Fot. Pixabay

Co dzieje się z plastikowymi nakrętkami i na czym polega fenomen Adama Małysza? [RECENZJA]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Książkę tę chciałam przeczytać już od dawna, kiedy to poleciła ją jedna z vlogerekNie często bowiem takie osoby promują teksty popularnonaukowe. Z przyjemnością sięgnęłam więc po dzieło Marcina Napiórkowskiego. 

„Człowiek może przeżyć trzy tygodnie bez jedzenia, trzy dni bez picia, trzy minuty bez oddychania, ale nawet trzech sekund nie przeżyje bez sensu. Do zaspokojenia tego fundamentalnego pragnienia służą mity. To właśnie o nich opowiada ta książka”  to fragment tekstu znajdującego się na okładce „Mitologii współczesnej”. I po lekturze tej publikacji muszę stwierdzić, że słowa te są w pełni słuszne. 

Nakrętki, kebab i Reduta Ordona 

To tematy, które m. in. zostały poruszone w tej książce. I choć na pozór wydają się bardzo odległe, to nic bardziej mylnego. Wokół każdego z nich bowiem krążą mity. 

Fot. Pixabay

Większość z nas zbiera kolorowe nakrętki, ale z pewnością nie wszyscy zastanawiamy się nad tym, dlaczego właśnie są to zakrętki i jaki to ma sens. Odpowiedź na te pytania można znaleźć właśnie w „Mitologii współczesnej”. Oprócz nich Marcin Napiórkowski tłumaczy również, skąd się bierze mięso na kebaby, przed kim trzeba bronić Reduty Ordona, czy też wyjawia prawdę o Instytucie Pamięci Narodowej

>>> IPN ujawni kulisy i następstwa pierwszej wizyty Jana Pawła II w Polsce

Bardzo spodobało mi się to, że o każdym z tematów nie zostało tylko wspomniane. Wręcz przeciwnie – są one objaśnione w bardzo jasny sposób. Autor sam zadaje wiele pytań, które rodzą się w głowie czytelnika podczas lektury i myślę, że w pełni wyczerpuje odpowiedzi na nie. 

Konwencja 

Muszę przyznać, że z samą konwencją książki taką, jak ta jeszcze się nie spotkałam. Jak już wspomniałam, Marcin Napiórkowski wyjaśnia w naukowy sposób dość trywialne tematy, nad którymi z pewnością zastanawia się wielu z nas. Poszczególne rozdziały stanowią wręcz swego rodzaju prace naukowe pełne różnych źródeł. Niestety jest to też minus, gdyż wpływa to na język, jakim posługuje się autor. A jest to język typowo naukowy, czyli często również trudny do zrozumienia. Można się o tym przekonać już w pierwszym rozdziale, kiedy to Napiórkowski wprowadza czytelnika w temat. 

Fot. mitologiawspolczesna.pl

Dla kogo 

Można więc zadać sobie pytanie: dla kogo jest ta książka? Myślę, że ze względu na język jest ona skierowana do osób nieco starszych, których zainteresują też chociażby rozważania o antropologii. Przede wszystkim jednak „Mitologia współczesna” to książka dla osób ciekawych świata. Polecam jako dziennikarka!  

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa PWN. 

Zobacz także
Wasze komentarze