Fot. YouTube

Święta teściowa. To nie żart!

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

O relacjach synowych i teściowych krążą dowcipy. Nie bez powodu. Te relacje bywają trudne i często wymagają wysiłku i (o czym nie zawsze pamiętamy) modlitwy. Na szczęście mamy też błogosławioną patronkę teściowych, która może w tym pomóc.

Bł. Marianna Biernacka, która pochodzi z Lipska, jest uznana za patronkę teściowych. W czasie II wojny światowej bł. Marianna Biernacka oddała życie w zamian za ocalenie ciężarnej synowej.

Gdy Marianna usłyszała rozkaz niemieckiego żołnierza, aby jej synowa ubrała się i wyszła z domu. Wtedy padła mu do stóp i błagała go, aby oszczędził jej brzemienną synową: „Panie, a gdzież ona pójdzie. Zostawcie ją, ja pójdę sama za nią”. Niemiecki żołnierz zgodził się. Po dwutygodniowym pobycie w więzieniu w Grodnie, Mariannę, jej syna i innych aresztowanych wywieziono do fortów w pobliskiej miejscowości Naumowicze i tam 13 lipca 1943 roku zostali rozstrzelani.

Kiedy popatrzymy na jej cierpienie to widzimy, jak dała się prowadzić Duchowi Świętemu. Jej decyzja oddania życia za synową stanowiła dopełnienie całego życia. Mogła pozostać bierna i pogodzić się z decyzjami oprawców, mogła ofiarować się za syna. Ona decyduje się na oddanie swojego życia za synową, która była w stanie błogosławionym. To wielka mądrość teściowej i babci – mówił o niej bp Mazur. Marianna Biernacka, pomimo prześladowań i okrucieństwa wojny nie utraciła wiary w Boga, w rodzinę i w nowe życie, które jej synowa nosiła pod sercem.

Dlatego doskonale wypełnia ona rolę pośredniczki także w innych funkcjach życia rodzinnego. Ona zawsze broniła zdrowych relacji małżeńskich oraz rodzinnych. To bardzo ważne szczególnie dzisiaj, kiedy małżeństwo i rodzina przeżywają głęboki kryzys.

13 czerwca 1999 roku Jan Paweł II ogłosił Mariannę Biernacką błogosławioną w grupie męczenników II wojny światowej. Beatyfikacja przyniosła wzrost zainteresowania jej życiem nie tylko w diecezji ełckiej, ale także w całej Polsce i poza jej granicami. Coraz więcej kobiet zwraca się do niej, jako do swej patronki i orędowniczki. O jej wstawiennictwo u Boga proszą całe rodziny, a także małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci oraz kobiety w ciąży.

Fot. brewiarz.pl

Synowa zmarła 5 lat temu. Nigdy nie zapomniała teściowej

Synowa, czyli Anna Biernacka, zmarła w 2014 roku, w wieku 98 lat. Anna do końca cieszyła się dobrym zdrowiem i nigdy nie zapomniała o swojej teściowej, która oddała życie za nią i jej nienarodzone dziecko. – Do ostatniego dnia cieszyła się dobrym zdrowiem. Była życzliwa, pracowita, zawsze służyła pomocą – wspomina wnuk Anny, Stanisław Betko. – Jeszcze w wieku 90 lat oferowała rodzinie pomoc przy sianokosach czy w pracach domowych.

Angażowała się w życie rodzinne, czasem do tego stopnia, że kiedy prawnukowi brakowało kolegi do gry w piłkę, dziarska staruszka chętnie stawała na bramce i broniła dziecięcych goli.

Anna Biernacka zmarła 4 sierpnia. Uroczystość pogrzebowa odbyła się w dniu Przemienienia Pańskiego. W ostatniej drodze towarzyszyli jej ks. Biskup Romuald Kamiński, władze miasta i powiatu oraz mieszkańcy Lipska.

Zobacz także
Wasze komentarze