Zdjęcie ilustracyjne. EPA/ERIK S. LESSER

Londyn: czarnoskóry mężczyzna uratował białego protestującego przed rozwścieczonym tłumem [ZDJĘCIE]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Moment człowieczeństwa” – tak media opisują fotografię Dylana Martineza, fotoreportera Reutersa, który uchwycił niezwykły moment, podczas protestów po śmierci Georga Floyda. Czarnoskóry mężczyzna uratował skrajnie prawicowego (jak określa Reuters) mężczyznę przed agresywnym tłumem.

Jedna fotografia, która pokazuje, że warto wznieść się ponad podziały i uprzedzenia. W sobotę, w Londynie doszło do strać pomiędzy zwolennikami ruchu Black Lives Matter a nacjonalistami. Podczas protestów, w których wiele osób zaczęło bić się nawzajem, ucierpiał jeden z narodowców. To wtedy doszło do niezwykłego wydarzenia. Jeden z czarnoskórych mężczyzn, który zresztą był obrażany przez pobitego mężczyznę, podbiegł do niego i na własnych barkach wyniósł go z centrum bójki w bezpieczne miejsce. Moment ten uchwycił fotograf Reutersa, Dylan Martinez.

>>> Ten biskup pierwszy dołączył do protestujących po śmierci Floyda. Potem zadzwonił do niego papież….

W Londynie doszło do spontanicznego protestu, który zamienił się w regularne zamieszki. Z początku nikt nie planował protestów, ponieważ ze względu na COVID-19 są one oficjalnie zakazane. Ruch Black Lives Matter nie planował również żadnych zgromadzeń w centrum Londynu, po wielu starciach, do jakich dochodziło z nacjonalistami a także członkami tzw. Sojuszu Demokratycznej Piłki Nożnej. Jednak w sobotnie popołudnie, w londyńskim Hyde Parku sytuacja stała się wyjątkowo napięta, mimo nieplanowania w tym miejscu protestów, ponieważ do spontanicznego zgromadzenia dołączyli prawicowi przeciwnicy ruchu Black Lives Matter. Reuters opisywał tę sytuację:

„Było dość gorączkowo, to był prawie popłoch”.

>>> Sebastian Zbierański: kogo robi się świętym, czyli o śmierci George’a Floyda [KOMENTARZ]

Fotograf Martinez dostrzegł podczas zamieszek białego mężczyznę, który ranny upadł na ziemię. Chciał zrobić zdjęcie, jednak podniósł go czarnoskóry mężczyzna, przeciwko któremu ranny agresywnie protestował. Dziennikarze Reutersa twierdzą, że czarnoskóry mężczyzna to Patrick Hutchinson, który o całej sytuacji dla stacji CNN powiedział:

Moim prawdziwym celem było uniknięcie katastrofy, by nagle narracja nie zmieniła się w „Black Lives Matter, młodzi zabijają protestujących”. Tego staraliśmy się za wszelką cenę uniknąć.

Człowiek, którego Hutchinson uratował przed tłumem to 55-letni kierowca dostawczy Bryn Male, jak informuje portal GlobalNet Pictures. Portalowi „The Independent” udało się dotrzeć do tego białego mężczyzny, który został wyniesiony z tłumu przez Hutchinsona. Syn Male, Harry przekazał mediom, że jego ojciec chciałby podziękować Hutchinsonowi za wyniesienie go z tłumu.

>>> Kard. Turkson apeluje do Amerykanów o wyrzeczenie się przemocy i przebaczenie

Cała sytuacja a przede wszystkim fotografia Martineza szybko obiegła media społecznościowe i stała się symbolem „najpiękniejszego momentu człowieczeństwa” jaki ostatnimi czasy się wydarzył.

Zobacz także
Wasze komentarze