Twitter/HopeBorderInstitute

Ten biskup pierwszy dołączył do protestujących po śmierci Floyda. Potem zadzwonił do niego papież….

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Gdy trwały protesty, bp Mark Seitz z El Paso uklęknął i pomodlił się razem z zebranymi ludźmi. Dokładnie przez dziewięć minut. Tyle, ile trwało zabójstwo Afroamerykanina, George’a Floyda. Potem zadzwonił do niego Franciszek. 

Wydarzenie, do jakiego doszło 25 maja 2020 roku w Minneapolis w stanie Minnesota stało się zarzewiem protestów nie tylko w USA, ale także w Europie. Derek Chauvin, policjant wezwany na miejsce rzekomego przestępstwa, skuł kajdankami 46-letniego Afroamerykanina, Georga Floyda, a następnie przez kilka minut przyciskał jego kark kolanem do ziemi, ignorując błagania mężczyzny, który nie mógł oddychać, co według dotychczasowych opinii doprowadziło do jego śmierci. Policjant miał znęcać się nad podejrzanym przez 9 minut, z czego przez 2 minuty Floyd był już nieprzytomny. W zatrzymaniu brało udział jeszcze trzech innych policjantów. 

>>> Papież: nie możemy tolerować rasizmu i wykluczenia

Zajście zostało nagrane smartfonami przez przechodniów i opublikowane w mediach społecznościowych. Pretekstem do wezwania policji było rzekome użycie przez Floyda fałszywego banknotu dwudziestodolarowego w pobliskim sklepie. Policja wydała oświadczenie, że podejrzany odmówił opuszczenia samochodu na wyraźne polecenie policjanta. Według policyjnego raportu, sporządzonego na podstawie nagrania z kamery w radiowozie Keunga i Lane’a, Floyd „nie opuścił dobrowolnie pojazdu i szamotał się z funkcjonariuszami, umyślnie padając na ziemię, mówiąc, że nie wejdzie do samochodu i odmawiając stania”. Nagrania z monitoringu pobliskiej restauracji wskazują na sprzeczny przebieg wydarzeń – według nich, Floyd podczas eskortowania do radiowozu dwukrotnie upadł. Nagrania świadków, w których Floyd wielokrotnie powtarzał słowa: „Błagam”, „Nie mogę oddychać” i „Nie zabijaj mnie” szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych i informacyjnych. Wszyscy czterej funkcjonariusze biorący udział w zajściu następnego dnia zostali zwolnieni z pracy. Na prośbę Departamentu Policji Minneapolis, Federalne Biuro Śledcze (FBI) wszczęło postępowanie ws. naruszenia praw obywatelskich. Obecnie trwają badania nad sekcją zwłok zmarłego mężczyzny. 

EPA/JUSTIN LANE

W Stanach Zjednoczonych zaczęły się jednak rozruchy. 26 maja w aglomeracji Minneapolis-Saint Paul, z której podchodził Floyd, rozpoczęły się masowe protesty w związku z jego śmiercią. Początkowo miały one pokojowy przebieg, szybko przekształciły się zamieszki, podczas których wybito okna posterunku i podpalono dwa sklepy, a wiele innych zostało okradzionych lub zniszczonych. Podczas niektórych zajść z policją użyto gazu łzawiącego i gumowych kul.

>>> Kard. Turkson apeluje do Amerykanów o wyrzeczenie się przemocy i przebaczenie

Do protestów dołączył jednak… katolicki biskup. 1 czerwca, bp Mark Seitz z El Paso dołączył razem z kilkoma księżmi do grupy ludzi i zaczął się modlić za zmarłego Floyda. Dokładnie przez 9 minut, tyle, ile policjant dusił Floyda. Duchowni trzymali ze sobą plakaty z napisem „Black Lives Matter” czy „I can’t breathe” („Nie mogę oddychać” – słowa, które wielokrotnie powtarzał Floyd przed śmiercią).

Jak donosi portal Catholic News Agency, po tym wydarzeniu do bp Seitza zadzwonił sam papież Franciszek. Rozmowa trwała kilka minut. 

„Powiedziałem Ojcu Świętemu, że uważam za konieczne okazanie solidarności tym, którzy cierpią” – dodał biskup. „Franciszek powiedział, że chce mi pogratulować” – dodał biskup El Paso. 

Także wczoraj wieczorem papież zatelefonował do przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, arcybiskupa Los Angeles José H. Gomeza. Franciszek zapewnił o swoich modlitwach i bliskość z Kościołem i narodem Stanów Zjednoczonych w obecnej chwili napiąć społecznych. Ojciec Święty wyraził wdzięczność biskupom za ich duszpasterski ton w reakcji Kościoła na demonstracje w całym kraju w ich wypowiedziach i działaniach od śmierci George’a Floyda i zapewnił biskupów o jego nieustannych modlitwach i bliskości w nadchodzących dniach i tygodniach. Zapewnił o szczególnych modlitwach za arcybiskupa Minneapolis, Bernarda A. Hebdę i Kościół w archidiecezji Saint Paul and Minneapolis. Abp Gomez w imieniu konferencji episkopatu wyraził wdzięczność Ojcu Świętemu za jego mocne słowa wsparcia, które zostały wyrażone podczas środowej audiencji generalnej i zapewnił z kolei Ojca Świętego o swoich modlitwach.

Zobacz także
Wasze komentarze