Fot. Pixabay

Jak ocalić ślub i wesele w czasie pandemii? Sprawdź, co możesz zrobić, jeśli ceremonia dopiero przed Tobą

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Odwołać czy nie? Zmienić termin czy jeszcze poczekać? Te pytania nurtują obecnie wszystkie młode pary. Trudno się dziwić – epidemia koronawirusa pokrzyżowała wiele ślubnych planów.  

Sytuacja jest dynamiczna, nikt nie jest w stanie zapewnić, kiedy wszystko wróci do normy.  Przez to przyszli nowożeńcy, zamiast wyczekiwać bijących dzwonów, biją się z myślami. Jak poradzić sobie w tej niewątpliwie trudnej sytuacji? Oto możliwe rozwiązania.  

Zmiana terminu 

Jeżeli zaplanowaliście uroczystość na kwiecień lub maj, to ze względu na obowiązujący nakaz ograniczania kontaktu z innymi osobami – musicie zacząć działać jak najszybciej. Tysiące par dosłownie depczą Wam po piętach w wyścigu o nowy, wolny termin.  

>>> Aktor znany z „Matrixa” bierze ślub i dziękuję Bogu za każdy dzień

Pierwszą osobą, z którą powinniście się kontaktować, jest właściciel lokalu weselnego. Dla niego ta sytuacja i okoliczności są także bardzo trudne, dlatego wspólnie postarajcie się znaleźć nową datę przyjęcia. Kiedy? Najlepiej w okolicach jesieni, ponieważ nie wiemy, jak długo będą obowiązywać obostrzenia i stan epidemii. 

– Jeśli podejmiecie decyzję o zmianie terminu uroczystości i dojdziecie w tej kwestii do ustnego porozumienia z właścicielem lokalu weselnego, zadbajcie o podpisanie stosownego aneksu do umowy – radzi adwokat Dominika Pietrzak. 

fot. pixabay

Niestety, musicie liczyć się także z tym, że nie uda się znaleźć dogodnej dla obu stron daty i będziecie zmuszeni zrezygnować z wesela w tym lokalu i szukać terminów w innym miejscu. 

Podobnie sprawa wygląda w przypadku pozostałych usługodawców, takich jak fotograf, kamerzysta czy zespół. Tutaj także kluczowy jest czas: im szybciej zaczniecie działać, tym większe prawdopodobieństwo wolnego terminu.  

>>> Hiszpania: coraz mniej ślubów kościelnych

– W przypadku, gdy nie osiągniecie konsensusu w sprawie zmiany warunków umowy, zapoznajcie się uważnie z jej treścią. Skutki odstąpienia od ustaleń, w tym kwestie zwrotu wpłaconej zaliczki, w tego typu kontraktach najczęściej określane są w zależności od tego, czy rezygnacja jest spowodowana okolicznościami, za które winę ponosi któraś ze stron, czy też do rozwiązania umowy dochodzi wskutek okoliczności, za którą żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności – do takiej sytuacji można zaliczyć pandemię koronawirusa. W tym przypadku zaliczka powinna zostać Wam zwrócona, o ile co innego nie wynika z treści umowy – tłumaczy Pietrzak.  

Skontaktujcie się z parafią lub Urzędem Stanu Cywilnego. Tutaj wybór nowej daty powinien być dużo prostszy i mniej stresujący, ale musicie się upewnić, że dokumenty wymagane do zawarcia małżeństwa nie stracą ważności. 

Jeżeli uda Wam się przenieść datę wesela, musicie jak najszybciej powiadomić o tym gości. Możecie wysłać im specjalną wiadomość „change the date” lub przygotować nowe zaproszenia. Nie mamy wątpliwości, że będziecie mogli liczyć na ich pełne zrozumienie i wsparcie.  

Kameralna uroczystość 

Co w chwili, kiedy nie wyobrażacie sobie przełożenia tego tak długo wyczekiwanego dnia? Albo Wasz ślub ma się odbyć w czasie, kiedy obowiązuje już stan epidemii i nie zdążycie przenieść ceremonii? Zamiast hucznego wesela na 150 osób możecie zorganizować zdecydowanie mniejszą, ale dzięki temu bardziej intymną uroczystość. Mimo kwarantanny i zaostrzonych przepisów dotyczących zgromadzeń, kościoły i urzędy stanu cywilnego nie odwołują wcześniej zaplanowanych ceremonii – jedynym ograniczeniem jest liczba uczestniczących w niej osób. Panna młoda, pan młody, ksiądz lub urzędnik i świadkowie, czyli absolutne maksimum i minimum jednocześnie. 

>>> Ślub czy konkubinat – wybór coraz mniej istotny dla Polaków [RAPORT]

fot. unsplash

Jeżeli postanowicie całkowicie zrezygnować z wesela, koniecznie poinformujcie swoich bliskich o zmianie planów. Na pewno zrozumieją, że nie chcieliście zwlekać z powiedzeniem sobie sakramentalnego „tak”, zwłaszcza że chodzi także o ich zdrowie i bezpieczeństwo. 

– Jeśli żadna ze stron nie odstąpi od umowy, a do jej realizacji nie dojdzie z powodu trwającej epidemii, to w tej sytuacji, w mojej ocenie, brak będzie podstaw do obciążenia kontrahenta odpowiedzialnością odszkodowawczą za niewykonanie umowy. W przypadku zwrotu samej zaliczki, powołując się na nadzwyczajną zmianę stosunków, pary młode będą mogły domagać się w sądzie rozwiązania umowy i zwrotu wpłaconych środków – twierdzi Dominika Pietrzak.  

Możecie zorganizować tak zwane wesele na raty – czyli najpierw ślub, a później przyjęcie weselne. To dobra opcja dla tych, którzy chcą teraz zalegalizować związek, nie rezygnując przy tym ze wspólnego świętowania, ale w spokojniejszym czasie.  

Obserwacja 

W chwili, gdy na termin wesela czekaliście rok, a nawet dwa i pozostało do niego jeszcze kilka miesięcy – najrozsądniejszym wyjściem jest spokojne obserwowanie sytuacji. Może się okazać, że nie będziecie musieli podejmować drastycznych kroków i ceremonia odbędzie się w ustalonym terminie i w formie, którą zaplanowaliście. Przede wszystkim porozmawiajcie o tym, co jest dla Was najważniejsze: sakrament, wesele czy obie te opcje. Jeśli to ustalicie, łatwiej Wam będzie przejść przez wszystkie możliwe scenariusze i trzymać rękę na przysłowiowym ślubnym pulsie.  

fot. unsplash

>>> Niespodzianka od papieża. Udzielił ślubu „bez zapowiedzi”

Niezależnie od opcji, na którą się zdecydujecie, uwierzcie, będzie pięknie! Bo tego dnia to Wy i Wasze uczucie są najistotniejsze. 

Zobacz także
Wasze komentarze