Przepowiednia św. Malachiasza to oszustwo 

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Co jakiś czas pojawiają się pogłoski, że wypełnia się to, co było zapowiedziane w przepowiedni Malachiasza. Dotyczy to zwłaszcza wojen i papieży, m.in. że ostatni papież przed końcem świata będzie czarnoskóry. Badacze twierdzą jednak, że to falsyfikat. 

Przepowiednia Malachiasza to proroctwo przypisywane irlandzkiemu biskupowi, św. Malachiaszowi. Żył on na przełomie XI i XII wieku, był arcybiskupem Armagh, najstarszej diecezji w Irlandii. W swoich przepowiedniach nadał przydomki poszczególnym papieżom, które następowały kolejno, po sobie.  

Kiedy przeanalizujemy przydomki papieży, wtedy dokładnie widać, że pasują one do wszystkich papieży, który następowali po sobie aż do XV wieku. Dlatego zakłada się, że właśnie wtedy powstała ta przepowiednia. Czy jednak udało mu się poznać każdego kolejnego papieża? Musimy powiedzieć, że jest to czysta fantazja. Być może autor chciał stworzyć takie wrażenie, że skoro prawdziwe są wcześniejsze przydomki, nawet te po śmierci rzekomego Malachiasza (XI lub XII wiek), to prawdziwe będą wszystkie następne. 

Według jego ustaleń Benedykta XVI miałby przydomek „chwała oliwki”, a kolejnym papieżem byłby Piotr II, który będzie „pasł trzodę Bożą wśród utrapień na gruzach Rzymu”. Zanim wybrano papieża Benedykta XVI oliwkę kojarzono z zapowiedzią koloru skóry tego papieża. Jak wiemy, papież Benedykt XVI zdecydowanie nie wpisuje się w tą zapowiedź. Jak zinterpretować owe gruzy Rzymu tego też nie wiemy. I być może o to właśnie chodzi, żeby nie było jasności.  

Domniemana przepowiednia wyszła z Archiwum Watykańskiego setki lat po jej powstaniu. Możliwość oszustwa jest więc zdecydowanie wysoka. Trzeba też wiedzieć, że to rzekome proroctwo nigdy nie zostało uznane, ani przez Watykan, ani przez żadnego biskupa. Poza tym jednym z kryterium, według którego Kościół orzeka o prawdziwości jakiegoś proroctwa jest jego zgodność z treściami zawartymi w Piśmie Świętym oraz treściami potwierdzonymi przez inne objawienia. Tutaj tego nie ma. 

Największą wagę katolik powinien zawsze przykładać do zapowiedzi i ostrzeżeń zawartych w Piśmie Świętym. Nasza ciekawska natura (albo strach, że nie będziemy gotowi) chciałaby zajrzeć w tajemnice Boga, tajemnice końca świata. Najważniejsze jednak, by nie marnować czasu i nieustannie się nawracać. 

Przepowiednia św. Malachiasza to oszustwo 
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze