PAP/Waldemar Deska

Ponad 30 tys. pielgrzymów dotarło na Jasną Górę przed uroczystością MB Częstochowskiej

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Przed uroczystością ku czci Matki Bożej Częstochowskiej dotarło na Jasną Górę 86 pielgrzymek pieszych, a w nich ok. 32 tys. osób. Pielgrzymowanie odbywało się w duchu dziękczynienia za 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Było także odkrywaniem darów i charyzmatów Ducha Świętego w życiu indywidualnym i wspólnotowym.

Przybyły głównie piesze pielgrzymki z metropolii łódzkiej, katowickiej i częstochowskiej, byli też pątnicy z diec. włocławskiej, radomskiej i kaliskiej. Najwięcej, bo ponad 7 tys. przyszło tradycyjnie w pieszej pielgrzymce tarnowskiej. Przyjechało także 15 pielgrzymek rowerowych a w nich 1170 osób oraz pielgrzymka na rolkach z warszawskiego Bemowa (ok.100 osób). 15 biegaczy dotarło z Tarnowa.

Na placu znów zapłonęły „Ognie Niepodległości”, jedna z tarnowskich grup weszła w rytmie poloneza. Dominowały biało–czerwone barwy. Pątnicy dziękowali za wolną Ojczyznę, prosili o powołania kapłańskie i misyjne. Modlili się za rodziny w łączności z papieżem Franciszkiem, który spotyka się z rodzinami świata w Dublinie.

Uczestnicy Praskiej Pielgrzymki Pieszej Pomocników Maryi Matki Kościoła prosili w drodze w intencjach Ojczyzny i o rychłą beatyfikację Prymasa Kard. Stefana Wyszyńskiego. Pomocnicy Maryi Matki Kościoła to ruch maryjny, który powstał z inspiracji Prymasa Tysiąclecia. Za rok będzie obchodził 50-lecie powstania.

Przestrzeń dla Ducha – pielgrzymka

Tegoroczne pielgrzymki stawały się szczególną przestrzenią dla Trzeciej Osoby Boskiej. W drodze realizowano program duszpasterski w Polsce „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. – Nic nas nie zatrzyma, bo Duch święty nas prowadzi, Jego moc, Jego radość, dary, charyzmaty, które odkrywamy w sobie, a tajemnicą tej pielgrzymki jest, by odkryć to na nowo. Na pielgrzymce odkrywamy, ze Bóg nas ciągle zaskakuje – mówił ks. Zbigniew Szostak, główny kierownik tarnowskiej pielgrzymki.

Pielgrzymi z Głowna na znak swej 32. pielgrzymki i szczególnej asystencji Ducha Świętego, którego rolę w swoim życiu rozpoznawali podczas rekolekcji w drodze wypuścili w niebo przed jasnogórskim szczytem 32 gołębie.

– Wybieram Chrystusa – mówił z całym przekonaniem 18–letni Kacper Osika z Wojnicza. – Zahaczę o Benedykta XVI, który mówił, że chrześcijaństwo to spotkanie. Ja na pielgrzymce także poprzez ludzi i w nich doświadczyłam Boga, doświadczyłem Ducha Świętego – opowiadał młody pątnik a zapytany o plany i marzenia na przyszłość stwierdził, ze pragnie po prostu być świętym.

Wiara, wspólnota i woda

Tegoroczne pielgrzymki przebiegały w wyjątkowo wysokich temperaturach. Jak podkreślają kierownicy pielgrzymek im wyższe temperatury, tym większa życzliwość ludzi goszczących pielgrzymów. Niezastąpieni byli strażacy, którzy schładzali utrudzonych upałem pątników wodnymi kurtynami.

fot. PAP/Waldemar Deska

– Tworzymy jedną wspólnotę wierzących – podkreśla ks. Zbigniew Szostak i podaje także przykład cudu. Jak wierzą jeden z mieszkańców Trzebniowa został uzdrowiony z choroby nowotworowej za przyczyną modlitwy pielgrzymów.

Jak zauważył abp Grzegorz Ryś w homilii wygłoszonej do pielgrzymów z metropolii łódzkiej naraz to wszystko, co nas syciło, przestaje być ważne, nie daje satysfakcji. „Nic z tego, co cię cieszyło: ani władza, ani pieniądz, ani pozycja, ani wygoda w życiu. Nic cię nie syci, jesteś głodny i co raz bardziej jesteś godny. Masz wrażenie, że umrzesz z głodu. Wtedy Maryja mówi do ciebie: patrz na Jezusa, on ma dla ciebie pokarm, który jest na siedem lat, na zawsze, na wieczność! – przekonywał kaznodzieja.

– Pielgrzymka zawsze mnie pociągała – przyznał metropolita łódzki w rozmowie z KAI. – To konkretna wspólnota danego Kościoła, ludzi, którzy się schodzą, chcą się modlić kilka dni razem, nastawiają się na nawrócenie, na słuchanie Słowa. Trudno, żeby nie było z nimi księży, to dla mnie jest niepojęte. Księża nieraz narzekają, że nie maja ludzi, to tu mają ludzi, tysiącami; ludzi, którzy oddają całe doby, jedna po drugiej, by być blisko Boga – mówił abp Ryś. Podkreślił też, że pielgrzymowanie to dla niego obowiązek wpisany w święcenia, „ci ludzie mają do mnie prawo” – zaznaczył.

Tradycyjnie dzień przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej na Jasną Górę przybyły dwie grupy pielgrzymów z paulińskich parafii: z Wieruszowa i z Wielgomłyn (Piesza Pielgrzymka Dekanatu Kodrąb).

279. Piesza Pielgrzymka z Wieruszowa szła pod hasłem „Tutaj zawsze byliśmy wolni”. – Zgłębialiśmy ten temat wolności, bo chcemy być wolni z Jezusem Chrystusem – tłumaczył przewodnik o. Michał Gawryluk. – Coraz więcej jest ludzi młodych i młodzi poszukują też oderwania od tej szarej rzeczywistości, szukają tej przyjaźni z Jezusem Chrystusem, bo wiele dzisiaj środków odciąga od Kościoła, ale widać, że w naszej grupie tych młodych ludzi nie brakowało” – wskazał paulin.

Na szlaku nie zabrakło obcokrajowców. W pielgrzymce tarnowskiej szli m.in. przedstawiciele Włoch, Niemiec, Czech, Chorwacji, Wenezueli, Wielkiej Brytanii, Węgier, Peru, Stanów Zjednoczonych, Argentyny i Szwajcarii.

Także w pielgrzymkach, które przybyły na 26 sierpnia, podobnie jak w tych z pierwszej połowy miesiąca, przybyło wiele rodzin z dziećmi. Rekordowa liczba najmłodszych, bo ok. 950 dotarła w pielgrzymce tarnowskiej

Ponad 30 tys. pielgrzymów dotarło na Jasną Górę przed uroczystością MB Częstochowskiej
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze