epa06866953 The mother of a Thai boy who trapped inside a cave reacts as authorities announce the death of a former Thai Navy Seal rescue diver during the ongoing rescue operations for the child soccer team and their assistant coach, at Tham Luang cave in Khun Nam Nang Non Forest Park, Chiang Rai province, Thailand, 06 July 2018. A former Navy Seal rescue diver died during the rescue operation to bring out 12 boys of a youth soccer team and their assistant coach who have been trapped in Tham Luang cave since 23 June 2018. Operations are underway to safely bring out the members of the youth soccer team out of the cave. EPA/RUNGROJ YONGRIT Dostawca: PAP/EPA.

Pierwsi uratowani z jaskini w Tajlandii [ZDJĘCIA]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jak podał dziś po południu (czasu polskiego) członek ekipy ratunkowej 6 chłopców zostało uratowanych. Początkowo agencja informacyjna Reuters informowała o dwóch uratowanych chłopcach, teraz lokalne media podają, że powierzchni przebywa już kolejnych czterech. 

Zdjęcie: matka jednego z chłopców, fot: Rungroj Yongrit, PAP/EPA

 To szóstka z 12-stu młodych piłkarzy, którzy wraz ze swoim trenerem utknęli w kompleksie jaskiń w Tham Luang Nang Non na północy  Tajlandii. Grupa 12 młodych chłopców i ich trener utknęła tam 23-go czerwca. Jak podaje Reuters, dwóch uratowanych chłopców trafiło do szpitala w Ciang Rai. Cały czas, na miejscu, trwa akcja ratunkowa. O przebiegu akcji, na miejscu, na bieżąco informuje polski reporter, Wojciech Bojanowski z telewizji TVN24:

Wcześniej jeden z kierujących akcją ratunkową informował, że uwięzieni w jaskimi – 12 chłopców i ich trener – będą ewakuowani pojedynczo i że cała akcja zajmie 2-3 dni.

Dużo zależy od pogody
Akcja może się wydłużyć, jeśli zmienią się warunki pogodowe. Każdemu ewakuowanemu dziecku towarzyszy dwóch nurków, w tym jeden z zagranicy i jeden z Tajlandii. Operacja rozpoczęła się w niedzielę o godz. 10 czasu lokalnego (godz. 5:00 w Polsce). Uwolnienie z jaskini pierwszego z chłopców zajęło około 9 godzin. Droga nurków do uwięzionych była bardzo trudna. Zajęła im sześć godzin, powrót o godzinę krócej, dzięki płynięciu z nurtem. Pełniący obowiązku gubernatora prowincji Chiang Rai i zarazem szef akcji ratunkowej, Narongsak Osatankorn, przekazał, że w pobliżu jaskini, w dwóch różnych miejscach, rozmieszczono 13 karetek pogotowia oraz śmigłowce, pozostające w gotowości do przetransportowania uwolnionych z jaskini do szpitala. Przed budynkiem szpitala, oddalonego od jaskini o godzinę drogi, na ratowników i uratowanych czekają reporterzy z wielu regionów świata.

Zdjęcie: szpital i służby medyczne gotowe do pomocy uratowanym, fot: Rungroj Yongrit, PAP/EPA

Decyzję o rozpoczęciu akcji ratunkowej podjęto z uwagi na optymalny obecnie poziom wód zalewających części jaskini oraz ryzyko, że w ciągu najbliższych trzech-czterech dni znowu zacznie padać. Rodzice chłopców zostali poinformowani o wszczęciu akcji ratunkowej.

Zdjęcie: miejsce akcji ratunkowej, fot: Rungroj Yongrit, PAP/EPA

12 chłopców w wieku od 11 do 16 lat z jednej drużyny piłkarskiej wraz z trenerem pozostaje uwięzionych pod ziemią w jaskini Tham Luang Nang Non od 23 czerwca. Jaskinia już od pewnego czasu jest zalana wodą, a akcję utrudnia fakt, że większość uwięzionej grupy nie umie pływać ani też nurkować. Do tej pory przekazywana im pomoc ograniczała się do wysokokalorycznego pożywienia i lekarstw.

Uwięzienie nastolatków w jaskini poruszyło cały świat. W sprawę zaangażowali się najlepsi światowi eksperci, którzy próbują opracować sposób na wydostanie grupy z jaskini. Dotychczas wszelkie próby kończyły się jednak niepowodzeniem. Po utracie przytomności spowodowanej brakiem tlenu po wejściu do jaskini zmarł w piątek jeden z tajskich ratowników.

Zdjęcie: Pongmanat Tasiri, PAP/EPA

Po chłopców popłynął zespół najlepszych ratowników na świecie. Woda ma około 20 stopni Celsjusza, ale jest bardzo mętna.

Pierwsi uratowani z jaskini w Tajlandii [ZDJĘCIA]
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze