fot. vatican Media

Trynitarze – Zakon Przenajświętszej Trójcy i Niewolników na dzisiejsze czasy

Zakon Przenajświętszej Trójcy i Niewolników został założony przez św. Jana de Matha. Jego celem była pomoc chrześcijanom przebywającym w niewoli oraz troska o osoby pozbawione wolności i godności. Choć od powstania zakonu minęło ponad 800 lat, trynitarze podkreślają, że ich misja pozostaje niezwykle aktualna również dzisiaj.

Vatican News:  Jak realizujecie w Polsce charyzmat zgromadzenia?

Charyzmat trynitarski można streścić w dwóch słowach: Trójca i Odkupienie. W naszej krakowskiej wspólnocie staramy się przekładać dogmat o Trójcy Świętej na język codziennego życia. Wiara w Boga, który jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym, ma bardzo konkretne konsekwencje: prowadzi do naśladowania odkupieńczej miłości Chrystusa, miłosierdzia oraz troski o wolność i godność każdego człowieka.

>>> Zakon Maltański pomaga Libańczykom

Od ponad dziesięciu lat prowadzimy dom pomocy społecznej dla 46 osób przewlekle chorych. Jeden z naszych braci pełni posługę kapelana w krakowskim areszcie śledczym i zakładzie karnym. Otworzyliśmy również dom studencki, aby stworzyć młodym przestrzeń do wzrostu w wierze i budowania wartościowych relacji.

fot. vatican Media

Bardzo ważnym elementem naszej działalności pozostaje pomoc chrześcijanom prześladowanym za wiarę. Wspieramy między innymi rodziny chrześcijańskie w Pakistanie. Dzięki wsparciu wielu ludzi od października ubiegłego roku wolność odzyskało dziewięć rodzin, czyli 43 osoby, które były zmuszane do niewolniczej pracy w cegielniach. Od 2022 roku angażujemy się także w pomoc Ukrainie – najpierw przyjmowaliśmy uchodźców w naszym klasztorze, a obecnie wspieramy działalność albertynów we Lwowie i Zaporożu.

Vatican News: Czy łatwo być trynitarzem w dzisiejszych czasach?

Powołanie jest przygodą, radością i szczęściem. Im dłużej jestem w Zakonie, tym bardziej przekonuję się, jak hojnie Bóg spełnia swoje obietnice. Dlatego moje powołanie fascynuje mnie coraz bardziej.

>>> Zakon, z którego pochodzi papież Leon XIV. Kim są augustianie i augustianki? 

Dzisiaj jeszcze wyraźniej niż wtedy, gdy wstępowałem do Zakonu, widać, jak bardzo aktualna pozostaje nasza misja. W wielu miejscach świata trynitarze są nadal bardzo potrzebni, a czasem wręcz nieodzowni. Dzięki temu nie musimy długo szukać pola działania. To, co robimy, daje poczucie sensu i satysfakcji, ponieważ widzimy konkretny wpływ naszej posługi na życie drugiego człowieka.

fot. vatican Media

W tym znaczeniu bycie trynitarzem jest dziś nawet łatwiejsze. Łatwo dostrzec, że nasz charyzmat odpowiada na realne potrzeby współczesnego świata.

Vatican News: Jakie są dziś największe radości i troski  waszego Zakonu?

Nasze radości i troski mają twarz konkretnego człowieka. Cieszymy się z każdego chrześcijanina, który może swobodnie wyznawać swoją wiarę, z więźnia, który chce rozpocząć nowe życie, z młodego człowieka szukającego odpowiedzi u Jezusa, czy z osoby chorej i potrzebującej, która nie utraciła zaufania do Bożej miłości.

Jednocześnie z troską myślimy o wszystkich, którzy nadal czekają na kogoś, kto stanie się dla nich świadkiem Bożej dobroci i towarzyszem na drodze wiary. Historia naszego Zakonu trwa już ponad osiem wieków. Ufamy, że dzięki Bożemu błogosławieństwu będzie trwała nadal, niosąc ludziom wolność, nadzieję i doświadczenie Bożej miłości.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze