Fot. Vatican Media
Urugwaj: Kościół, który pozostaje, gdy inni odchodzą
„Są młodzi ludzie, którzy nie znajdują powodów do nadziei, i starsi, którzy spędzają swoje dni w samotności”. O zranionym obliczu urugwajskiego społeczeństwa, ale także o cichej służbie Kościoła mówił bp Milton Luis Tróccoli Cebedio, witając Leona XIV w katedrze w Montevideo. „Chcemy być Kościołem, który wychodzi na spotkanie, troszczy się o najsłabszych i potrafi prosić o przebaczenie” – podkreślił przewodniczący miejscowego episkopatu.
Rodziny pozbawione środków do godnego życia, młodzież tracąca nadzieję, migranci oddzieleni od bliskich i osoby starsze zmagające się z samotnością – taki obraz współczesnego Urugwaju przedstawił Leonowi XIV przewodniczący tamtejszej Konferencji Episkopatu.
Bp Milton Luis Tróccoli Cebedio przemawiał 6 listopada podczas Nieszporów w katedrze Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny oraz Świętych Filipa i Jakuba w Montevideo.
„Uzależnienia i ubóstwo ranią życie konkretnych ludzi. Za każdą z tych rzeczywistości kryje się twarz, historia człowieka, który potrzebuje wiedzieć, że jego życie naprawdę ma znaczenie” – powiedział hierarcha.
Zaznaczył jednak, że obok cierpienia istnieje również ogromna, często niezauważana solidarność. To codzienna troska o chorych, cierpliwe wychowywanie dzieci, dzielenie się tym, co się posiada, i niepozostawianie samotnych bez pomocy.

Pozostają, kiedy inni odchodzą
Szczególne miejsce w przemówieniu zajęła posługa kapłanów, diakonów, seminarzystów i osób konsekrowanych.
„Pokonują wielkie odległości, aby dotrzeć do każdej wspólnoty; wspierają tych, którzy przeżywają żałobę, nauczają, słuchają, sprawują liturgię i pozostają wtedy, gdy inni odchodzą” – mówił przewodniczący episkopatu.
Podkreślił, że wielu z nich służy z radością i wytrwałością, mimo trudności i niepewności dotyczącej przyszłości powierzonych im wspólnot.
„Wasze oddanie, często ukryte lub niezauważane, jest cenne dla tego Kościoła” – zaznaczył.
Kościół, który potrafi prosić o przebaczenie
Przewodniczący episkopatu podkreślił, że papieska wizyta jest nie tylko powodem do radości, lecz także wezwaniem do odnowy.
„Chcemy być Kościołem, który wychodzi na spotkanie, troszczy się o najsłabszych i potrafi prosić o przebaczenie, kiedy nie sprostał wymaganiom Ewangelii” – powiedział.
Zwrócił uwagę na potrzebę współpracy świeckich, duchownych i osób konsekrowanych oraz prowadzenia dialogu w społeczeństwie, w którym współistnieją różne przekonania i religie.
„Ewangelizować w dzisiejszym Urugwaju oznacza dawać świadectwo bliskości Boga poprzez jasne słowa i wiarygodne czyny” – zaznaczył.
Papieska wizyta jako braterski uścisk
Na zakończenie bp Tróccoli Cebedio poprosił Leona XIV o słowa umocnienia dla miejscowego Kościoła.
„Pragniemy przyjąć Twoją wizytę jako braterski uścisk. Uścisk, który chcemy przekazać także naszemu narodowi, aby wszyscy mogli odkryć, że mają swoje miejsce w sercu Kościoła”.
Wyraził również nadzieję, że spotkanie z Papieżem odnowi misyjny zapał duchownych i osób konsekrowanych.
„Niech Twoja wizyta pozostawi nam żywe zadanie: towarzyszyć sobie nawzajem, patrzeć z większą uwagą, kochać z większym oddaniem i z odnowioną radością głosić Jezusa Chrystusa” – zakończył przewodniczący urugwajskiego episkopatu.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Zmysł polityczny w czasach przełomu. Watykan o relacjach z mocarstwami, Chinami i sprawiedliwym pokoju
Spowiedź dla zabieganych. Na wrocławskim dworcu konfesjonały będą otwarte nawet w nocy
Kard. Grzegorz Ryś po tragedii w Krakowie: musimy być razem





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny