Fot. screen z materiału youtube/The Augustinians
Zakon, z którego pochodzi papież Leon XIV. Kim są augustianie i augustianki?
Od wyboru papieża Leona XIV zakon augustianów pojawił się na świeczniku. Przez długi czas było to zgromadzenie stosunkowo mało znane. Jest ono oparte na regule św. Augustyna, ale – jako jedno zgromadzenie – powstało wiele wieków po jego śmierci.
Zakon świętego Augustyna od wieków przyciągał ludzi nietuzinkowych. Jeden z nich wymyślił genetykę. Inna – jeszcze wiele wieków po swojej śmierci – pomaga ludziom w sprawach uznawanych za beznadziejne. Jeszcze inny augustianin otworzył Pacyfik dla handlu. Teraz jeden z nich zasiada na Stolicy Piotrowej. Kiedy 8 maja 2025 roku z komina Kaplicy Sykstyńskiej uniósł się biały dym, a chwilę później kardynał protodiakon Dominique Mamberti ogłosił imię Leonis Decimi Quarti – w zakrystiach klasztorów w Krakowie, Brnie, Limie i Manili rozległy się okrzyki, których te mury dawno nie słyszały. Augustianie mają papieża. Pierwszego w historii swojego zakonu. To dobry moment, żeby zapytać: kim właściwie są augustianie i augustianki?
In Illo uno unum
Papież Leon XIV – Robert Francis Prevost – urodził się w 1955 r. w Chicago. W wieku 22 lat zapukał do drzwi nowicjatu augustianów. Śluby wieczyste złożył w 1981 r. Przez kolejne dekady pracował jako misjonarz w Peru, był biskupem Chiclayo, a w latach 2001–2013 stał na czele całego zakonu jako przeor generalny. Do pracy w Watykanie trafił w 2023 r., gdy Franciszek mianował go prefektem Dykasterii ds. Biskupów – jednego z kluczowych urzędów Kurii Rzymskiej.
Jego dewiza biskupia – In Illo uno unum – pochodzi wprost z kazania świętego Augustyna i znaczy: „W Nim stanowimy jedno”. Taką też dewizę przyjął jako biskup Rzymu. „Nigdy nie dał poczuć, że jest kimś z górnej półki. Był jednym z nas i dla nas” – wspominał o. Beniamin Kuczała OSA, prowincjał polskich augustianów w wypowiedzi dla Vatican News. „Mówił nam: nie pamiętam, żeby jakaś prowincja rozpadła się z powodu ekonomii. Upadają przez coś innego”. To „coś innego” to brak wspólnoty, brak tego, co Augustyn uważał za jeden z najważniejszych aspektów życia zakonnego.
Wybór imienia Leon – a nie Augustyn, co byłoby gestem oczywistym – był świadomy. Generał zakonu o. Alejandro Moral tłumaczył, że to wskazanie kierunku i odwaga do prowadzenia Kościoła w czasach przełomowych zmian. W ciągu tygodnia po konklawe generał zakonu otrzymał ponad 150 zapytań od mediów z całego świata. Klasztory augustiańskie nagle stały się miejscami, do których przyjeżdżają kamery.

Augustianie są zakonem stosunkowo małym – niespełna 2800 braci na całym świecie, przy kilkudziesięciu tysiącach franciszkanów czy dominikanów. Mniszek augustianek kontemplacyjnych jest ok. 1500 – poza tym istnieją liczne gałęzie zgromadzeń żeńskich żyjących według reguły św. Augustyna.
Czego św. Augustyn nie ujrzał
Święty Augustyn z Hippony żył na przełomie IV i V wieku i już w roku 388 założył przy sobie pierwszą wspólnotę braci, a w 397 napisał Regułę, pierwszą na Zachodzie. Monastycyzm był domeną Wschodu. Po śmierci Augustyna wiele wspólnot w różnych krajach żyło napisaną przez niego regułą. On sam jednak nigdy nie ujrzał zakonu augustianów. Zakon zawiązał się dopiero papieskim dekretem z 1 marca 1256 roku, gdy Aleksander IV zjednoczył kilkadziesiąt rozproszonych wspólnot pustelniczych w jeden Zakon Eremitów Świętego Augustyna. To zjednoczenie „od góry” nigdy nie zniszczyło różnorodności wewnątrz. Augustianie zawsze byli zakonem kontrastów: kontemplatywni i aktywni, lokalni i misyjni, akademiccy i duszpastersko zakorzenieni w najuboższych parafiach.
>>> Dlaczego św. Augustyn nigdy nie był u spowiedzi?
Augustianie już od XIII w. zajmowali ważne miejsce w Kościele. Dzięki decyzji papieża Aleksandra IV uzyskali szeroką autonomię wobec biskupów. Do zakonów żebraczych włączył ich Pius V. Z czasem zakon zyskał także wyjątkową bliskość z papiestwem – augustianie pełnili funkcję zakrystianów Pałacu Apostolskiego, towarzysząc papieżom w najważniejszych momentach życia Kościoła. Równocześnie odgrywali istotną rolę intelektualną w Rzymie, m.in. na Uniwersytecie La Sapienza, oraz strzegli dziedzictwa swojego patrona, św. Augustyna z Hippony, opiekując się jego grobem w Pawii.

Do Polski przybyli w 1342 r. – zaproszeni przez Kazimierza Wielkiego, osiedlili się na krakowskim Kazimierzu. Przez ponad dwa wieki rozkwitali: prowadzili klasztory, wychowywali teologów, służyli królom jako kaznodzieje. Samodzielna polska prowincja powstała w 1547 r. – oddzielono ją od protestantyzującej się prowincji bawarskiej jako Prowincję Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Potem nadeszły trudne czasy zaborów i wojen. W 1941 r. siedmiu ojców i jeden brat zostali aresztowani i wywiezieni do obozów zagłady w Auschwitz i Dachau. Tylko trzech z nich wróciło. Po wojnie, w 1950 r., zakon został w Polsce rozwiązany przez kardynała Sapiehę. Reaktywacja nastąpiła dopiero na początku lat osiemdziesiątych.
Obecnie w Polsce augustianie prowadzą trzy klasztory – dwa w Krakowie (na Kazimierzu i w Prokocimiu) oraz jeden w Łomiankach pod Warszawą, gdzie prowadzą anglojęzyczną parafię.
Córki Matki Katarzyny
Siostry augustianki tworzą wiele różnych kongregacji. W Polsce pierwsza wspólnota powstała za zgodą generała augustianów w 1583 r., z inicjatywy o. Szymona Mniszka, prowincjała augustianów, kaznodziei i spowiednika Stefana Batorego, oraz matki Katarzyny z Kłobucka. Zamieszkały przy ul. Piekarskiej w Krakowie, w drewnianym domu. Przeżyły „potop” szwedzki, który całkowicie zniszczył klasztor. Przetrwały rozbiory. Wówczas też rozwijała się prowadzona przez nie szkoła, która od 1907 r. wyposażona była w nowoczesny gmach. Nauka była bezpłatna, a uboższe uczennice mogły liczyć na posiłek i wsparcie. Augustianki przeżyły również obie wojny – nawet w czasie wysiedlenia z klasztoru przez Niemców udało im się kontynuować nauczanie. W 1954 r. komuniści zlikwidowali szkołę. Zaczęły od nowa. Obecnie prowadzą szkołę podstawową i liceum w Krakowie oraz przedszkole w Niepołomicach.
Globalnie zakon od XIII w. rozrósł się na wszystkie kontynenty. Szczególnie ważne były misje w Ameryce Łacińskiej, na Filipinach i w Afryce – miejscach, gdzie augustianie zakładali pierwsze kościoły, szkoły i szpitale.

Nietuzinkowi
Zakon augustianów ma swoich świętych. Święta Rita z Cascii, patronka spraw beznadziejnych, była augustianką. Święty Tomasz z Villanueva, arcybiskup Walencji, znany z rozdawania ubogim dosłownie wszystkiego, co posiadał – również. Tak samo błogosławiony Izajasz Boner z Krakowa – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego w XV w,, którego proces beatyfikacyjny nadal trwa. To piękna galeria. Ale nie mniej fascynująca jest lista augustianów, którzy przeszli do historii – przynajmniej póki co – bez aureoli.
Niewielu wie, że Gregor Mendel, ojciec genetyki, był augustianinem. Zakon sfinansował mu studia przyrodnicze w Wiedniu. W zamian Mendel wrócił do klasztornego ogrodu i przez siedem lat krzyżował groch. W 1866 roku opublikował wyniki, które zrewolucjonizowały biologię. Był też opatem klasztoru, pszczelarzem, astronomem i meteorologiem. Człowiek renesansu w habicie.

Augustianinem był również Andrés de Urdaneta, postać bardzo ważna dla historii świata. Był żeglarzem, który jako drugi po Magellanie opłynął kulę ziemską. Po latach przygód morskich wstąpił do augustianów w Meksyku w 1553 r. Gdy król Filip II poprosił go o poprowadzenie ekspedycji na Filipiny, popłynął w habicie. W 1565 r. odkrył powrotną trasę przez Pacyfik, płynąc na wysokich szerokościach z Filipin do Ameryki. Ta trasa działała przez ponad dwa wieki i zmieniła globalny handel.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

O czym mówił papież Leon XIV do Polaków w pierwszym roku pontyfikatu?
Co łączy Czapury z Mediolanem i Pawią? Śladami św. Augustyna [FOTOREPORTAŻ]
20 najpiękniejszych cytatów ze świętego Augustyna





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny