecznościowe wykreowały rzeczywistość, w której każdy szuka jak najszerszej akceptacji. – Bycie odrzuconym stało się największym lękiem młodych ludzi. Papież daje młodym nadzieję i utwierdza ich w przekonaniu, że Bóg nigdy nie odrzuca człowieka – dodaje.

Nowa tożsamość

Odrzucenie i szukanie akceptacji jest jednym z ważnych wątków „Płynnego pokolenia”. Szukanie akceptacji jest oczywiście zrozumiałe. Problem polega jednak na tym, że współcześnie człowiek często wpada w pułapkę, która polega na tym, że zamiast akceptacji siebie wybieramy drogę radykalnej zmiany i nadawania sobie nowej tożsamości. Widać to na przykładzie danych dotyczących operacji plastycznych.

„Od 2000 r. odnotowano w statystykach wzrost liczby zabiegów powiększania piersi aż o 89% (99 614 operacji w 2015 r. w porównaniu z 52 836 w 2000 r.), zabiegów liftingu pośladków o 252% ( 4 767 w 2015 r. w porównaniu z do 1 356 w 2000 r.), a liftingu okolic intymnych o 3973% (8 431 w 2015 r. w porównaniu z 207 w 2000 r.)” – czytamy w „Płynnym pokoleniu”.

Zygmunt Bauman zwraca uwagę, że kultura panująca w społeczeństwie konsumpcyjnym rządzi się maksymą: „Jeśli możesz coś zrobić, musisz to zrobić”. I w ten oto sposób podaż przekształca się z popyt. Dotyczy to oczywiście nie tylko operacji plastycznych, ale właściwie każdej gałęzi gospodarki. Patrząc stricte ekonomicznie jest to oczywiście zjawisko pożądane, napędzające konsumpcję na niespotykaną dotąd skalę.

W książce „Płynne pokolenie”, dialogu pomiędzy Zygmuntem Baumanem i Thomasem Leoncinim, pojawia się wiele wątków dotyczących funkcjonowania młodego pokolenia. Przeczytamy chociażby o przemianach w dziedzinie seksualności, czy agresywności. Polski filozof dzieli się swoimi ostatnimi refleksjami na temat kierunków, jakie obiera współczesne społeczeństwo. Bauman zaobserwował to, co dla wielu jest dzisiaj źródłem cierpienia: wykorzenienie swojej tożsamości. Okazuje się, że poszukiwanie nowego „ja” i nowych punktów zaczepienia jest dla młodych wielkim wyzwaniem, któremu nie zawsze potrafią sprostać. Wolność jest nam przecież nie tylko dana, ale również zadana. Dlatego tak ważne jest wybieranie odpowiednich wartości, aby swoją wolność umiejętnie zagospodarować.

Zobacz także
Wasze komentarze