YouTube/ Dad, how do I?

Nie miał taty w dzieciństwie. Założył kanał na YouTubie, gdzie uczy tego, co powinni robić ojcowie

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Ojciec Roba porzucił rodzinę, gdy ten miał zaledwie 14 lat. Nie miał nikogo, kto mógłby nauczyć go najprostszych rzeczy. Dzisiaj jest ojcem i mężem. Chce pomóc dzieciom, które wychowują się bez ojca. Założył kanał na YouTubie, na którym uczy tego, co powinni ojcowie, gdyby byli obecni w życiu swych dzieci…

Rob przebaczył już swojemu tacie. Jego historia nie była jednak łatwa…

Wychowywał się razem z siedmiorgiem rodzeństwa. Cała rodzina mieszkała na przedmieściach Bellevue. Mama Roba miała poważne problemy z alkoholem. Niestety, nie radziła sobie też z dziećmi i domem. Ojciec Roba coraz rzadziej bywał w domu. Pracował całymi dniami, byle tylko zapewnić rodzinie podstawowy byt. Zdarzało się, że przychodził do domu, pozostawiał jedzenie i znikał. Czasami nawet na tydzień. Pewnego dnia zwrócił się do Roba i powiedział mu, by to on od tej pory zajął się rodziną. Rob był bezradny. Jego ojciec po prostu odszedł, a Rob musiał zaopiekować się bliskimi.

>>> Dziś Dzień Ojca. Tradycja tego święta ma już ponad 50 lat

Gdy po wielu latach Rob poznał swoją żonę i założył rodzinę nie było różowo. Miał problemy, nie mógł znaleźć pracy. Jego żona, będąc w ciąży, musiała iść do pracy, by mieli co jeść. Dla Roba było to strasznie upokarzające. Zaczął wołać do Boga:

Panie, jeśli to rozwiążesz, jeśli wydostaniesz mnie z tego bałaganu, który stworzyłem, poszukam Cię i spróbuję zrozumieć o Tobie wszystko, co tylko mogę.

Zaczął czytać Pismo Święte. Wtedy zrozumiał, że wystawiał Boga na próbę, stawiając w centrum nie Boga, ale… siebie. Uświadomił sobie, że jego grzechy są mu przez Boga dawno wybaczone. Postanowił więc to samo zrobić wobec swojego ojca. Okazało się, że najstarszy brat poprosił po latach ojca o spotkanie i zorganizował wspólny wyjazd na ryby. Wtedy doszło do przełomu – ci mężczyźni sobie wybaczyli ze łzami w oczach. Nikt z nich nie wiedział, że krótko po tym wydarzeniu ich ojciec umrze.

>>> Bp Kamiński: wychowanie religijne to zadanie ojca

To właśnie wtedy zdecydował się założyć kanał na YouTubie pt. „Dad, how do I?” („Tato, jak mogę zrobić?”), gdzie zaczął udostępniać nagrane przez siebie filmy.

– Wiele dzieciaków wychowuje się samotnie, pochodzi z rozbitych rodzin i nie ma podstawowej wiedzy, jak poradzić sobie w dorosłym życiu. Chciałem ich nauczyć prostych rzeczy, dać ważną lekcję, której nie nauczą się w szkole średniej – mówi Rob.

Zaczął publikować filmiki, na których pokazuje, jak zawiązać krawat, wymienić koło w samochodzie, prasować, jak sprawdzić poziom oleju… Szybko okazało się, że jego kanał na YouTubie obserwuje kilka milionów osób (wielu youtuberów marzy o takim wyniku!) i jest jednym z najczęściej oglądanych kanałów w USA. Ludzie zaczęli komentować filmiki Roba, pisząc, że naprawdę im pomogły.

„Mój tata zmarł, gdy miałem około 7 lat i dosłownie nie nauczył mnie niczego” – pisze jeden z internautów.

„Oglądam to, bo mam 24 lata. Mój tata obiecał mi powiesić półkę w mojej sypialni. Minęło już 12 lat od tego momentu” – komentuje inny.

Rob Kenney nie spodziewał się aż takiej popularności swoich filmików. Szybko okazało się, że to nie tylko proste, życiowe instrukcje, ale to również pewna społeczność i więź, jaka stworzyła się pomiędzy Robem a ludźmi, którzy takich właśnie „życiowych” rad potrzebują. Ta historia pokazuje, że w świecie obojętności, braku relacji i niedoboru bliskości nie wszystko jest jeszcze stracone. Można, a nawet trzeba, kochać ludzi dookoła siebie.

>>> GUS: W tym wieku Polacy zostają ojcami

„Kocham was, jestem z was dumny, niech Bóg was błogosławi!” – podsumował Rob, w jednym ze swoich ostatnich filmików.

Zobacz także
Wasze komentarze