Św. Andrzej Bobola pomaga przekraczać uprzedzenia

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Do brania przykładu ze św. Andrzeja Boboli w przekraczaniu uprzedzeń i szukaniu ewangelicznego sposobu przekonywania do tego, co lepsze – zachęcił bp Roman Pindel, który 25 czerwca przewodniczył uroczystościom jubileuszowym w kościele św. Andrzeja Boboli w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie złożone są najstarsze w Polsce relikwie znanego męczennika, kanonizowanego 80 lat temu.

Ordynariusz bielsko-żywiecki przypomniał w homilii, że św. Andrzej – gorliwy apostoł, „zdobywca dusz” – powinien być dla duchownych i zaangażowanych świeckich „wyrzutem, gdy jesteśmy zbyt łatwo zadowoleni ze stanu naszych rodzin i parafii”.

Biskup zauważył, że wspominanie powrotu do Polski ciała św. Andrzeja Boboli jest okazją, by uświadomić sobie rangę tego wydarzenia sprzed 80 lat. „Powracał wielki Polak, zamordowany okrutnie przez Kozaków, święty i męczennik, przed niemal dwoma miesiącami kanonizowany w Rzymie. Radość musiała być tym większa, że wówczas była to pierwsza kanonizacja Polaka po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, a równocześnie w czasie, gdy wiele zapowiadało wojnę. Potrzeba było umocnienia na straszne lata okupacji niemieckiej i sowieckiej” – zwrócił uwagę biskup, odwołując się do wspomnień, mówiących o tłumach wiernych, którzy ustawiali się wzdłuż trasy przejazdu specjalnego pociągu od Zebrzydowic, przez Dziedzice i Oświęcim do Krakowa.

Jak zauważył kaznodzieja, powitanie świętego w relikwiach, w osobnych wówczas Czechowicach i Dziedzicach, zaowocowało w przyszłości tym, że połączone w jedno miasto, w 1999 roku obrało sobie św. Andrzeja Bobolę za patrona. W nowym herbie miasta umieszczono postać świętego, a w drugiej połowie półorła śląskiego.

Fot. beyzym.pl

Biskup zachęcił, by zastanowić się nad tym, co Andrzej Bobola ma do powiedzenia ludziom współczesnym – „szukającym dziś wzorów i orędowników u Boga, za nami i naszą Ojczyzną”. „W obliczu agresji między Polakami, ale jeszcze bardziej wobec wrogości i zawiści, jaką wielu dziś nosi w swoim sercu, trzeba przywołać postać Andrzeja Boboli, który z natury był człowiekiem popędliwym i skłonnym do gniewu, przywiązanym do swego zdania i niecierpliwym. Jednak spisane świadectwa dowodzą, że usilnie starał się pracować nad sobą, w tym, co jest wadą, a rozwijać otrzymany dar przyjaznego obcowania z ludźmi” – przypomniał. „Byśmy zdolni byli przekraczać uprzedzenia i szukać ewangelicznego sposobu przekonywania do tego, co lepsze” – dodał i wyjaśnił, że św. Andrzej był prorokiem, nawołującym do nawrócenia i wyzwolenia z niewoli nałogu, zyskując w ten sposób tytuł „apostoła Pińszczyzny i Polesia”. „Niechże będzie dziś dla nas, i duchownych i zaangażowanych świeckich wyrzutem, gdy jesteśmy zbyt łatwo zadowoleni ze stanu naszych rodzin i parafii” – podkreślił bp Pindel, wskazując jednocześnie, że swe zdolności i pracowitość Andrzej rozwijał i podporządkowywał dobru Kościoła i Ojczyzny. 

„Jego straszliwe cierpienia, jakich doznał od Kozaków, winny nas przygotować na prześladowanie, nawet gdy występujemy w słusznej sprawie, nawet gdy racja jest po naszej stronie, nawet gdy żyjemy w sposób godny ucznia Chrystusa” – stwierdził. Według biskupa, św. Andrzej, który przeszedł mękę „na wzór Chrystusa”, jak zauważył Papież Pius XI w homilii kanonizacyjnej przed 80 laty w Rzymie, jest dobrym orędownikiem w modlitwie o mocną wiarę w Ojczyźnie. „Módlmy się także za wszystkich wyznawców Chrystusa, którzy w różnych krajach dają świadectwo wiary, aż do utraty życia. O męstwo dla nich i o owoce ich świadectwa” – wezwał na koniec biskup. 

Eucharystia w czechowickim kościele ojców jezuitów z okazji 80. rocznicy powrotu do Polski relikwii patrona Polski była transmitowana przez telewizję Trwam, Radio Maryja i diecezjalne radio „Anioł Beskidów”. Wśród koncelebransów był ojciec prymicjant Damian Pawlik SJ – pochodzący z parafii jezuita, który kilka dni temu przyjął w Krakowie święcenia kapłańskie. Przy ołtarzu modlili się księża z dekanatu czechowickiego z dziekanem ks. Andrzejem Raszką.

Przed liturgią wystąpiła Grupa Modlitewna Ojca Pio ze spektaklem słowno-muzycznym o życiu św. Andrzeja Boboli. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele Biur i Kół Radia Maryja z diecezji bielsko-żywieckiej oraz archidiecezji krakowskiej i katowickiej.

Św. Andrzej Bobola poniósł śmierć męczeńską 16 maja 1657 r. w Janowie Poleskim. Beatyfikacja odbyła się 30 października 1853 r. w Rzymie, zaś kanonizacja tamże 17 kwietnia 1938. 11 czerwca 1938 r. pierwszy postój pociągu, w którym po kanonizacji świętego przewożono jego relikwie z Rzymu do Warszawy, odbył się na dworcu kolejowym w Dziedzicach. W uroczystej procesji przeniesiono wtedy relikwie do kościoła pw. NMP Królowej Polski na Lesisku. Bp Stanisław Adamski z Katowic przewodniczył tam Mszy św. Po trzech godzinach trumnę ze szczątkami męczennika odprowadzono na dworzec kolejowy. Specjalny pociąg z relikwiami, w asyście kompanii honorowej Wojska Polskiego i tłumów wiernych, odjechał w dalszą drogę do Warszawy – przez Oświęcim, Kraków, Katowice, Poznań, Kalisz i Łódź.

Św. Andrzej Bobola pomaga przekraczać uprzedzenia
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze