Trzy pokolenia oblackiej rodziny w Dolinie Aosty 

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Uważam obecność misjonarzy oblatów za wielki dar, który Pan ofiarował naszej diecezji […]. Powiedziałbym, że widzę ich jako symbol jedności. Wspólnota oblacka od zawsze stanowiła jedno z Kościołem lokalnym”. Tak o oblatach obecnych w swojej diecezji pisze bp Franco Lovignana. 


Historia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Dolinie Aosty miała początek w pierwszych latach XX w., a to za sprawą przeniesienia oblackiego nowicjatu do klasztoru w Saint-Pierre. To właśnie tu wstąpił do nowicjatu przyszły biskup Aosty, Maturino Blanchet. Oficjalnie o obecności oblatów w Dolinie Aosty można mówić od czasu, gdy wrócili do tego regionu w latach trzydziestych XX w. na zaproszenie ówczesnego biskupa Francesco Imbertiego, który w 1939 r. powierzył im opiekę nad kościołem Świętego Krzyża.  

Biskup Blanchet wydał dekret erekcyjny nowej parafii pw. Maryi Niepokalanej. Zaraz po ustanowieniu nowej wspólnoty parafialnej ojcowie wraz z wiernymi rozpoczęli budowę nowej świątyni. 8 grudnia 1954 r. bp Blanchet pobłogosławił kamień węgielny pod budowę nowego kościoła. Dwa lata później, podczas patronalnego święta diecezji, we wspomnienie Św. Grato 7 września 1956 r., odbyła się uroczystość konsekracyjna. Oblacka parafia została usytuowana w nowej dzielnicy Cogne, aby w ten sposób wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańców tej części miasta. 

Od tej pory upłynęło ponad sześćdziesiąt lat. Wielu ojców przeszło przez tę ziemię. Co więcej, dziś już trzecie pokolenie mieszkańców Aosty tworzy wspólnie z oblatami wspólnotę zgromadzoną wokół Chrystusa, starając się żyć charyzmatem Św. Eugeniusza de Mazenoda. Jak sami przyznają, tę wspólnotę charakteryzuje coś szczególnego, co nazywają „duchem oblackim”. 

Pierwsze święcenia w diecezji

Najstarsi mieszkańcy opowiadają, że pamiętają ojców oblatów jeszcze z czasów ich obecności w kościele Świętego Krzyża. Wyznają, że od początku pomiędzy kapłanami, którzy przybyl
i spoza Doliny, można było wyczuć jedność, która udzielała się wszystkim w parafii. Spomiędzy wielu form zaangażowania w życie parafialne szczególnie wspominają wspólną pomoc misjonarzom, głównie z Laosu i Senegalu. Wielu misjonarzy mieli okazję poznać osobiście, wśród nich bł. Mario Borzagę. Niektórzy spośród parafian wywodzący się z tego pierwszego pokolenia sami brali udział w jednym z wolontariatów misyjnych w Afryce. Jak mówią, w parafii zawsze odczuwało się ducha Założyciela Oblatów – ducha św. Eugeniusza.  

Kolejna faza życia parafii, kiedy na pierwszy plan wysuwa się drugie pokolenie mieszkańców dzielnicy Cogne, naznaczona została dwoma bardzo ważnymi wydarzeniami. Lata 1984–1999 to przede wszystkim czas misji parafialnych, które zasięgiem objęły także sąsiednią parafię, Saint-Martin de Corleans. Obie inicjatywy były możliwe dzięki zaangażowaniu oo. Waltera Verzelettiego i Fernanda Gargantiniego, a także dzięki współpracy mieszkańców obu parafii. Misje miały ogromny wpływ na życie rodzin z tej części miasta i nie tylko. Dziś ówczesna młodzież to dojrzałe osoby, aktywnie zaangażowane w funkcjonowanie parafii. Mówią, że dla nich charyzmat oblacki to przede wszystkim misyjność, czyli głoszenie Ewangelii, oraz odwaga w podejmowaniu nowych dzieł. Szczególne znaczenie ma dla nich wspólnotowość, zarówna taka, którą żyją w parafii, jak i ta, której świadectwo dają „ich Ojcowie Oblaci”. 
 

Dziś w świadome i aktywne życie wspólnoty parafialnej i „oblackiego świata” wchodzi kolejne, trzecie już pokolenie. Początki są identyczne jak w przypadku ich babć, dziadków i rodziców: organizacja obozów dla dzieci, praca w oratorium, pomoc w katechezie. Jednak oblicze tej części Doliny Aosty nie jest takie samo jak przed sześćdziesięciu laty. Ojcowie i cała rodzina oblacka muszą stawić czoła nowym wyzwaniom, w szczególności nowym formom ubóstwa oraz zmianom społeczno-kulturowym i religijnym. Rodzi się zatem pytanie: czy również dzisiaj, podobnie jak w przeszłości, wspólnota oblacka, żyjąca charyzmatem św. Eugeniusza, ma jeszcze coś do zaoferowania? Odpowiedzi udzielają nam sami młodzi. W ostatnich miesiącach wielu z nich, pochodzących z Aosty i okolic, wzięło udział w dwóch ważnych wydarzeniach. Pierwsze to Oblackie Światowe Dni Młodzieży, które odbyły się we Wrocławiu. Drugie to pielgrzymka do pierwszego oblackiego domu w Aix-en-Provence. Jak przyznają, były to dla nich dni „warte przeżycia tysiąc razy”. Wśród wielu rzeczy, które wspominają akcentują ducha wspólnoty, którego doświadczyli podczas tych wyjazdów, i którego odnajdują w swojej wspólnocie w Aoście. 

Obecny Superior oblatów w Aoście, o. Palmiro Delalio, tak mówi o przyszłości swojej wspólnoty w tym regionie: „Żadna forma duszpasterstwa nie jest nam obca, jeśli tylko służy podstawowemu celowi: głoszeniu kim jest Chrystus. Wydaje się, że nasza obecność tutaj, w Dolinie Aosty, realizuje to czym jest oblackie powołanie: pozwala nam na intensywne życie wspólnotowe, nie brak ubogich do ewangelizowania, ubogich materialnie, i ubogich duchowo, zwłaszcza w sferze życia rodzinnego i społecznego. W ten sposób mamy przed sobą pole do działania, które jest w pełni zgodne z naszym charyzmatem. 

Galeria (4 zdjęcia)
Trzy pokolenia oblackiej rodziny w Dolinie Aosty 
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze