Przegląd prasy katolickiej
Zapraszam na cotygodniowy przegląd prasy katolickiej.

Tygodnik Powszechny
W „Tygodniku Powszechnym” tym razem m.in. o leczeniu bólu u dzieci. „W polskich szpitalach każdego roku wykonuje się około 1,5 mln zabiegów – u części pacjentów rozwija się przewlekły ból pooperacyjny. Niektórzy eksperci uważają, że doświadcza go jeden pacjent na dziesięciu, ale są też tacy, którzy twierdzą, że po niektórych zabiegach może on dotyczyć nawet połowy z nich. Wszyscy eksperci są jednak zgodni: uśmierzanie bólu ostrego powinno stanowić integralną część postępowania okołooperacyjnego” – czytamy. W numerze też o tym, dlaczego amerykańskie zetki nie wierzą w american dream: „Wysokie koszty życia i kula u nogi w postaci długu studenckiego sprawiają, że wizja American Dream – że każdy może osiągnąć sukces, jeśli ciężko pracuje – jest dziś dla wielu zetek pustą obietnicą. Według sondażu Pew Research Center niemal 90 proc. Amerykanów poniżej czterdziestki uważa, że trudniej im kupić dom niż pokoleniu ich rodziców. Przyczyną są wyśrubowane ceny nieruchomości i równie wysokie raty kredytów. To wszystko sprawia, że wiele zetek wynajmuje mieszkanie ze współlokatorami lub wraca do rodzinnych domów. Według serwisu Realtor.com, w 2025 r. pod jednym dachem z rodzicami mieszkała aż jedna trzecia Amerykanów poniżej 35. roku życia”. W numerze też ważny tekst o. Kaspra Mariusza Kapronia OFM o kryzysie migracyjnym: „Migracja masowa nie jest kolorową opowieścią o spotkaniu kultur. Potrafi być brudna i brutalna. Może rodzić przestępczość, agresję i strach. W Ceucie byli zabici i ranni; służby, szpitale i infrastruktura zostały poddane ogromnej presji. W tym czasie my, katolicy, potrafiliśmy z pasją dyskutować, czy prawdziwie katolicka msza powinna być sprawowana po łacinie, czy w językach narodowych. Czy kapłan powinien stać twarzą do ludu, czy ad orientem. Nie twierdzę, że liturgia jest nieważna. Problem zaczyna się wtedy, kiedy nie zauważamy człowieka leżącego pod naszym kościelnym murem”. W numerze również rozmowa z Lucy Ash, byłą korespondentką BBC w Moskwie, o tym, jak prawosławie w Rosji wpływa na politykę. „Cerkiew zawsze chciała być blisko ośrodków decyzyjnych, by cieszyć się wpływami i bogactwem. Pod jarzmem mongolskim była niemal jedyną instytucją zwolnioną z podatków, podczas gdy chłopi, rzemieślnicy i żołnierze musieli płacić daninę Złotej Ordzie. Kościół potrafił się od tego wykręcić. Ten schemat powtarzał się pod rządami carów, Biura Politycznego, a obecnie Putina. Cerkiew zawsze szuka bliskości z «silnym człowiekiem». Ostatnio widzieliśmy szczyt hipokryzji w kontekście Ławry Peczerskiej w Kijowie. Gdy ukraińskie służby zaczęły usuwać stamtąd mnichów oskarżanych o bycie «piątą kolumną» i modlenie się o zwycięstwo Rosji, w Moskwie podniósł się krzyk o prześladowaniu wiary. Tymczasem te same «święte miejsca», o które tak rzekomo dba Rosja, nie zostały oszczędzone przez rosyjskie bomby. Jak można twierdzić, że czci się kolebkę prawosławia, a jednocześnie ją bombardować? Rosyjska propaganda nie dba jednak o logikę” – mówi rozmówczyni „Tygodnika Powszechnego”.

Przewodnik Katolicki
W „Przewodniku Katolickim” przeczytamy m.in. o trendzie związanym z „ożywianiem” zmarłych na zdjęciach. „Upowszechnianie się «ożywiania» zdjęć zmarłych krewnych może również przynieść skutki w sferze religijnej i wpływać nie tylko na przeżywanie żałoby przez ludzi wierzących, ale również na ich podejście do takich prawd wiary, jak zmartwychwstanie i świętych obcowanie” – pisze ks. Artur Stopka. W wydaniu tez o tym, jakie znaczenie ma dla naszego życia pierwsza miłość: „Pierwsze zauroczenia nie zawsze kończą się wraz z rozstaniem. Mogą kształtować nasze wyobrażenia o miłości, wybory partnerów i sposób budowania relacji”. „Drożeje pellet, węgiel i gaz. Nadchodzący sezon grzewczy może być kosztowny, choć prognozy pogody dają właścicielom domów pewną nadzieję” – czytamy też w dziale krajowym. „Sytuacja z drożejącym pelletem i kłopotami z jego kupnem trwa już od dłuższego czasu. W lipcu Polska Rada Pelletu informowała, że w porównaniu z czerwcem 2025 roku średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy jakości A1 (najwyższej jakości pellet do stosowania w kotłach i piecach ogrzewających gospodarstwa domowe) wzrosły o 20–30 proc. W zależności od regionu, producenta oraz kanału sprzedaży wzrost ten mógł być jeszcze wyższy. Aktualnie ceny certyfikowanego pelletu skoczyły do 2,2–2,5 tys. zł za tonę. Dostawy w wielu składach sprzedają się na bieżąco, a magazyny, które latem zazwyczaj były wypełnione, dziś są niemal puste. Mieszkańcy terenów przygranicznych znaleźli rozwiązanie tej sytuacji i jeżdżą po pellet do Czech, gdzie za tonę tego paliwa płacą około 1920 zł” – kontynuuje autorka tekstu.

Gość Niedzielny
W „Gościu Niedzielnym” znajdziemy wywiad z Michałem Witkiem, popularyzatorem nauki, współtwórcą AstroHunters. Mówi o tym, że „wszechświat to jest jeden wielki odcisk Pana Boga”. Opowiada też o tym, jak rzucił stabilną pracę i zajął się popularyzowaniem astronomii. „Okoliczności tak się złożyły, żeby mnie w tym kierunku popchnąć, ale rzeczywiście zostawiłem zwykłą pracę, żeby robić coś, co od zawsze mnie fascynowało. Natomiast mój wspólnik Dawid Barteczko, informatyk, kiedy jako człowiek dorosły zachwycił się astronomią, rzucił dla niej naprawdę fantastyczną, kierowniczą posadę w dużym banku. Wcześniej zagadałem do niego na astronomicznym forum, a potem spotkaliśmy się na obserwacji nieba w Zwardoniu” – mówi Witek. Redakcja pyta też, czy piłka klubowa ma narodowość: „Polski Związek Piłki Nożnej chce wprowadzenia limitu zagranicznych zawodników grających w Ekstraklasie i I lidze. Problem proporcji piłkarzy krajowych i zagranicznych dotyczy również innych lig na całym świecie”. W numerze też o Pielgrzymce Bohaterów na święty Krzyż: „Nieśli wojskowe, XIX-wieczne karabiny lub zwykłe strzelby myśliwskie, w tym dwulufowe. Słońce lśniło na ostrzach ich bagnetów, kosy postawionej na sztorc, a nawet starej halabardy. Podobnie jak 163 lata temu Święty Krzyż w ostatnią niedzielę opanowali powstańcy styczniowi”.

Idziemy
W nowym numerze tygodnika „Idziemy” znajdziemy rozmowę z ks. Jarosławem Magierskim, suicydologiem, pomysłodawca Papageno Team – duszpasterstwa i strefy wsparcia dla osób w kryzysie samobójczym. Rozmówca mówi m.in. o samotności osób młodych: „Myślę, że problem był obecny zawsze, tylko mniej się o nim mówiło. Różnica polega jednak na tym, że dzieci i młodzież spędzały kiedyś znacznie więcej czasu razem, tworząc realne grupy rówieśnicze. Były wspólne podwórka, place zabaw, osiedla… Przestrzenie, w których budowało się relacje i zaufanie. Dziś wiele tych relacji przeniosło się do świata wirtualnego. Młodzi ludzie często funkcjonują za pośrednictwem komunikatorów i mediów społecznościowych, gdzie trudniej o pełne, swobodne wyrażanie emocji. Do tego dochodzi nieustanne zderzanie się z wyidealizowanym obrazem szczęścia, piękna i sukcesu prezentowanym m.in. na TikToku czy Instagramie. To może rodzić frustrację, poczucie bycia gorszym i niedopasowanym. Jeśli dochodzą do tego hejt i negatywne reakcje innych, cierpi samoocena”.

Niedziela
„Niedziela” pisze o tym, że łódź przygotowuje się już do Europejskiego Spotkania Młodych. „– Przez 4 miesiące grupa wolontariuszy z całego świata będzie przygotowywała to spotkanie. Najbardziej oczekuję tego, żeby ludzie budowali relacje między sobą. Przyjeżdżamy po to, żeby się modlić, być ze sobą, poszukiwać dialogu, jedności i wspólnoty. To spotkanie z drugim człowiekiem, a przez to spotkanie z Bogiem – mówi br. Maciej z Taizé, koordynator Europejskiego Spotkania Młodych w Łodzi. Początkowo do Łodzi przyjechało 18 wolontariuszy – wraz z młodymi mieszkańcami miasta, którzy pomagają w przygotowaniach, jest ich 25. Potrzebne są kolejne osoby, które chciałyby się zaangażować w przygotowanie spotkania. Wolontariusze współpracują z parafiami, przygotowują program i modlitwy oraz pomagają w organizacji przyjęcia pielgrzymów”. W wydaniu również o arcybiskupie Fultonie J. Sheenie: „Nie tańczył przed kamerą i nie prosił: «zostaw łapkę w górę». Nie starał się przypodobać widzom ani im nie schlebiał. Stawał przed kamerą w biskupiej sutannie, z kredą w dłoni, i mówił o grzechu, wolności, komunizmie, cierpieniu oraz wieczności. A Ameryka słuchała go z zapartym tchem. Był jednym z największych geniuszy mediów XX wieku. 24 września 2026 r. w Saint Louis kard. Luis Antonio Tagle będzie przewodniczył Mszy św. beatyfikacyjnej, podczas której ten Boży showman zostanie wyniesiony na ołtarze. Beatyfikacja nie jest jeszcze kanonizacją. Potrzebny będzie kolejny uznany cud, ale droga do kanonizacji została przed abp. Sheenem szeroko otwarta”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Czy podróż Leona XIV do Francji będzie szansą na przebudzenie duszy Europy?
W jaki sposób picie alkoholu w okresie dojrzewania zmienia mózg?
Dom dziecka nie jest miejscem dla niegrzecznych dzieci [ROZMOWA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny