Gwiazda porno się nawróciła

Fot. Instagram/Domena Publiczna

Grała w filmach pornograficznych. Teraz jest żoną pastora

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Pewnego dnia siedząc w samolocie do Las Vegas aktorka przeczytała fragment Apokalipsy  św. Jana: „Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą  w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą”.  To Jezus zabrał moje grzechy  mówi Brittni De La Mora.  

Na decyzję o graniu w filmach pornograficznych miało wpływ wiele czynników. W dzieciństwie usłyszała od mamy, że wolałaby jej nigdy nie urodzić. W czasie studiów została striptizerką i prowadziła bardzo rozwiązłe życie. Po pewnym czasie spotkała producenta filmowego, który zaproponował jej pracę w filmach dla dorosłych. Brittini przyjęła tę ofertę. 

Przemiana 

W branży pornograficznej Brittini pracowała przez siedem lat. Zaczęła też brać narkotyki. Pewnego dnia jednak zadzwoniła do babci i powiedziała: „Jeśli stąd nie odejdę, zabiję się”. Starsza kobieta przyjechała po wnuczkę i zabrała ją do San Diego. Tam, dzięki rozmowom z dziadkiem, Brittini zaczęła chodzić do kościoła i czytać Biblię. Jednak nie trwało to długo… 

Trudne powroty 

Brttini zdecydowała się wrócić do aktorstwa pornograficznego. Ale tym razem ku swojemu zaskoczeniu coraz bardziej czuła, że wszystko co robiła, było złe. Postanowiła więc zwrócić się o pomoc do swojej mamy, choć wcześniej nigdy by się na to nie zdecydowała. Mimo dawnych krzywd i uraz, matka zabrała swoją córkę.  

Ostateczna decyzja 

11 grudnia 2012 r. Brittini ostatecznie zerwała z branżą pornograficzną. Tego dnia bowiem w samolocie do Las Vegas przeczytała fragment Apokalipsy: „Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą  w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwró (Ap 2, 21-22). 

Niespodziewany zwrot 

Od tej pory kobieta zaczęła uczęszczać do protestanckiego kościoła Cornerstone w San Diego. Na początku nie było jej łatwo, ale poznała tam pastora Richarda i została jego żoną. Obecnie szczęśliwi małżonkowie oczekują na narodziny dziecka. 

„Zanim pokochałam Jezusa, nie potrafiłam pokochać siebie. Tylko odkrywając, jak Bóg mnie widzi, mogłam pokochać siebie taką, jaką byłam. Byłam w miejscu, w którym nie znałam własnej wartości. A Bóg mówi mi, że mam ogromną wartość nawet po tym wszystkim, co uczyniłam, po wszystkich moich grzechach” – wyznaje Brittini i ma nadzieję, że jej dzieci nigdy nie trafią na filmy pornograficzne z jej udziałem, które niestety wciąż są w obiegu, a była aktorka nie ma do nich żadnych praw. 

Zobacz także
Wasze komentarze