Do Wandy przychodzę co miesiąc

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

27 listopada tego roku, w trzecią rocznicę śmierci pani dr Wandy Błeńskiej odbyła się, jak co miesiąc, Msza św. oraz modlitewne czuwanie nad Jej grobem w Poznaniu. W modlitwie brało udział wielu poznaniaków i członków Akademickiego Koła Misjologicznego, wraz z ks. dr Szymonem Stułkowskim, który przewodniczył Mszy św. 

– Ja co miesiąc do Wandy przychodzę – słyszę głos starszej pani, idąc ścieżkami cmentarza na poznańskich Ogrodach. Już z daleka widzę pochodnie płonące nad nagrobkiem polskiej „Ikony życia misyjnego”. Jak co miesiąc, na Mszy św. gromadzi się wielu poznaniaków, przyjaciół i harcerki z drużyny jej imienia, by potem wspólnie przejść na cmentarz i pomodlić się nad grobem „Dokty”.  

Msza św. w kościele pw. Chrystusa Dobrego Pasterza na poznańskich Ogrodach / fot. Zofia Kędziora

– Bardzo proszę każdego, kto może podzielić się jakimkolwiek świadectwem związanym z panią dr Wandą Błeńską, aby pilnie je przesłał na adres jarekczyzewski@gmail.com. Do końca tego roku zbieramy wszystkie materiały, które mogły by pomóc w przypadku beatyfikacji pani doktor – apelował ks. Jarosław Czyżewski, który jest odpowiedzialny za zbieranie cennych materiałów świadczących o świętości dr Błeńskiej. Świadectwo takie powinno zawierać podstawowe dane, jak miejsce i datę, adres osoby, która to świadectwo składa, opis relacji, jakie tę osobę łączyły z panią doktor i własnoręczny podpis, bez którego świadectwo nie ma mocy prawnej. Dokument taki powinien być sporządzony w dwóch egzemplarzach. – Na razie nie mamy wielu materiałów, ale wierzę, że to się zmieni – dodaje ks. Czyżewski.  

Ks. Szymon Stułkowski rozważający tajemnice różańca nad grobem dr Wandy Błeńskiej / fot. Zofia Kędziora

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, jak wybitną postacią była „Dokta”. Pamiętają o tym przede wszystkim poznaniacy, którzy tłumnie przychodzą na jej grób i modlą się w jej intencji, a także w intencji rozkrzewiania ducha misyjnego w poznańskim środowisku. Przecież to właśnie sama dr Wanda Błeńska była jednym z pierwszych członków Akademickiego Koła Misjologicznego, które teraz nosi jej imię w nazwie (Akademickie Koło Misjologiczne im. dr Wandy Błeńskiej).  

O „Dokcie” przeczytać można na naszym portalu, w artykułach Joanny Mazur, Magdaleny Zarate Rios czy Anny Kot. 

Dr Wanda Błeńska była dla nas wszystkich świętym przykładem ewangelizacji całą sobą. To nie tylko pomoc medyczna czyniła z niej tak wybitną postać. Ogromne zaangażowanie, pokora i wiara, z jaką pani doktor poświęcała się innym powoduje, że choć nie mamy formalnego potwierdzenia, wierzymy, że już teraz ze świętymi raduje się w niebie.  

Fot. Zofia Kędziora

Galeria (8 zdjęć)
Do Wandy przychodzę co miesiąc
6 (100%) 3 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze