fot. Pixabay

Przegląd tygodników opinii

Zapraszamy na cotygodniowy przegląd tygodników opinii.

Newsweek Polska

W nowym „Newsweeku” ciekawa rozmowa Łukasza Pilipa z Maciejem Chodorkiem, psychoterapeutą psychoanalitycznym, o tym, jak być dobrym ojcem. „Nie obowiązuje już tylko definicja roli ojca sprzed trzydziestu lat. Czyli ta, według której miał zarabiać, zasiadać na tronie z gazetą i wzbudzać strach. Dzisiaj widzę coraz większe przyzwolenie na pokazywanie miękkiej strony. Mniej jest w tym wstydu. Coraz częściej ojcowie rezygnują z bycia macho” – mówi ekspert. W wydaniu też rozmowa z prof. Charlesem Kupchanem, byłym doradcą prezydenta Baracka Obamy, o wojnie USA z Iranem. „Rozpoczął wojnę bez jasnego planu jej zakończenia. Prawdopodobnie wprowadziły go w błąd jego poprzednie działania: atak na irańskie obiekty jądrowe w zeszłym roku, interwencja w Wenezueli, naloty w Iraku, Syrii i Nigerii. To były szybkie, precyzyjne uderzenia, a skutki uboczne dość ograniczone. Teraz chciał to powtórzyć, sądząc, że reżim irański jest bardzo słaby i że jeśli go lekko popchnie, to ten się przewróci. Trump jest znany z niekonsekwencji i zmienia zdanie w prawie każdej sprawie, więc od początku wojny było całkowicie jasne, że nie do końca wie, co robi. Jednego dnia mówi do Irańczyków: «Powstańcie. Odzyskajcie swój kraj», a zaraz potem sekretarz stanu Rubio i sekretarz obrony Hegseth ogłaszają: «Nie, to nie jest wojna o zmianę reżimu». Biały Dom działa po omacku, tymczasem reżim irański wykazuje się niezwykłą odpornością. Jest lepiej przygotowany do tej wojny niż Stany Zjednoczone. I ma asa w rękawie”. W wydaniu też reportaż o tym, gdy żona pracuje, a mąż zajmuje się domem: „Mąż w domu, zajmujący się dziećmi i utrzymywany przez żonę? Ona sobie to wyobrażała, on niekoniecznie. Jednak kiedy przed Dominiką stanęła kolejna szansa na awans, zgodził się na taki układ”.

Polityka

W nowej „Polityce” przeczytamy m.in. o dzieciństwie bez smartfona: „Dzieciństwo bez smartfona jawi się już jako koszmar. Pytanie, dla kogo bardziej: dla uzależnionych od ekranów rodziców czy żądnych cyfrowych wrażeń dzieci? Są jednak sposoby, żeby wychować dziecko bez cyfrowej dopaminy”. Redakcja zastanawia się też nad tym, jak przygotować się do emerytury i kiedy zacząć te przygotowania. „Polacy, jeśli przewidują ostatnią ćwiartkę swego życia, to przeważnie na zasadzie «jakoś to będzie». Przytłaczająca większość nie robi kompletnie nic, by do starości przygotować się zdrowotnie, finansowo, mieszkaniowo, psychicznie. Czas, by to zacząć zmieniać” – czytamy. W dziale historycznym króluje w tym tygodniu królowa Marysieńka: „Gdy Maria Kazimiera opuszczała Rzeczpospolitą po śmierci Jana III Sobieskiego, miała 57 lat. Nie zamierzała się pogodzić z rolą zapomnianej wdowy. Została celebrytką w stolicy chrześcijaństwa”.

Wprost

„Redakcja internetowego tygodnika „Wprost” zabiera czytelników do niedawno otwartego wielkiego Muzeum Egipskiego w Gizie. „Dziś wszystkie wystawy, łącznie z imponującą kolekcją nienaruszonego grobowca Tutanchamona, mogą już zobaczyć zwykli śmiertelnicy. Wszyscy przed wejściem są dokładnie sprawdzani przez pracowników ochrony, którzy szukają nie tylko wszelkich niebezpiecznych przedmiotów, ale też ukrytego profesjonalnego sprzętu do nagrywania. Po szczęśliwym przekroczeniu bramek na gości w atrium spogląda 11-metrowy Ramzes II. Postać idzie lewą nogą do przodu i patrzy przed siebie, co oznacza, że posąg wykonano za jego życia. Wielki granitowy blok składa niemą obietnicę, że wszystko, co zobaczymy dalej, będzie równie monumentalne” – czytamy. Redakcja wraca też do tematu patoschronisk: „Choć o dramacie zwierząt w Radysach aktywiści alarmowali przez lata, to o losach schroniska zadecydowała dopiero interwencja policji i prokuratury z czerwca 2020 roku. Już dzień później zarzuty usłyszał Zygmunt D., właściciel schroniska, który trafił do aresztu. Niedługo potem aresztowany został również jego syn, Daniel D., bo według prokuratury to on «faktycznie zarządzał schroniskiem». Jednak obaj spędzili za kratkami zaledwie miesiąc, wpłacili po 150 tysięcy złotych poręczeń majątkowych i wyszli na wolność”.

Do Rzeczy

W nowym wydaniu „Do Rzeczy” m.in. o tym, że coraz częściej kupujemy używane rzeczy. „Gdy w latach 90. Polacy tłoczyli się w blaszanych pawilonach i wilgotnych piwnicach, by w stosach ubrań z zachodnich zrzutów znaleźć cokolwiek nadającego się do noszenia, powód popularności takich sklepów był jeden. Z badań CBOS wynika, że jeszcze w 2008 r. aż 69 proc. z nas jednoznacznie kojarzyło odzież używaną z biedą i niedostatkiem. Trzynaście lat później, w roku 2021, odsetek ten stopniał do zaledwie 29 proc. Najnowsze badania wskazują, że jeszcze przed końcem bieżącej dekady co trzeci kupowany przez Polaków element odzieży będzie pochodził z rynku wtórnego, a nasz stosunek do rzeczy używanych zmienił się diametralnie. Obecnie kupowanie rzeczy z drugiej ręki nie kojarzy nam się z niedostatkiem lub z przesadną oszczędnością. Przestało być powodem do zakłopotania. Wręcz przeciwnie. Aż 84 proc. badanych uważa korzystanie z produktów używanych za przejaw zaradności”. W numerze też o „Projekcie Hail Mary” filmie, który zdobywa bardzo pozytywne oceny krytyków. „«Projekt Hail Mary» to pierwsza udana superprodukcja tego roku: pochwała przyjaźni, ciężkiej pracy i poświęcenia. Właśnie weszła do kin. «Projekt Hail Mary» to kawałek rozrywkowego kina, jakiego dziś się już nie robi, pasowałby bardziej do lat 80., kiedy to zresztą dostaliśmy podobną opowiastkę, tylko na dużo mniejszą skalę. W filmie «Mój własny wróg» («Enemy Mine», 1985) Wolfganga Petersena człowiek oraz obcy (przedstawiciel rasy Draców) musieli połączyć siły, by przeżyć. Było to o tyle trudne, że Ziemianie i Dracowie prowadzili właśnie ze sobą wojnę”.

Sieci

W tygodniku „Sieci” przeczytamy m.in. o wręczonych niedawno Oskarach: „Mamy polskiego Oscara, ale dla Kanady. Gala najważniejszych nagród kina pokazała przede wszystkim siłę platform streamingowych, na których znajdziemy największych wygranych: «Jedną bitwę po drugiej», «Grzeszników», «Frankensteina» oraz «K-popowe łowczynie demonów»”. Tygodnik pyta też o zdolności obronne Europy: „Konflikt wokół Iranu boleśnie uświadamia wszystkim jego obserwatorom skalę europejskich ograniczeń. Armie Starego Kontynentu, budowane przez lata po to, aby odgrywać rolę sił pomocniczych, nie są w stanie uczestniczyć w wojnie o takim poziomie intensywności, toczonej setki i tysiące kilometrów od własnych granic”. W dziale historycznym redakcja przypomina wydarzenia z marca 1981 r.: „Polska stanęła na krawędzi stanu wojennego już w marcu 1981 r., w czasie tzw. kryzysu bydgoskiego. Była to jedna z dwóch najpoważniejszych – przed grudniem 1981 r. – przymiarek do jego wprowadzenia. I to, co ciekawe, zarówno dla peerelowskich władz, jak i dla działaczy Solidarności”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze