fot. EPA/JOSE SENA GOULAO

Przewodniczący episkopatu Angoli: w podzielonym kraju Kościół pewnym punktem odniesienia

Leon XIV spotka się z dojrzałym Kościołem, który potrafi sprostać różnym wyzwaniom związanym z wiarą, kwestiami społecznymi i wyzwaniami kulturowymi, a zarazem z Kościołem młodym, radosnym i misyjnym. Wskazuje na to przewodniczący episkopatu Angoli, przypominając, że Kościół w tym kraju ma długą historię, ale charakteryzuje się dużymi różnicami terytorialnymi: niektóre obszary są ewangelizowane od wieków, inne od niedawna.

Abp José Manuel Imbamba wyraził nadzieję, że papieska wizyta „doda Angolczykom siły i odwagi”, ponieważ kraj ten mierzy się z różnymi problemami, wśród których są nieuleczone wciąż rany wojny domowej. 

Krwawiące rany kolonizacji i wojny domowej

Przewodniczący episkopatu wskazuje, że naród angolski przeszedł przez długi okres kolonizacji i bardzo ciężkich konfliktów, które głęboko wpłynęły na duszę narodu, a których następstwa są widoczne w sytuacji społeczno-politycznej, w jakiej obecnie znajduje się kraj. „Kolonizacja Angoli był bardzo długim procesem, który poniżył, zniewolił, dyskryminował i pod pewnymi względami zniweczył tożsamość kulturową Angolczyków” – przypomina abp Imbamba, wskazując, że „przeszłość kolonialna jest wciąż bardzo ciężkim dziedzictwem”.  Po uzyskaniu 50 lat temu niepodległości, kraj pogrążył się w krwawej wojnie, która jeszcze bardziej wstrząsnęła społeczeństwem, powodując podziały, ubóstwo i wykluczenie. „Budowanie tożsamości angolskiej nadal pozostaje odległym celem” – zauważa arcybiskup Saurimo, gdzie papież będzie się modlił o pokój i pojednanie narodowe.   

>>> Leon XIV w Kamerunie: Jezus przychodzi pośród burz i mroków

fot. EPA/JOSE SENA GOULAO

Podzielony kraj, więzień partyjnych układów

Przewodniczący episkopatu Angoli wskazuje, że budowanie tożsamości narodowej nie jest łatwe z powodu nieprawidłowości w polityce krajowej, takich jak korupcja, klientelizm, chciwość i brak miłości do własnego kraju. „Dzisiaj Angola jest bardzo podzielona, partie liczą się bardziej niż cokolwiek innego. Angola jest w pewnym sensie uwięziona w układach partyjnych i, oczywiście, kiedy tak się dzieje, kraj pozostaje w tyle” – stwierdza abp Imbamba. Wskazuje, że nie takiego kraju pragną młodzi ludzie, którym we współczesnej Angoli trudno dostrzec nadzieje na przyszłość.  „Potrzebne jest pojednanie. Potrzebne jest społeczne przebaczenie, potrzeba odpolitycznienia umysłów, sumień, instytucji publicznych, odpolitycznienia życia rodzinnego, aby marzenie o Angoli zrodziło się ze społecznego uścisku, zrodziło się ze współistnienia, którego wszyscy pragniemy” – podkreśla arcybiskup.

>>> Dziś Leon XIV udaje się do Angoli, jednego z najbardziej katolickich krajów Afryki

Wyzwania społeczne i moralna rola Kościoła

Bieda, bezrobocie, zadłużenie publiczne to jedne z największych problemów nękających Angolę. W tym kontekście Kościół pozostaje pewnym punktem odniesienia i miejscem, gdzie młodzi ludzie szukają nadziei i wskazówek na przyszłość. „Kościół jest tak żywy i płodny, że w seminariach duchownych brakuje miejsc dla kandydatów do kapłaństwa” – mówi abp Imbamba. „Jest to Kościół, który się umacnia, rozszerza i marzy o powiększeniu liczby diecezji w celu prowadzenia bardziej dynamicznej posługi duszpasterskiej, bliskiej wiernym” – wyjaśnia przewodniczący angolskiego episkopatu. Abp Imbamba zauważa, że Kościół postrzegany jest jako moralny autorytet i siła napędowa angolskiego społeczeństwa. 

fot. EPA/JOSE SENA GOULAO

Oczekiwanie na głos ojca

Przewodniczący episkopatu wskazuje, że Angola z radością oczekiwała przyjazdu Ojca Świętego. „Jesteśmy Kościołem bardzo młodym i bardzo gościnnym; jednocześnie Kościołem, który potrzebuje wsparcia, odwagi i rad ojca, którym jest papież” – zauważa abp Imbamba. Wyraża nadzieję, że papieska wizyta będzie ważnym krokiem na drodze promowania zgody, jedności narodowej i społecznej harmonii. 

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze