fot. Vatican media

„Papież modlił się na moim różańcu” – mówi Sergi, który nie chciał jechać na spotkanie z Leonem XIV

Sergi, młody Katalończyk z parafii św. Feliksa w diecezji Terrassa, nie planował udziału w papieskiej wizycie w sanktuarium Montserrat. Zaproszenie przyszło niespodziewanie od wolontariusza Misjonarek Miłości. Razem ze swoją dziewczyną Marią postanowił jednak skorzystać z okazji, choć oboje musieli wziąć w pracy dzień wolny. Nie przypuszczali, że spotkanie z papieżem Leonem XIV zamieni się w historię, której długo nie zapomną.

Kiedy Ojciec Święty przejeżdżał przez atrium sanktuarium, Sergi znalazł się bardzo blisko trasy przejazdu. Wyjął swój różaniec, licząc na papieskie błogosławieństwo.

„Chciałem tylko, żeby mi go pobłogosławił i tyle. Ale on zapytał mnie: «To dla mnie?». Przecież nie mogłem powiedzieć, że nie, więc oczywiście odpowiedziałem, że tak. I papież go zatrzymał” – opowiadał w rozmowie z EWTN News.

Na nagraniu zarejestrowanym przez ekipę EWTN News widać, jak papież bierze różaniec i chowa go do kieszeni. Kilka minut później Sergi i Maria zobaczyli na ekranie, że Leon XIV… modli się właśnie na tym różańcu.

>>> Papież: nigdy nie łączyć imienia Boga z wojną 

„Zorientowaliśmy się, że to ten sam różaniec, którego użył do modlitwy!” – relacjonował chłopak.

Po zakończeniu wydarzenia Maria zaproponowała, by spróbować odzyskać różaniec. Nie było to łatwe, bo papież znajdował się już w samochodzie, a kolumna ochrony ruszała z miejsca. Sergi zaczął więc biec w dół Montserrat, próbując zwrócić uwagę Ojca Świętego. „W pewnym momencie powiedziałem sobie: «no dobra, niech papież go zatrzyma», i się poddałem. Ale moja dziewczyna powiedziała: «próbuj dalej»” – wspominał.

Chłopak ruszył ponownie. Krzyczał do papieża, prosząc, by oddał mu różaniec. Gdy zrozumiał, że kolumna nie może się zatrzymać, poprosił, by Ojciec Święty mu go rzucił.

fot. Vatican media

„W tamtej chwili nie myślałem racjonalnie. Wiedziałem tylko, że chcę odzyskać różaniec, skoro papież się na nim modlił” – przyznał.

Leon XIV w końcu go wysłuchał. Z pomocą policjanta Sergi odzyskał swój różaniec, już „omdlony przez papieża”. „Pojechaliśmy tam, niczego nie oczekując, a wróciliśmy z największym prezentem, jaki mogliśmy otrzymać” – mówił młody Katalończyk.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze