fot. PAP/Marcin Bielecki

W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią

W Australii najpierw przyjmuje się bierzmowanie, a dopiero rok później pierwszą komunię. Dzieci przystępują do sakramentu bez spowiedzi. Inaczej wygląda sytuacja w duszpasterstwach polonijnych. Tam kolejność jest podobna jak w Polsce. W większości państw prezenty mają charakter symboliczny.

W maju w większości parafii w Polsce dzieci z klas trzecich szkół podstawowych przystępować będą do pierwszej komunii świętej. W przygotowanie uczniów zaangażowane są trzy środowiska: parafia, szkoła i rodzina.

Zgodnie z nauką Kościoła katolickiego pierwsza komunia w życiu chrześcijanina stanowi jeden z elementów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Przygotowania do tego sakramentu odmiennie wyglądają w różnych państwach. Bywa nawet, że inaczej przygotowuje się Polonia, a inaczej wierni Kościoła katolickiego w danym kraju. Przykładem jest choćby Australia.

– W większości diecezji w Australii w trzeciej klasie szkoły podstawowej dzieci przystępują najpierw do sakramentu bierzmowania, w czwartej klasie do pierwszej komunii św., zaś w piątej – do sakramentu spowiedzi. Natomiast w polonijnych ośrodkach duszpasterskich czy parafiach jest odwrotnie. Najpierw jest spowiedź, pierwsza komunia św. i później bierzmowanie – powiedziała s. Małgorzata Pomersbach ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej (MChR). Obecnie pracuje ona w Brisbane w stanie Queensland. – W związku z tym, że w Australii funkcjonuje bardzo dobrze rozwinięty system katolickich szkół prywatnych, uczęszczające tam dzieci do sakramentów idą całymi klasami. Natomiast w parafiach polonijnych przygotowujemy przeważnie uczniów szkół państwowych – powiedziała s. Małgorzata.

fot. cathopic/Pobi

Wyjaśniała, że program przygotowania do pierwszej komunii św. w Australii – niezależnie od tego, w której parafii – zakłada 10-12 spotkań i rozpoczyna się w marcu lub kwietniu: – W przeciwieństwie do Polski nowy rok szkolny zaczyna się tam wraz z początkiem lutego. W związku z tym pierwsze komunie nie są w maju, ale w październiku. W duszpasterstwach polonijnych katechezy odbywają się po niedzielnych mszach świętych. Chcemy w ten sposób wykorzystać okazję do formacji dorosłych – powiedziała zakonnica. Dodała, że materiały formacyjne dla dzieci są w dwóch językach – angielskim i polskim, ponieważ przeważnie pochodzą one z małżeństw mieszanych.

Zaznaczyła, że w australijskich parafiach uroczystości pierwszej komunii nie są tak wystawne jak w polskich, ponieważ w kraju tym dużo większą wagę przykłada się do bierzmowania: – W ośrodkach polonijnych w Australii komunie są wielkim świętem dla całej wspólnoty. Świątynia jest wówczas przyozdobiona białą dekoracją. Liturgia trwa dużo dłużej niż niedzielna eucharystia. Są przygotowane specjalne pieśni i komentarze – powiedziała s. Małgorzata Pomersbach.

Dopytywana, czy późniejsze przystąpienie do spowiedzi owocuje większym zaangażowaniem dzieci w życie wspólnoty, powiedziała, że wszystko zależy od poziomu wiary rodziców. – W australijskich parafiach są rozbudowane nabożeństwa pokutne, w których wierni chętnie uczestniczą. Nie oznacza to jednak, że wszyscy idą później do spowiedzi, co obserwujemy na przykład w Polsce. Natomiast z tego, co mówią duszpasterze, jeśli już Australijczyk decyduje się na sakrament pokuty i pojednania, to jego spowiedź jest dużo głębsza niż w przypadku Polaków żyjących na emigracji, których życie religijne ma często charakter okazjonalny – powiedziała s. Pomersbach.

Obrazek poglądowy
fot. cathopic

Inaczej wygląda sytuacja przygotowań do pierwszej komunii w Islandii. Większość mieszkających w tym kraju Polaków posyła swoje dzieci do szkoły przy ambasadzie, która prowadzona jest przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą: – Do sakramentów uczniowie przygotowują się tam w ramach lekcji religii. Z kolei najmłodsi z innych placówek edukacyjnych specjalne katechezy temu poświęcone mają w parafiach, gdzie jest polskie duszpasterstwo – powiedziała PAP s. Ludmiła Lewdorowicz ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej (MChR). Dodała, że w Reykjavíku do pierwszej komunii przygotowuje się 60 dzieci, zaś w Keflaviku – 30. Formacja trwa rok i oparta jest na polskich materiałach formacyjnych.

Zaznaczyła, że rodzicom bardzo zależy na wychowaniu najmłodszych po katolicku, dlatego mocno się w to angażują: – Sama uroczystość pierwszej komunii ze względów ekonomicznych nie jest tak hucznie obchodzona jak w Polsce. Wiele rodzin decyduje się również na wyjazd do ojczystego kraju, gdzie świętują to wydarzenie z najbliższą rodziną – powiedziała s. Ludmiła.

>>> Po co tyle przygotowań do pierwszej Komunii świętej?

Z kolei w polonijnych ośrodkach duszpasterskich w Stanach Zjednoczonych przygotowanie dzieci do pierwszej komunii rozpoczyna się w drugiej klasie: – Trwa ono dwa lata i odbywa się w dwóch językach: po polsku i angielsku. Katecheza odbywa się przy parafii – powiedziała PAP s. Beata Kołtun, dyrektor Polskiej Katolickiej Szkoły im. ks. Ignacego Posadzego w Burbank, na przedmieściach Chicago.

Placówka działa przy parafii św. Alberta Wielkiego. S. Kołtun powiedziała, że dla polonijnych wspólnot w Stanach Zjednoczonych uroczystość pierwszej komunii jest jednym z najważniejszych wydarzeń w roku: – Msza trwa wówczas około dwóch godzin i jest bardzo precyzyjnie przygotowana pod względem liturgicznym i muzycznym. W procesji z darami rodzice niosą specjalnie wypiekane na tę uroczystość malutkie chlebki dla każdego dziecka, a najmłodsi śpiewają przygotowane na tę okoliczność pieśni. Są także chóry dziecięce – powiedziała siostra. – W czasie uroczystości w wielu parafiach dzieci mają identyczne stroje, jednakowe wianki i krzyżyki. Dostają także Pismo Święte w języku angielskim, książeczki pierwszopiątkowe, różańce i świece – dodała.

fot. PAP/Mateusz Marek

Zwróciła uwagę, że w parafiach amerykańskich, w których większość stanowią wierni hiszpańskojęzyczni, obok małych dzieci do komunii św. przygotowują się także dorośli, przeważnie z Meksyku, którzy nie mają żadnego doświadczenia katechetycznego. W związku z tym przygotowanie do sakramentów trwa tam zdecydowanie dłużej niż wśród Polonii – powiedziała s. Kołtun. – Mimo przepychu towarzyszącego uroczystości, w czasie katechezy kładziemy akcent na osobistą relację dziecka z Chrystusem – zapewniła.

Rektor Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii ks. Bogdan Kołodziej powiedział PAP, że w blisko dwustu polonijnych punktach duszpasterskich w Anglii i Walii co roku do pierwszej komunii świętej przygotowuje się od kilkunastu do kilkudziesięciu dzieci w każdym ośrodku, co łącznie oznacza ponad trzy tysiące najmłodszych.

– Odbywa się ono zarówno w sobotnich szkołach, jak i przy parafiach oraz w wynajmowanych kościołach, gdzie w niedziele sprawowana jest Eucharystia w języku polskim. Oprócz duszpasterzy za formację odpowiadają przede wszystkim osoby świeckie – posiadające wykształcenie teologiczne lub aktywnie zaangażowane w życie wspólnot kościelnych – a także Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej, posługujące w kilku parafiach – powiedział rektor. – Podczas katechezy podkreślamy, że istotą przygotowania jest wprowadzenie dzieci w życie Eucharystią na co dzień. Pierwsza komunia święta nie jest jego końcem, lecz jednym z etapów – powiedział rektor.

Ks. Kołodziej zwrócił uwagę, że jedną z form przygotowania jest program „Baranki”, zakładający spotkania formacyjne w grupach liczących od 10 do 12 rodzin: – Obejmują one zarówno modlitwę, jak i wspólną pracę. Założeniem programu jest to, że pierwszymi katechetami dziecka są jego rodzice. To właśnie rodzina stanowi naturalną przestrzeń rozwoju wiary – dzieci uczą się jej przede wszystkim poprzez codzienność: obserwując relacje między rodzicami, sposób, w jaki odnoszą się do innych oraz atmosferę panującą w domu. Często dzieje się to niejako „przy okazji”, ale ma ogromne znaczenie dla kształtowania ich spojrzenia na świat i relacji z Bogiem. Wymaga to jednak od rodziców także świadomego zaangażowania, m.in. rozmów z dzieckiem o Bogu i modlitwie oraz dzielenia się osobistym doświadczeniem wiary, tak aby dzieci mogły zobaczyć, że relacja z Chrystusem jest czymś realnym i ma wpływ na codzienne życie – tłumaczył ks. Bogdan Kołodziej. Dodał, że kulminacją programu „Baranki” jest przyjęcie pierwszej komunii świętej jeszcze w czasie Wielkiego Postu, tak aby podczas Wigilii Paschalnej dzieci mogły w pełni uczestniczyć w Eucharystii.

Dodał, że w wielu parafiach przygotowanie do pierwszej komunii obejmuje równoczesną formację dzieci i rodziców: – Chcemy wykorzystać ten czas do pogłębienia życia duchowego dorosłych oraz umocnienia ich relacji z Chrystusem – powiedział ks. Bogdan Kołodziej. Dodał, że w trakcie przygotowań rodzice uczą się m.in., jak rozmawiać z dzieckiem o Bogu, w jaki sposób wspólnie się modlić oraz jak celebrować w domu liturgię pokutną, której ważnym elementem jest wzajemna prośba o przebaczenie. Jak zaznaczył, rodzice bardzo chętnie angażują się w przygotowanie dzieci.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze