Chatka Medyka, Befasy

fot. Wiesław Chojnowski OMI

Poznań: Redemptoris Missio – fundacja, która od lat wspiera misje

Poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio od lat wspiera misjonarzy w niesieniu konkretnej pomocy potrzebującym. Dzięki współpracy z oblatami dociera m.in. do Kamerunu i na Madagaskar, gdzie pomaga w leczeniu, organizuje sprzęt i wspiera lokalne przychodnie.

Misje to głoszenie Ewangelii słowem, ale i czynem. Ważnym elementem pracy misyjnej jest podnoszenie ludzi z ubóstwa i troska o ich zdrowie i warunki życia. Od lat pomaga w tym poznańska Fundacja Redemptoris Missio, blisko współpracująca z misjonarzami oblatami.

– Pierwszą osobą, z którą zaczęliśmy misyjną współpracę był o. Alojzy Chrószcz OMI. Wysyłaliśmy mu do Kamerunu paczki z opatrunkami i prostym sprzętem medycznym. Po jakimś czasie o. Alojzy zwrócił się do nas z prośbą o przyjazd okulistów. Wiązał się on także z przeprowadzaniem operacji zaćmy. Właściwie był to impuls do powstania projektu „Oczy Afryki” w 2018 r., który obejmuje pomocą coraz więcej mieszkańców kontynentu afrykańskiego. Do dzisiaj finansujemy te zabiegi, ale przeprowadzają je już miejscowi lekarze – mówi Justyna Janiec-Palczewska, prezeska Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio.

fot. o. Marcin Wrzos OMI

Ważnym elementem współpracy fundacji z misjonarzami oblatami było powstanie Chaty Medyka na Madagaskarze. Kraj ten nadal jest jednym z najbiedniejszych na świecie, co bezpośrednio objawia się złym stanem zdrowia jego obywateli. Według statystyk żyją oni średnio o 18 lat krócej niż Europejczycy. Wynika to m.in. z mocno ograniczonego dostępu do opieki zdrowotnej. Na jednego malgaskiego lekarza przypada aż 6250 pacjentów, dla porównania w Polsce pod opieką jednego lekarza znajdują się 454 osoby.

– Druga nasza duża współpraca opiera się na kontakcie z bp. Markiem Ochlakiem OMI, który jako przełożony misji w Befasy na Madagaskarze koordynował wybudowanie Chaty Medyka, czyli przychodni im. dr Wandy Błeńskiej. Cały czas utrzymujemy tę przychodnię: opłacamy personel i staramy się ją doposażać. Ale możemy to robić dzięki misjonarzom oblatom, którzy są na miejscu i zarządzają tym miejscem. Sami nie bylibyśmy w stanie tego zrobić – podkreśla Janiec-Palczewska.

Befasy
fot. ks. Dawid Stelmach

Pomoc dla misji to duże projekty, ale też regularnie wysyłane środki opatrunkowe itd., które wykorzystywane są w codziennej, doraźnej opiece medycznej.

– W ostatnim czasie ojciec Stanisław Kazek OMI poprosił nas o koncentrator tlenu. Wysłaliśmy mu także środki czystości, opatrunki, okulary. Cieszymy się, że trafi to do tych, którzy potrzebują wsparcia – relacjonuje prezeska fundacji.

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej zostało założone przez św. Eugeniusza de Mazenoda, późniejszego biskupa Marsylii, 25 stycznia 1816 r. w Aix-en-Provence we Francji. Obecnie liczy ok. 3400 zakonników, a do polskiej prowincji należy ponad 400 oblatów. Prawie 250 pracuje w kraju, a inni w należących do niej jurysdykcjach: na Madagaskarze i Reunion, w Ukrainie wraz z Rosją, we Francji-Beneluksie, Skandynawii, Białorusi i w Turkmenistanie. Misjonarze oblaci są zgromadzeniem misyjnym. Ich naczelną służbą w Kościele jest ukazywanie Chrystusa i Jego królestwa ludziom najbardziej opuszczonym i ubogim, jak i niesienie Dobrej Nowiny ludom, które jeszcze nie poznały Chrystusa oraz pomoc w odkrywaniu ich własnej wartości w świetle Ewangelii. Natomiast tam, gdzie Kościół już istnieje, oblaci kierują się do osób, które mają z nim najmniej kontaktu.

Galeria (2 zdjęcia)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze