fot. PAP/EPA/VATICAN MEDIA
Papież odwiedzi Urugwaj – oazę spokoju i stabilności w Ameryce Południowej
Papież Leon XIV przybędzie w piątek do Urugwaju, oazy spokoju w Ameryce Południowej, a zarazem najmniej religijnego kraju na tym kontynencie. Urugwaj wyróżnia się stabilnością polityczną i gospodarczą. Słynie z produkcji wołowiny – na jednego mieszkańca przypadają tam ponad trzy sztuki bydła.
W sondażach jako katolicy określa się mniej niż 40 proc. ludności Urugwaju, a blisko połowa nie deklaruje przynależności do żadnej grupy religijnej. Urugwajski Kościół liczy tymczasem, że papież przywiezie do kraju przesłanie „nadziei i życia” dla wszystkich, zwłaszcza w obliczu wysokiego wskaźnika samobójstw.
Oficjalnym hasłem pielgrzymki Leona XIV do Urugwaju jest: „Zwiastuję wam radość wielką”.

Urugwaj nazywany jest czasem „Szwajcarią Ameryki Południowej” ze względu na wysoki poziom rozwoju, siłę instytucji demokratycznych, stabilność polityczną, gospodarczą i finansową. Bank Światowy zalicza go do państw o wysokich dochodach, a ponad 60 proc. jego prawie 3,5 mln mieszkańców – do klasy średniej.
Od powrotu do demokracji po dyktaturze wojskowej z lat 1973-85 Urugwajem nie wstrząsały poważne kryzysy. Polityka kraju opiera się w dużej mierze globalnym tendencjom do polaryzacji i radykalizacji. Ostatnie wybory prezydenckie, w 2024 roku, komentatorzy określali jako „najnudniejsze na świecie”.
Od czasów kolonialnych gospodarka oparta była na eksporcie towarów rolnych, szczególnie wołowiny. W Urugwaju jest około 12 mln sztuk bydła, czyli 3,5 razy więcej niż ludzi, a trzy czwarte powierzchni kraju pokrywają pastwiska. 90 proc. ludności mieszka w miastach, a połowa – w stołecznej metropolii Montevideo.

Obecnie gospodarkę napędza konsumpcja wewnętrzna, a istotną rolę odgrywają sektor finansowy, przemysł i turystyka. Prawie cała energia elektryczna w kraju produkowana jest ze źródeł odnawialnych. Urugwajczycy uchodzą za jeszcze większych miłośników yerba mate niż Argentyńczycy i rywalizują z nimi o prymat w spożyciu mięsa wołowego per capita.
Choć wskaźniki nierówności majątkowych są niskie, jak na warunki latynoamerykańskie, z najnowszych danych rządowych wynika, że prawie 15 proc. ludności żyje poniżej granicy ubóstwa. Poważnym problemem jest też stosunkowo wysoki wskaźnik zabójstw, przypisywany walkom między gangami handlarzy narkotyków.
Urugwaj stał się niepodległym państwem w 1828 roku i początkowo był silnie katolicki, ale z czasem ulegał sekularyzacji. Konstytucja z 1917 roku wprowadziła rozdział państwa od religii, a ustawa przyjęta dwa lata później wyeliminowała religijne odniesienia z oficjalnych nazw świąt.

Od tamtej pory Boże Narodzenie formalnie nazywa się Dniem Rodziny, Święto Trzech Króli – Dniem Dzieci, Wielki Tydzień – Tygodniem Turystyki, a Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny 8 grudnia – Dniem Plaż.
W 2012 roku Urugwaj jako drugi kraj Ameryki Łacińskiej, po komunistycznej Kubie, dopuścił aborcję do 12. tygodnia ciąży niezależnie od okoliczności. Rok później zalegalizowano tam małżeństwa osób tej samej płci, a także uprawę, sprzedaż i konsumpcję marihuany.
Przedstawiciele urugwajskiego Kościoła podkreślali, że wizyta papieża będzie nie tylko wielkim wydarzeniem dla katolików, ale także okazją dla pozostałych Urugwajczyków, by wsłuchać się w jego przesłanie. Kardynał Daniel Sturla, arcybiskup Montevideo, oświadczył w październiku, że oczekuje przesłania „nadziei i życia” w obliczu wysokich wskaźników samobójstw.
Według rankingu „World Happiness Report” Urugwaj jest najszczęśliwszym krajem Ameryki Południowej (miejsce 31. na świecie). Jednak współczynnik samobójstw oscyluje tam w ostatnich latach wokół 20 na 100 tys. mieszkańców i jest dwa razy wyższy od średniej na kontynencie. Kryzys dotyka szczególnie osób młodych oraz seniorów po 80. roku życia.
Wśród powodów wymieniane jest poczucie samotności, które deklaruje jeden na trzech Urugwajczyków. Pojawiały się jednak także opinie, że w innych krajach Ameryki Łacińskiej wskaźniki mogą być zaniżone, z jednej strony z powodu mniej rozwiniętej służby zdrowia niż w Urugwaju, a z drugiej – większego wpływu religii i uznawania samobójstwa za grzech.

Sturla przekazał, że Leon XIV zapoznał się z sytuacją w Urugwaju i był poruszony kwestią samobójstw wśród młodzieży. – Nie będzie mówił o samobójstwach, ale ważne jest, byśmy zdali sobie sprawę, że Urugwaj potrzebuje zastrzyku nadziei, życia i miłości do życia. Posiadania ducha walki, by iść naprzód – powiedział.
Leon XIV pozostanie w Urugwaju do niedzieli. Przed wylotem do Argentyny odprawi mszę w narodowym sanktuarium maryjnym w mieście Florida przy okazji obchodzonego tego dnia Święta Matki Bożej Trzydziestu Trzech, patronki Urugwaju.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Urugwaj – Kościół w zsekularyzowanym kraju
Kard. Pietro Parolin: papież w Ameryce Łacińskiej będzie świadkiem jedności i pojednania
Ogromne zainteresowanie mediów wyjątkową podróżą papieża Leona XIV





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny