fot. wikimedia commons

Święty Willibrord – niestrudzony apostoł Fryzów 

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Święty Willibrord, nazywany w Martyrologium Romanum Apostołem Fryzji i Danii, urodził się około 658 roku w Northumbrii w Anglii. Był benedyktyńskim mnichem, został nim po wstąpieniu do opactwa w Ripon.  

 Z opactw Anglii na ziemie Fryzów

W wieku dwudziestu lat wyruszył z Ripon do Rathmelsigi w Irlandii, gdzie znalazł się „u boku” słynącego z wiedzy opata – świętego Egberta. W 688 roku przyjął święcenia kapłańskie, po czym udał się około 690 roku drogą morską, z kilkoma towarzyszami, jako misjonarz do Fryzji. Kościelne uprawnienia na teren misyjny, wraz z relikwiami świętych i naczyniami liturgicznymi, uzyskał od papieża Sergiusza I.  

Willibrord przybył wpierw do Austrazji, a swoją stałą rezydencją uczynił miasto Anversa. Jego misyjną działalność wspierał święty Amand, biskup Utrechtu. Mimo to Willibrord napotkał trudności, zwłaszcza ze strony Suitberta, mnicha i biskupa, który działał samowolnie, widząc w Willibrordzie i jego towarzyszach intruzów. Zmuszony  sytuacją, Willibrord udał się ponownie do Rzymu i złożył przed Sergiuszem I relację. W 695 roku papież ów udzielił mu, w wigilię liturgicznego wspomnienia świętego Klemensa, sakry biskupiej, dlatego Willibrord przyjął na pamiątkę imię: Klemens. Sergiusz I nadał Willibrordowi paliusz arcybiskupi, aby mógł on, jeśli okaże się to konieczne, mianować biskupów na schrystianizowanych ziemiach.  

Po śmierci Amanda Willibrord zamieszkał na stałe w Utrechcie, gdzie wybudował katedrę i dom biskupi oraz założył szkołę katedralną. Ponadto wzniósł kościół w Trewirze, klasztor w Echternach i założył opactwo w Limburgu. W fundacjach hojnie wspierał go król Pepin II.  

grób świętego w Echternach, fot. wikipedia.org

Ewangelizator Europy

Jako misjonarz działał także, poza Fryzją, w Szlezwigu i Danii. Wtedy to prawie stracił życie. Po trudnym doświadczeniu udał się do Turyngii, gdzie przebywał jako gość księcia Hedena II, a następnie na dwór Pepina II, na którym ochrzcił przyszłego króla Pepina III. Zanim Pepin II zmarł, pokonał Radboda, władcę Fryzów i nieprzejednanego wroga chrześcijan. Willibrord w kazaniu z 714 roku w ten sposób zwracał się do tego gnębiciela wyznawców Jezusa ChrystusaNie Bóg jest tym, któremu oddajesz cześć, lecz diabeł, który ciebie, o królu, zapędził w najgorsze zaślepienie, aby wydać twoją duszę na wieczne potępienie. Albowiem nie ma innych bogów prócz Tego Jedynego, który stworzył niebo i ziemię, i morze. Ten, kto oddaje Mu cześć w prawdziwej wierze, osiągnie życie wieczne. O tym zaświadczam tobie dzisiaj, jako Jego sługa, abyś w końcu odwrócił się od kłamstwa starego zabobonu, w którym trwali twoi przodkowie, i uwierzył we wszechmocnego Boga, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Abyś ochrzczony w źródle życia, obmył się ze wszystkich twoich grzechów, odrzucając całą twoją złość i niesprawiedliwość”. 

 >>> ZOBACZ TAKŻE: Ansgar – apostoł Skandynawii 

Spowodowane wiekiem i trudami osłabienie przyczyniło się do śmierci Willibrorda: zmarł 7 listopada 739 roku w opactwie Echternach, gdzie do dzisiaj znajdują się jego relikwie. W sztuce świętego Willibrorda przedstawia się w stroju biskupim, z pastorałem. Przypisuje się mu takie atrybuty jak: beczkę, dzban, posąg pogańskiego bóstwa (przypominający o zwalczaniu pogaństwa), dziecko na księdze, model świątyni (nawiązujący do fundacji) i źródło. Legenda mówi, że święty Willibrord uderzeniem pastorału napełnił winem beczkę (w innej wersji opowieści – dzban), dzięki czemu potrzebujący zaspokoili pragnienie. Święty Willibrord miał też przyczynić się do wytryśnięcia źródła o leczniczych właściwościach. Natomiast ubogie dziecko przypomina o jego cudownym uzdrowieniu, do którego przyczynił się Willibrord swoim skutecznym wstawiennictwem. Święty Apostoł Fryzów wzywany jest przy skurczach, drgawkach, padaczce i chorobach skórnych, a także patronuje między innymi diecezjom w Utrechcie, Haarlem, Niderlandach i Luksemburgu. 

Święty Willibrord – niestrudzony apostoł Fryzów 
6 (100%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze