Różaniec emanujący niezwykłym światłem  

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

We wschodniej Argentynie, niedaleko Buenos Aires, nad Paraną leży miasto San Nicholas. Gladys Herminie Quirodze de Motta, mieszkance tej miejscowości, ukazała się w osiemdziesiątych latach minionego stulecia Matka Boża z Dzieciątkiem, przekazując jej orędzie własne i Syna.

Zanim jednak Gladys zobaczyła Maryję (25 września 1983 r.), we wrześniu 1981 r. ujrzała emanujący niezwykłym światłem różaniec. Od tej chwili zapraszała do wspólnego odmawiania różańca swoich sąsiadów i znajomych. Zapragnęła także praktykowania modlitwy różańcowej w samotności. Odmawiając w osamotnieniu tę modlitwę 25 września, nie przypuszczała, że za zamkniętymi powiekami ujrzy nadnaturalne światło oraz uśmiechającą się do niej, ofiarowującą jej różaniec Matkę Bożą. Po tej wizji Gladys pod wpływem natchnienia zaczęła zapisywać swoje widzenia. Również w kolejnej wizji Maryja objawiająca się z małym Jezusem zamierzała obdarzyć ją różańcem. I tutaj także na adresatkę objawień wybrała prostą, skromną, niewiele wiedzącą osobę. Gladys była bowiem gospodynią domową, mającą za sobą zaledwie cztery klasy szkoły podstawowej, w związku z czym z trudem czytającą i piszącą. Urodzona 1 lipca 1937 r., matka dwóch córek, mieszkała w robotniczej dzielnicy na skraju miasta.

Objawienia przebiegały w ciszy. Dopiero 13 października Matka Boża przemówiła do Gladys, prosząc ją o zapisywanie orędzi. Objawieniom towarzyszyły uzdrowienia, a sama wizjonerka obdarzona została stygmatami. W okresie od 13 października 1983 r. do 11 lutego 1990 r. gospodyni z San Nicholas otrzymała ponad 1800 przesłań. To właśnie owego pamiętnego 13 października Maryja po raz pierwszy wypowiedziała do Gladys takie słowa: „Jesteś wierna. Nie lękaj się. Przychodzę, aby można było mnie spotykać. Będziesz szła z dłonią w mojej dłoni i przejdziesz długą drogę”.

Matka Boża stała się także nauczycielką Gladys, nakazując jej czytać i rozważać teksty biblijne. Pierwszy z tekstów pochodził z Księgi Ezechiela, a brzmiał następująco: „To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: Tak mówi Pan Bóg. A oni czy będą słuchać, czy też zaprzestaną – są bowiem ludem opornym – przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich. A ty, synu człowieczy, nie bój się ich ani się nie lękaj ich słów (…)” (Ez 4, 2-10). Maryja nadawała też polecanym przez siebie tekstom sens maryjny, taki jak chociażby fragment zaczerpnięty z Księgi Wyjścia: „I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was” (Wj 25, 8). Kiedy w październiku Gladys zapytała Maryję, czego oczekuje, objawiająca się postać rozpłynęła się w powietrzu, po czym oczom kobiety ukazała się kaplica. Opisując tę wizję, Gladys stwierdziła: „Zrozumiałam, że chce być wśród nas”, czyli pragnie, aby wzniesiono dla Niej kościół.

Zanim Gladys zobaczy Maryję, odczuwa mrowienie w ramionach i zamyka oczy. W czasie wizji może nawet dotknąć ciepłej ręki Matki Bożej, a świadkowie objawień czują niekiedy zapach róż.

Oto kilka maryjnych orędzi skierowanych do Gladys:

– Przyjście Pana jest bliskie, i tak jak mówi Pismo: nikt nie zna dnia, ani godziny, ale On nadejdzie; i na tę godzinę dusza chrześcijanina musi być przygotowana.

– Różaniec święty jest bronią, której wróg boi się najbardziej. Jest on również schronieniem dla tych, którzy go szukają oraz bramą, przez którą wejdą do mojego serca. Chwała Panu za światło, które On daje światu.

– Bardzo proszę o modlitwę. Ta prośba skierowana jest do całej ludzkości. Modlitwa musi wyjść z żarliwego serca, musi być częsta i odmawiana z miłością. Nie wolno jej odkładać, bo Matka chce, by to przez nią dzieci przybyły do Boga i by nią pokonywały swojego wroga.

– Jezus w Eucharystii jest żywym i prawdziwym ciałem. Adorujcie go i kochajcie.

– Jesteście moimi dziećmi. Jesteście w potrzebie, ale Ja was kocham. Nadszedł czas modlitwy, błagania o przebaczenie, a ono będzie wam dane. (…) Cała ludzkość jest splugawiona. Nie wie, czego chce, i jest to szansa dla szatana, ale to nie on będzie zwycięzcą. Moja córko, wielką bitwę wygra Chrystus Jezus. (…). Moje dzieci, proszę was, módlcie się za dusze, które się nie modlą i w których gaśnie miłość do Boga. Niech nikt nie uważa, że żyje w zgodzie z Bogiem, jeśli jest daleko od Niego. Proszę o modlitwy i o nawrócenie serc. Módlcie się za błądzące dzieci. Módlcie się, by każde serce pozwoliło memu Synowi wejść do swego wnętrza, by ich bunt mógł się skończyć.

Matka Boża przekazała również orędzie swego Syna:

– Wielu obecnie ignoruje łaski Boże. Musicie iść i nieść Dobrą Nowinę. Nie patrzcie na to, komu i gdzie. Gdziekolwiek jesteście, ewangelizujcie swoich bliźnich, którzy nie wiedzą nic o Słowie Boga. Nie zapominajcie o tym. Ewangelizujcie.

– Kiedyś świat został zbawiony dzięki arce Noego. Dziś tą arką jest moja Matka. Z Jej pomocą dusze będą zbawione, bo to Ona przyprowadzi je do Mnie. Kto odrzuca moją Matkę, odrzuca też Mnie.

Gladys poinformowała o wspomnianych objawieniach swego spowiednika, o. Pereza, 27 listopada 1983 r. Przypomniała sobie też, że w wieży miejskiego kościoła umieszczono podobną do opisanej przez nią postaci rzeźbę przedstawiającą Matkę Bożą. Poświęconą przez papieża Leona XIII, przechowywano od 1884 r. w zaszczytnym miejscu w świątyni. Kiedy Gladys ujrzała wizerunek, wyszeptała: „To Matka Najświętsza, która mi się pokazuje!”. Wtedy to przed rzeźbą pojawiła się Maryja i po wypowiedzeniu słów: „Trzymali mnie w zapomnieniu, ale znowu się pojawiam. Postawcie mnie znów na postumencie. Przecież widzisz, że właśnie taka jestem”, wyraziła życzenie: „Chcę stać na brzegu rzeki Parana. Będę dzielna. W tym miejscu zobaczysz moje Światło”. Obecnie nad wspomnianą rzeką wznosi się sanktuarium z ową cudowną figurą.

W ostatnim objawieniu, czyli 11 lutego 1990 r., Maryja złożyła następującą obietnicę: „Moje dzieci, zapraszam was do wprowadzania w życie krok po kroku moich zaleceń: módlcie się, wynagradzajcie, ufajcie! Błogosławieni są ci, którzy w modlitwie szukają schronienia dla swoich dusz. Błogosławieni są ci, którzy wynagradzają za ciężkie obrażanie mojego Syna. Błogosławieni są ci, którzy pokładają ufność w miłości tej Matki! Każdy wierzący w Boga i w Maryję będzie ocalony”.

Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej nad Paraną zaczęto wznosić w 1989 r., a ukończono w 1991 r. Obecnie jest to jedno z najważniejszych miejsc kultu maryjnego w pobliżu Buenos Aires, do którego corocznie przybywają setki tysięcy pielgrzymów.

Różaniec emanujący niezwykłym światłem  
6 (100%) 9 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze