kard. Pietro Parolin, fot. Vatican Media
Sekretarz stanu Watykanu przestrzega przed użyciem siły wobec Grenlandii
„Nie można stosować rozwiązań siłowych, ale musimy powrócić do ducha multilateralizmu, który charakteryzował lata powojenne i który niestety zanika” – powiedział watykański sekretarz stanu, kard. Pietro Parolin, przy okazji uroczystości wystawienia relikwii św. Piotra Jerzego Frassatiego w kościele Domus Mariae.
„Każdy myśli, że trudne sytuacje można rozwiązać lub swoje stanowisko obronić wyłącznie siłą. Jest to nie do przyjęcia i będzie coraz bardziej prowadzić do konfliktów, do wojny w społeczności międzynarodowej” – dodał najbliższy współpracownik papieża.
Zapowiedzi Donalda Trumpa
Minister spraw zagranicznych Danii Lars Lokke Rasmussen nazwał „niespodzianką” ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł na europejskie kraje wspierające Grenlandię. Rasmussen zapewnił, że jest w kontakcie z UE. „Celem zwiększenia obecności wojskowej (Danii i innych krajów europejskich), do której nawiązuje prezydent jest właśnie zwiększenie bezpieczeństwa w Arktyce” – podkreślił Rasmussen, cytowany przez duńską agencję Ritzau. Rasmussen zapewnił, że „rząd Danii jest w kontakcie z Komisją Europejską oraz partnerami w tej sprawie”.

Amerykański przywódca napisał na platformie społecznościowej Truth Social, że 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii. 1 czerwca cła mają wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać do chwili, gdy „uzgodniona zostanie umowa w sprawie całkowitego i totalnego zakupu Grenlandii” przez USA – wynika z wpisu Trumpa. Według prezydenta USA kraje te „wybrały się na Grenlandię z niewiadomych powodów”, co doprowadziło do „bardzo niebezpiecznej sytuacji dla bezpieczeństwa, ochrony i przetrwania naszej planety”.
Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Holandia i Wielka Brytania wysłały niewielkie grupy żołnierzy na Grenlandię. Mają oni wziąć udział w kierowanych przez Danię ćwiczeniach „Arctic Endurance”.
Trump argumentuje, że USA muszą kontrolować Grenlandię ze względów bezpieczeństwa. Strategiczne położenie wyspy sprawia, że odgrywa ona dużą rolę przy wykrywaniu ewentualnego ataku na terytorium USA przy użyciu międzykontynentalnych pocisków balistycznych. Jednak na mocy umowy z 1951 roku armia USA ma dostęp do Grenlandii, a Dania zapewnia, że gdyby Amerykanie chcieli tam zbudować kolejne bazy wojskowe (obecnie na wyspie jest jedna taka baza Pituffik, w której stacjonuje ok. 150 żołnierzy) mogą to zrobić.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Z Białorusi wleciały balony meteorologiczne – to próba przemytu papierosów
Mieszkańcy Danii i Grenlandii protestują przeciwko planom Donalda Trumpa [+GALERIA]
Unia Europejska podpisała umowę handlową z Mercosurem





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny