fot. Flickr

Szef watykańskiej dyplomacji: jesteśmy neutralni, ale nie obojętni etycznie

O stanowisku Stolicy Apostolskiej wobec wojny na Ukrainie a także relacjach z Niemcami mówił w wywiadzie dla niemieckiego portalu katolickiego katholisch.de watykański sekretarz ds. relacji z państwami, abp Paul Richard Gallagher.

Szef watykańskiej dyplomacji przypomniał, że na całym świecie jest wiele ognisk konfliktu, po czym zaznaczył, że wojna na Ukrainie była końcem pewnej „powojennej niewinności” w Europie. Dodał, że w pewnym stopniu takim przebudzeniem była też już wojna na Bałkanach. „Niestety, my w Europie nie zareagowaliśmy odpowiednio na powstałe problemy. Obecnie istnieje niebezpieczeństwo, że po zakończeniu wojny na Ukrainie będziemy mieli nadzieję, że wszystko powróci do poprzedniego stanu. To się nie stanie. Wojna w Europie na pełną skalę jest możliwa, mimo wszystkich instytucji, mimo wszystkich postępów. Zbyt długo przyjmowaliśmy pokój za pewnik i przestaliśmy o niego zabiegać – osobiście, indywidualnie, zbiorowo i instytucjonalnie. Pokój trzeba tworzyć i umacniać. Nie udało nam się tego uczynić” – stwierdził abp Gallagher.

Chuhuiv, fot. EPA/SERGEY KOZLOV

Sytuacja Ukrainy

Wyznał, że wizyta we Lwowie, Kijowie i Buczy pozwoliła jemu osobiście zobaczyć bardzo różne strony tej wojny. „Naprawdę trzeba podziwiać Ukraińców za ich odporność, zaangażowanie. Jednocześnie zupełnie inaczej jest zobaczyć to cierpienie na własne oczy, a nie tylko w telewizji. Zacząłem też zdawać sobie sprawę, jak skomplikowana jest sytuacja polityczna w tym kraju. Problemy stojące przed kierownictwem politycznym” – powiedział. Szef watykańskiej dyplomacji nie kryje przerażenia ludzkimi kosztami tej wojny. „Dlatego też musimy nadal pracować na rzecz pokoju i postrzegać go jako coś możliwego” – podkreślił.

>>> Kielce: Caritas pomaga niepełnosprawnym uchodźcom z Ukrainy

Rola Watykanu

Pytany o rolę Watykanu w tym konflikcie, krytykowanego przez niektóre osoby, że nie staje po stronie ofiar, że nie wskazuje na Rosję jako agresora abp Gallagher wyjaśnił, że Stolica Apostolska tradycyjnie nie chce opowiadać się po żadnej ze stron, ponieważ ma misję powszechną. „To nie jest tak, że nie widzimy, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Ojciec Święty widzi, że konflikty są skomplikowane. Nie można mówić po prostu o dobru i złu, to nie jest takie proste. Dlatego właśnie nasze podejście polega na pracy na rzecz pokoju. Nawiązywanie kontaktów, ewentualne proponowanie siebie jako mediatorów – to jest nasze podejście. Niektórzy pytają nas, czy my, jako Stolica Apostolska, jesteśmy neutralni. Nie w naszej reakcji na cierpienie na Ukrainie. Ale politycznie postrzegamy siebie jako neutralnych. Tak jak inne kraje na świecie, z których pewne mają to nawet zapisane w swojej konstytucji. Chcę powiedzieć, że jesteśmy neutralni, ale nie obojętni etycznie” – stwierdził sekretarz ds. stosunków z państwami. Dodał, że Stolica Apostolska nigdy nie zawiera sojuszy, starając się zachować pewien stopień otwartości, aby przyczynić się do rozwiązania konfliktu. Jednocześnie wskazał na wyraźne stanowisko Ojca Świętego potępiającego postawę patriarchy Cyryla i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

fot. EPA/CIRO FUSCO

>>> Papież: miejmy nadzieję na podróż do Ukrainy

Wizyta Papieża w Ukrainie

Pytany następnie o szanse na papieską wizytę na Ukrainie szef watykańskiej dyplomacji stwierdził, podobnie jak to uczynił już wcześniej, że wszystko zależy od tego jak Franciszek zniesie podróż do Kanady. „Wola jest, ale nie ma jeszcze konkretnych planów” – podkreślił. Wskazał na trudności w dotarciu do Kijowa czy Lwowa. „Nie można więc spieszyć się z tą decyzją” – wyjaśnił. Dopytywany, czy jest szansa na papieską podróż w sierpniu, abp Gallagher stwierdził: „Myślę, że jest to możliwe, ale nie jestem pewien. Dopóki nie wrócimy z Kanady, bardzo trudno powiedzieć. Myślę, że papież chciałby zająć się tym jak najszybciej” – zaznaczył.

W części rozmowy dotyczącej relacji z Niemcami sekretarz ds. stosunków Stolicy Apostolskiej z państwami podkreślił dobrą atmosferę w relacjach oficjalnych. Zwrócił też uwagę na problemy wewnętrzne niemieckiego Kościoła katolickiego i napięcia związane z forsowaniem wbrew jasnemu stanowisku Ojca Świętego procesu tzw. „drogi synodalnej”. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni kierunkiem, w jakim obecnie wydaje się podążać Kościół w Niemczech. Oczywiście ma to również wpływ na naszą pracę. Ma to wpływ na to, jak państwo niemieckie postrzega Stolicę Apostolską i Kościół katolicki – i odwrotnie, jak my postrzegamy Niemcy, a także Kościół niemiecki” – wyznał abp Paul Richard Gallagher.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze