Budziszewice, pątnicy z Łowicza na trasie pielgrzymki do Częstochowy, fot. PAP/Grzegorz Michałowski

RPO zabiera głos ws. rozwiązanej pielgrzymki na Jasną Górą. „Apeluję o zasadę proporcjonalności”

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Policja ponownie interweniowała ws. Łowickiej Pieszej Pielgrzymki, która zmierza na Jasną Górę. Wczoraj informowaliśmy o zatrzymaniu pątników, gdy przemierzali trasę w powiecie skierniewickim. Dziś głos w tej sprawie zabrał Rzecznik Praw Obywatelskich. 

Pielgrzymi chcieli się modlić przed jasnogórskim obrazem o koniec pandemii Covid-19, ale łamiąc zakaz zgromadzeń, zdaniem policji, narażali na chorobę siebie i innych. Według pielgrzymów zasady bezpieczeństwa zostały zachowane. W pielgrzymce uczestniczyło ok. 150 osób – tylu pątników pierwszego dnia wędrówki zostało zatrzymanych przez policję w okolicach Słupi (powiat skierniewicki). Policja interweniowała na trzydziestym kilometrze wędrówki. Według funkcjonariuszy doszło do naruszenia przepisów dotyczących epidemii, a bezpośrednim powodem zatrzymania pielgrzymki było nielegalne zgromadzenie. Część pątników wróciła autami i autokarami do domu, a pozostali kontynuowali pielgrzymowanie na Jasną Górę we wtorek. Jedna grupa ponownie została zatrzymana w okolicach Budziszewic w pow. tomaszowskim w woj. łódzkim.

Ksiądz – organizator pielgrzymki – dostał najwyższy z możliwych, 500-złotowy mandat. Kilkudziesięciu pielgrzymów zostało wylegitymowanych i poinformowanych, że łamią prawo. W najbliższych dniach policja zapowiada kolejne kontrole na trasach pielgrzymkowych.

fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Tak, to prawda. Wracamy do domu dlatego, że jest zakaz pielgrzymowania i koniec – przyznał na antenie Radia Łódź przewodnik, ksiądz Wiesław Frelek. Według relacji naocznego świadka grupa pątników maszerowała zgodnie z wymaganym reżimem sanitarnym, czyli w małych grupach, gęsiego, w maseczkach i w co najmniej dwumetrowych odstępach. – Zgromadzili się dopiero pod kościołem w Budziszewicach – powiedział rozmówca Polskiej Agencji Prasowej. Policja wyjaśnia, że w związku z kontynuowaniem pielgrzymki przez część osób, policjanci we wtorek monitorowali sytuację na terenie woj. łódzkiego. Zlokalizowano kilkudziesięcioosobowe grupy na terenie trzech powiatów: łódzkiego wschodniego, tomaszowskiego oraz brzezińskiego. Pątników ponownie wylegitymowano i poinformowano ich, że gromadzenie się jest obecnie niezgodne z prawem. – Jeśli wśród tych osób, pojawiły się te same, które zostały wylegitymowane wczoraj, będzie rozważany inny środek niż pouczenie. Na bieżąco o tej sytuacji jest również informowany Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny – dodała rzeczniczka miejscowej policji. Pielgrzymi z Łowicza do Częstochowy mieli dotrzeć w sobotę, w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 r.

Adam Bodnar, Rzecznik Prawo Obywatelskich, fot. rpo.gov.pl


We wtorek wieczorem głos w tej sprawie zabrał Rzecznik Praw Obywatelskich. O sytuację został zapytany w programie „Fakty po faktach” w TVN24. Prowadzący zapytał, czy w dobie pandemii żadne pielgrzymki nie są możliwe, czy możne istnieje szansa na znalezienie rozwiązania, które będzie zgodne i z prawem i z zaleceniami lekarzy.

Ministerstwo (MSWiA – przyp. red.) powinno dokonać kompleksowego przeglądu tych różnych sytuacji społecznych i wprowadzić reżim pośredni, kierować się zasadą proporcjonalności, szukać rozwiązań adekwatnych do sytuacji, ale szanujących też prawa i wolności obywateli. (Adam Bodnar w TVN24)

Rzecznik dodał, że może się okazać, że nie tylko przedsiębiorcy, ale i pielgrzymi cierpią z powodu niepotrzebnych restrykcji – Pielgrzymka, która została zatrzymana to jest przykład na to, że przepisy obwiązują bezwzględnie. Potrzeba refleksji nad tym, że należy rozluźnić ten generalny zakaz gromadzenia się – powiedział Adam Bodnar. Rzecznik dodał, że należałoby znaleźć formę pośrednią, która z jednej strony respektowałaby wymogi sanitarne a z drugiej strony brała pod uwagę wszystkie sytuacje społeczne i by nie było grup i obywateli, którzy mogą czuć się poszkodowani. – Można chodzić do galerii, na bulwary nadrzeczne czy do parków miejskich, to może powinna być też możliwość korzystania z praktyk religijnych i ze zgromadzeń w miejscach kultu? – pyta Rzecznik Prawo Obywatelskich.

Galeria (5 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze