Fot. EPA/LUIS EDUARDO NORIEGA A.

Somalia: nawet 100 tys. dzieci pozbawionych domu w wyniku powodzi

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Po silnych powodziach, które miały miejsce w położonej we wschodniej Afryce Somalii, ponad 200 tys. osób musiało opuścić swoje domy. Połowę powodzian – 100 tys. – stanowią dzieci – zaalarmowało dzieło pomocy dzieciom „Save the Childern”.

Według tej organizacji, na skutek powodzi ucierpiało 85 proc. mieszkańców wielkiego miasta Beledweyne, położonego nad rzeką Shabelle. Pod wodą znalazły się całe dzielnice miasta, co spowodowało wysiedlenie 164 tys. osób. Wsie zamieniły się w rzeki, dzieci można było zobaczyć na dachach domów. „Rodziny uciekają ze swoich domów na traktorach, oślich zaprzęgach, na łodziach i pieszo”, poinformowali już 31 października pracujący tam członkowie „Save the Children”. Kilkadziesiąt tysięcy rodzin żyje w prowizorycznych warunkach na terenach wyżej położonych – ci ludzie potrzebują pilnej pomocy, przede wszystkim wody, żywności oraz innych produktów potrzebnych do życia.

– Kryzys klimatyczny szczególnie silnie dotyka Somalię, naturalne podstawy do życia zostały wyczerpane do ostatnich granic – stwierdził krajowy dyrektor „Save the Children” w Somalii, Mohamud Mohamed Hassan. Dodał, że również wielu jego współpracowników musiało uciekać ze swoich domów, gdyż całkowicie zniszczyły je powodzie.

Region musi się liczyć z wybuchem epidemii takich jak malaria, czy cholera, a największy szpital w Bardale został również zamknięty na skutek powodzi. Dlatego też „Save the Children” utworzyła mobilne zespoły pomocy zdrowotnej i żywnościowej. Organizacje humanitarne wraz z władzami kraju starają się zaopatrywać w żywność, wodę pitną i środki higieny Somalijczykom dotkniętym powodzią, zwłaszcza w regionach Hiiraan i Bakool.

Zobacz także
Wasze komentarze