fot. Vatican Media
Ukraina: sadzenie drzew znakiem nadziei
W wywiadzie dla mediów watykańskich kierownik Biura Ekologii Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Wołodymyr Szeremeta, mówi o specjalnej więzi Ukraińców z ziemią, ekologicznych skutkach wojny i inicjatywach Kościoła, by im przeciwdziałać. Wskazuje, że praca na roli, sadzenie drzew i dbanie o ogrody to również znak nadziei i symbol duchowej wytrwałości, a także sposób na leczenie zranionej duszy.
Ziemia jako symbol nadziei i wewnętrznej siły
„Paradoksalnym wyrazem nadziei i siły Ukraińców – wskazuje Wołodymyr Szeremeta – są idealnie ułożone grządki i kwiatowe rabaty przy zniszczonych ostrzałem domach w wielu ukraińskich wsiach i miastach. Jeśli dzisiaj sadzimy drzewa i uprawiamy ziemię, to wyrażamy wiarę w jutrzejszy dzień. Ukraińcy zawsze mieli szczególny, pełen szacunku stosunek do ziemi”. Dodaje, że „Stwórca był szczególnie hojny dla Ukrainy i jej ludu: 30% światowych zasobów żyznego czarnoziemu znajduje się właśnie tutaj. To bezcenny dar”.

Skutki wojny
„Jednak zachowanie i ochrona tego daru stają się niezwykle trudne w czasie wojny. Pomyślmy tylko o rozległych obszarach zaminowanych – wskazuje Szeremeta – ich rozminowanie zajmie dekady. Każdy wybuch amunicji uwalnia do atmosfery trujące substancje chemiczne, które następnie osadzają się na glebie na wiele lat. To sprawia, że ta ziemia przez długi czas nie może służyć rolnictwu. Z drugiej strony jest to również wyzwanie i zachęta do działania tam, gdzie możemy przyczynić się do odnowy Bożego stworzenia. Każdy pozytywny czyn, taki jak założenie ogrodu czy posadzenie drzewa owocowego, przyczynia się do uzdrowienia ran natury.

Służba ekologiczna Kościoła i odnowienie ziemi
Biuro Ekologiczne Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego od chwili powstania w 2007 roku stawia sobie podwójny cel: promowanie odpowiedzialności za ziemię i propagowanie konkretnych praktyk jej odnowy. „Realizujemy to między innymi poprzez propagowanie sadzenia drzew – mówi kierownik Biura Ekologicznego. – Ten kierunek zawsze zajmował ważne miejsce w naszej działalności i jest jednym z elementów realizacji Bożego przykazania i powołania ekologicznego: uprawiać i pielęgnować ziemię. Dzięki naszemu wsparciu zostało już założonych setki parafialnych ogrodów, posadzonych miliony sadzonek drzew owocowych, ozdobnych i lasów”.

Praca na ziemi jako terapia i wsparcie dla ludzi
Wołodymyr Szeremeta zauważa, że w czasach wojny ta działalność nabiera jeszcze głębszego znaczenia, a praca ogrodnicza czy rolnicza staje się nie tylko pewną formą terapii, ale także przejawem duchowej wytrwałości i solidarnego wsparcia dla innych: „Z jednej strony sadzenie drzew i ogrodnictwo pomaga przezwyciężyć stres, apatię i strach. To proces tworzenia życia wbrew zniszczeniom wojennym. Z drugiej stanowi realną pomoc dla najbardziej dotkniętych wojną grup społecznych. Plony z ogrodów i warzywniaków przykościelnych są często przekazywane osobom przesiedlonym, rodzinom o niskich dochodach lub wysyłane na potrzeby żołnierzy. Co więcej, zaangażowanie w tę pracę w ogródkach i warzywniakach przykościelnych przesiedleńców z terenów okupowanych przez Rosję, pomaga im nie tylko zintegrować się, ale także przywrócić dobre samopoczucie psychiczne. To równocześnie hortiterapia i agroterapia”.
Sadzenie drzew to wiara w przyszłość
Podczas wojny, przy wsparciu Ministerstwa Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych Ukrainy, Biuro Ekologii zainicjowało inicjatywę „Posadź Drzewo Pokoju”. Ukraińskie rezerwaty przyrody wsparły tę inicjatywę dostarczając sadzonki. „Tej wiosny – mówi Wołodymyr Szeremeta – zorganizowaliśmy tę kampanię, prowadzoną na wiosnę i w jesieni, już po raz dwudziesty. Prowadzona jest głównie w parafiach, ale sadzimy drzewa również w miejscach publicznych, na przykład w szkołach i przedszkolach”.

Obsianie choć spłachetka to patriotyzm
Wołodymyr Szeremeta wskazuje, że w obliczu kryzysu wojennego ogrodnictwo i sady przydomowe i przykościelne odgrywają fundamentalną rolę zapewniając świeże produkty swoim rodzinom i podopiecznym: „Ponad połowa mieszkańców wsi ma, jeśli nie mały ogródek, to przynajmniej grządkę i drzewa owocowe”. Podkreśla, że w czasie wojny, gdy sektor rolny jest stale zagrożony, „obsianie choć jednego spłachetka ziemi staje się wręcz przejawem patriotyzmu. Ma to też istotny wymiar duchowy”. „Mówiąc o posłudze ekologicznej Kościoła, o działalności Biura Ekologicznego, o ogrodach i terenach zielonych, nie mówimy tylko o uprawie warzyw czy owoców. Siejemy też ziarna nowej świadomości ekologicznej – mówi Wołodymyr Szeremeta. – Włączamy dzieci w pracę, a ona uczy je odpowiedzialności za ojczyznę, za wspólny dom, który dał nam Stwórca, za wspólne dziedzictwo, które należy zachować, pomnażać i przekazywać przyszłym pokoleniom”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny