Papież: zamiast murów potrzebna jest globalizacja solidarności

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Papież Franciszek podczas spotkania z rzymską Wspólnotą świętego Idziego mówił, że na świecie zamiast murów trzeba budować „globalizację solidarności”. „Chrześcijanin z racji swego powołania jest bratem każdego człowieka, zwłaszcza jeśli jest ubogi”- dodał.

W czasie niedzielnego spotkania modlitewnego w bazylice na rzymskim Zatybrzu, gdzie znajduje się siedziba dobroczynnej wspólnoty, obchodzącej 50-lecie istnienia, Franciszek powiedział, że „w dzisiejszym świecie często panuje strach”.

W swym wystąpieniu podkreślił, że jest to „prastara choroba”. Ale nasze czasy – dodał – „znają wielki strach przed szerokimi wymiarami globalizacji”.

„Strach ten skupia się często na tym, kto jest obcy, inny niż my, ubogi, jakby był wrogiem. A więc jest tendencja, by bronić się przed tymi osobami, wierząc, że w ten sposób zachowujemy to, co mamy i czym jesteśmy” – zauważył Franciszek.

Przyznał, że „klimat strachu może zarazić także chrześcijan”, którzy otrzymanych darów nie dzielą z innymi, lecz zachowują dla siebie.

„Jeśli jesteśmy sami, łatwo ulegamy strachowi”- ostrzegł papież.

Mówił, że „przyszłość świata wydaje się niepewna” i przypomniał o trwających wojnach.

„Pomyślmy o bólu narodu Syrii, z którego przyjęliście w Europie uchodźców poprzez korytarze humanitarne” – powiedział papież, odnosząc się do inicjatywy Wspólnoty świętego Idziego. We współpracy z rządem Włoch i kościołami ewangelickimi sprowadziła ona samolotami setki syryjskich uchodźców z obozów w Libanie. Niektórzy z nich uczestniczyli w spotkaniu w bazylice i opowiadali papieżowi o swych doświadczeniach.

Nawiązując do wojen na świecie, papież zapytał: „Jak to możliwe, że po tragediach XX wieku można znowu ulegać tej samej absurdalnej logice?”.

W dalszej części przemówienia Franciszek podkreślił, że na świecie przed wieloma ludźmi, zwłaszcza ubogimi, „wzniesione zostały nowe mury”, a „odmienność jest okazją do wrogości i konfliktu”.

„Trzeba zbudować globalizację solidarności i ducha” – apelował.

Wskazał: „Przyszłością globalnego świata jest życie razem; ten ideał wymaga zaangażowania na rzecz budowy mostów, prowadzenia dialogu, spotkań”.

„Każdy – podkreślał papież – wezwany jest do miłosiernego spojrzenia na drugą osobę”.

Wezwał: „Nigdy nie mówcie: +a co ja mam z tym wspólnego?+. To piękna wymówka, by umywać ręce”.

Franciszek zachęcił działaczy Wspólnoty: „stójcie dalej u boku dzieci z peryferii”, „stójcie u boku ludzi starszych, którzy niekiedy są odrzucani, ale dla was są przyjaciółmi”, „otwierajcie dalej nowe korytarze humanitarne dla uchodźców uciekających przed wojną i głodem”.

„Ubodzy są waszym skarbem” – dodał papież. Podkreślił, że „talentem Wspólnoty” są słowa: „modlitwa, ubodzy i pokój”.

Wspólnota Sant’Egidio, założona przez Andreę Riccardiego i grupę licealistów z Wiecznego Miasta, po 50 latach obecna jest na wszystkich kontynentach, a należy do niej ponad 60 tysięcy osób. Zaangażowana jest na rzecz ludzi bezdomnych, samotnych, osób starszych, dzieci ulicy, więźniów i uchodźców oraz w inicjatywy pokojowe i na rzecz dialogu międzyreligijnego.

W Polsce Wspólnota działa w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Chojnie i Szczecinie.

Papież: zamiast murów potrzebna jest globalizacja solidarności
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze