pieśń nad pieśniami

fot. Wikimedia Commons

Najpiękniejsza pieśń w dziejach ludzkości

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nie ma bardziej ognistej pieśni – stwierdził podczas swojego występu podczas festiwalu w San Remo, Roberto Benigni, nawiązując do biblijnej Pieśni nad Pieśniami. Transmisję monologu we włoskiej telewizji RAI obejrzało ponad 4,5 mln widzów.

Udostępnione przez stację statystyki oglądalności potwierdzają, że występ zdobywcy Oscara był kulminacyjnym momentem całego jubileuszowego wydarzenia, które do soboty odbywało się we włoskim San Remo. Benigni powtórzył swój sukces sprzed lat, kiedy to wygłaszał słynne monologi na temat konstytucji czy hymnu Włoch.

>>> „Wybaw mnie Boże” – niesamowite wykonanie Psalmu 54 

roberto benigni

fot. EPA/ETTORE FERRARI

Tryumfalnemu wejściu na scenę towarzyszyła artyście orkiestra. Rozpoczynając swój monolog stwierdził: „Ja też chciałbym wykonać pieśń. Ale powiedziałem sobie; nie mogę pojechać do San Remo i przedstawić jakąś tam piosenkę. Chciałbym zaprezentować najpiękniejszą”.

Podkreślił także: „A jaki prezent mogę zrobić publiczności w San Remo? Przedstawić pieśń, której nigdy tu nie wykonano, najpiękniejszą na świecie”. Wskazał też, że to właśnie w Biblii znajduje się owa „najpiękniejsza pieśń w dziejach ludzkości.” Na myśli miał oczywiście Pieśń nad Pieśniami.

To szczyt poezji wszech czasów – dodał i porównał jej wartość do znaczenia Kaplicy Sykstyńskiej.

>>> Franciszek: jeśli w tym co robisz nie ma Ducha Świętego, to nie jest to ewangelizacja 

Benigni przedstawił Pieśń nad Pieśniami jako najbardziej poruszający hymn na cześć „miłości, która jest nieskończona”, „historię wszystkich par na świecie”.

Stwierdził także, że „nie ma bardziej ognistej pieśni”.

Wspomniał też, że pomimo występowania w jej treści „drżących, nagich, gorących ciał, erotyzmu, pocałunków, rzeczy bardzo mocnych”, jest tak piękna, że aż „stała się święta”.

Występ aktora tak skomentował o. Kasper Kaproń OFM:

Zobacz także
Wasze komentarze