fot. wirestock/freepik.com

Pomocnik dusz czyśćcowych. 10 milionów osób modliło się za zmarłych 

W 1876 r. w życiu 33-letniego wówczas kapłana ojca Paula Bugueta miało miejsce wydarzenie, które – jak się później okaże – zmieniło całe jego życie. Wielki i ciężki dzwon z kościelnej dzwonnicy przygniótł jego ojca, który zginął na miejscu. Nie była to jedyna śmierć w rodzinie kapłana. W tym samym roku zmarły dwie jego siostrzenice, jedna miała 12, a druga 16 lat.

Dwa lata później ojciec Buguet został skierowany do niewielkiego miasteczka La Chapelle de Montligeon. Miejscowość znajdowała się między Chartres a Lisieux, a więc dwoma centrami pielgrzymkowymi, sama jednak liczyła zaledwie ośmiuset mieszkańców, z czego ok. trzystu mieszkało tam na stałe. Młody kapłan nie miał więc łatwego zadania, mimo to pełen entuzjazmu zaczął organizować życie w parafii. Na początku wyznaczył godziny nabożeństw i mszy św., odrestaurował również kościół, wraz z mieszkańcami zbudował zbiornik wodny, pralnię i zaprojektował kolejkę linową.

Dzieło Wynagradzające

Od śmierci swoich bliskich ojciec Buguet nie mógł przestać myśleć o tym, że ich dusze potrzebują modlitwy. Modlił się więc gorąco za nich, ale też za innych zmarłych, a zwłaszcza za takich, o których – w jego mniemaniu – nikt już nie pamiętał. Stopniowo zaczął o tym opowiadać w swojej nowej parafii, wprowadził też zwyczaj modlitwy za zmarłych, również tych zapomnianych. W każdy poniedziałek odprawiał mszę św. za najbardziej opuszczoną duszę, i zgromadził wokół siebie grupę ludzi, którzy też chcieli modlić się i poświęcić czas w taki sposób. Kiedy w 1884 r. o. Buguet otrzymał zgodę od biskupa na utworzenie „Stowarzyszenia dla uwolnienia dusz czyśćcowych” pod patronatem Maryi Wyzwolicielki, określił sam siebie mianem „komiwojażera dusz czyśćcowych”. Zachęcony przez papieża w 1893 udał się w podróż-pielgrzymkę, anonsując przesłanie „Dzieła Montligeon”. Zaczął jeździć po sąsiednich parafiach, opowiadać i zachęcać do modlitwy za zmarłych. Bardzo chciał, by o potrzebie modlitwy za zmarłych dowiedziało się jak najwięcej ludzi, jak najdalej od Montligeon. Był w Europie Zachodniej, Hiszpanii, Niemczech, Europie Centralnej, Anglii, Irlandii, Australii, Indiach, Stanach Zjednoczonych. W 1893 r. Dzieło liczyło 3,5 mln osób stowarzyszonych, dziewięć lat później było ich już 10 mln.

>>> Śladami ojca Dolindo. Czym zachwyca nas pokorny kapłan? [WIDEO]

Biuletyn

Ojciec Buguet nie poprzestał na podróżach. W 1885 r. wyszły pierwsze dwa numery nowego biuletynu, informującego o Dziele, a potem kolejne. Nakład zwiększał się z numeru na numer, w końcu biuletyn stal się kwartalnikiem, a ojciec Buguet musiał zatrudnić do pomocy mieszkańców miasteczka. Jak sam mówił, rozwijał to przedsięwzięcie, by osiągnąć dwa cele: pozyskać jak najwięcej ludzi modlących się za dusze czyśćcowe oraz zyskać dla ludzi pracę, dającą im godny zarobek. I tak się działo. Po sprowadzeniu specjalnych maszyn drukarskich i przy zwiększających się potrzebach związanych  pracą nad kwartalnikiem, w 1889 r zatrudnił 15 osób – były to w większości bezrobotne kobiety z Montligeon. Popularność i objętość pisma wciąż rosła, zaczęły spływać zamówienia spoza granic Francji, pojawiła się potrzeba tłumaczenia na obce języki. W 1904 r, biuletyn rozchodził się w 8 wersjach językowych.

>>> Robert Bellarmin – święty, którego pisma były w Indeksie Ksiąg Zakazanych

Bazylika

Z roku na rok coraz więcej pielgrzymów przybywało do Montligeon, nic dziwnego, że proboszcz Buguet wystąpił do rady miejskiej i biskupa z prośbą o pozwolenie na wybudowanie nowego kościoła. W jednym z numerów biuletynu napisał: „Chcieliśmy wznieść w Montligeon kaplicę godną naszego wielkiego i pięknego Dzieła, gdzie każdego dnia będą się gromadzić prośby ze świata za dusze czyśćcowe, aby wznieść się razem do Boga”. Kamień węgielny został poświęcony w 1896 r. a kościół otwarto dla wiernych w 1911 r. Do La Chapelle ciągle przybywali pielgrzymi z Francji i innych państw, aby modlić się za dusze osób zmarłych. W 1918 r. zmarł ksiądz Buguet, został pochowany w podziemiach bazyliki. Ale jego dzieło dalej rozprzestrzeniało się na kolejne miasta Francji i poza jej granice. Fundator dał wskazówki, jak pomagać duszom zmarłych przebywającym w czyśćcu – drogą oczyszczenia z win i grzechów jest msza św., modlitwa i ofiara z życia. Dziesięć lat później, w 1928 r., papież Pius XI kościołowi Matki Bożej Wybawicielki nadał godność bazyliki, a we wrześniu 1935 r. odbyła się uroczystość koronacji figury Maryi. Do Montligeon wciąż przybywają wierni, by – zgodnie z pragnieniem ojca Bugueta – modlić się za dusze zmarłych. W sanktuarium modlitwie polecane są tysiące zmarłych. Każdego dnia odprawiane są msze św. wieczyste. Istnieje możliwość zapisania się do Bractwa (Fraternité Notre Dame de Montligeon), które łączy się w modlitwie za zmarłych, odmawiając każdego dnia modlitwę do Matki Bożej z Montligeon. Wspólnota obecna jest w różnych miejscach na świecie, na każdym z kontynentów.

>>> Sztuka wobec śmierci. Czyli co łączy czaszkę, klepsydrę i piszczel

Nie tylko w listopadzie 

Kończy się listopad, miesiąc szczególnej pamięci o zmarłych. Decyzją Penitencjarni Apostolskiej, podobnie jak w ubiegłym roku, o odpust za zmarłych można się starać do końca miesiąca, zostało jeszcze kilka dni. Ale o zmarłych można i należy pamiętać nie tylko w listopadzie. Odpust zupełny pod zwykłymi warunkami (stan łaski uświęcającej, ew. spowiedź, Msza św., modlitwa w intencjach papieskich, brak przywiązania do grzechu), przy spełnieniu określonej odpustowej czynności można uzyskać codziennie, np. za pół godziny rozważania Pisma Św., pół godziny Adoracji, różaniec we wspólnocie, koronkę do Bożego Miłosierdzia. Listę tych „czynności” bardzo łatwo znaleźć w internecie. Odpust ów ofiarować można za siebie lub za zmarłych, przez cały rok, przez 365 dni, wiosną, latem, jesienią i i zimą. Pamiętajmy.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze