słowo do Słowa, 26 kwietnia 2026

Z Ewangelii wg św. Jana: Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości”.

Bardzo lubię przyrodnicze metafory biblijne, a ta z pasterzem i owcami jest chyba moją ulubioną. Jest dla nas bardzo czytelna – Pasterz to Jezus, a Owcami jesteśmy my. Zobaczmy, jakie jest główne zadanie pasterza – to troska i ochrona o powierzone mu stado. Pasterz opiekuje się owcami, towarzysząc im na pastwisku, broniąc przed czyhającymi na nie wrogami. To dzięki pasterzowi owcom udaje się uniknąć ataku wilków czy innych drapieżników. I taki jest też sens Bożej miłości względem nas. Jezus, jako pasterz, opiekuje się nami i troszczy się o nas. Chce nas uchronić przed wilkami, które zasadzają się na nasze życie. Z takim Pasterzem jesteśmy bezpieczni.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze