Zdjęcie poglądowe fot. Justyna Nowicka/Misyjne Drogi

Warszawa: w kościele Świętego Krzyża modlono się za Kościół w Chinach

W ramach Światowego Dnia Modlitwy za Kościół w Chinach, obchodzonego 24 maja, w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża odprawiono mszę świętą w tej intencji, po czym w dolnym kościele odbyło się spotkanie nt. sytuacji chrześcijaństwa w Kraju Środka.

W koncelebrowanej liturgii wzięli udział m.in. dwaj polscy misjonarze posługujący w Chinach, ks. Jan Hou z tego kraju, pracujący od kilku lat lat w Polsce, oraz ks. Jacek Gniadek SVD – prezes Stowarzyszenia “Sinicum” im. Michała Boyma, popularyzującego w naszym kraju od ponad 10 lat wiedzę o Kościele w Państwie Środka i pomagającego mu.

Coraz ostrzejszy kurs rządzących

W kazaniu ks. Zdzisław – jeden z misjonarzy polskich, pracujący w Chinach od 2017 roku – zwrócił uwagę na coraz bardziej zaostrzający się kurs wobec religii rządzących tym krajem od 1949 komunistów, którzy oficjalnie uznają i propagują wyłącznie ateizm. Władze w coraz szerszym wymiarze narzucają zasadę tzw. sinizacji wszystkich Kościołów i religii, a więc zmuszania ich do maksymalnego przyjmowania elementów kultury i praw chińskich, a zarazem podporządkowywania ich sobie. Tamtejsi chrześcijanie gromadzą się dziś często, tak jak w czasach apostolskich, w małych wspólnotach, w ukryciu, ale pod przewodnictwem Ducha Świętego i w miarę swych możliwości dają świadectwo wiary przed otoczeniem – powiedział kaznodzieja.

Przytoczył też kilka przykładów takich właśnie świadectw, z jakimi spotkał się w ciągu tych kilku lat swej posługi duszpasterskiej za Wielkim Murem. Podkreślił potrzebę i znaczenie naszej solidarności i ciągłego pamiętania w modlitwie o tamtejszych naszych braciach i siostrach w wierze.

Sprawy te były też obecne w modlitwie wiernych za Kościół w Chinach i za jego członków. Część czytań mszalnych a także śpiewy wykonano po chińsku.

>>> Chiny: cudzoziemcy nie będą już mogli informować o religii przez internet

fot. PAP/EPA.

Ateizm i komunizm

Po Mszy św. jej uczestnicy zeszli do dolnego kościoła, gdzie ks. Zdzisław podzielił się swymi wspomnieniami i wrażeniami z dotychczasowego pobytu w Chinach. Wskazał raz jeszcze na zaostrzenie przez władze walki z religiami, nie tylko z chrześcijaństwem, traktowanymi jako element wrogi ideologii komunistycznej, a w wypadku wiary Chrystusowej – jako “obce ciało” w rzeczywistości chińskiej. Partia głosi bezwzględną wyższość prawa państwowego nad wszelkimi przepisami religijnymi, co oznacza w praktyce poddanie wszelkiej działalności religijnej ścisłej kontroli rządowej.

Ateizm jest oficjalną ideologią rządzącej partii komunistycznej i nie do pomyślenia jest, aby jej członkowie, zwłaszcza wojskowi i urzędnicy państwowi oraz ich rodziny byli ludźmi wierzącymi. Dotyczy to również dzieci i młodzieży, które mają być wychowywane wyłącznie w duchu komunistycznym i ateistycznym – podkreślił mówca.

Zaznaczył, że on sam mógł się przekonać naocznie o tym zaostrzeniu polityki wobec religii w ostatnich latach podczas swego pobytu w Chinach. Gdy przyjechał tam w 2017, w okresie bożonarodzeniowym w Pekinie i innych dużych, a nawet mniejszych miastach można było zobaczyć liczne dekoracje, czuło się nastrój świąteczny, nawet jeśli dla większości nie były to żadne święta. Ale już w 2-3 lata później wszystko to znikło, władze zabroniły jakichkolwiek oznak świętowania, i to nie tylko publicznie, lecz także w wymiarze prywatnym. Na przykład studenci polscy w stolicy Chin nie mogli nawet ozdabiać świątecznie swych pokoi w domach studenckich.

fot. EPA/WU HONG

Kościół ubogich i męczenników

Kapłan przypomniał w związku z tym, powołując się na niektóre źródła zachodnie, iż Kościół najlepiej rozwija się i wzrasta pod trzema warunkami: gdy ma rodzime duchowieństwo – księży i siostry zakonne, gdy jest ubogi i gdy jest Kościołem męczenników. “Normalnym środowiskiem Kościoła są męczennicy, a gdy działa w warunkach wolności, często zaczyna obumierać” – podkreślił ks. Zdzisław. Dla potwierdzenia tego swoistego paradoksu podał przykład życia chrześcijańskiego w Chinach, które – mimo prześladowań i licznych ograniczeń – trwa i daje świadectwo oddziałujące na innych – i z drugiej strony sytuację w Europie Zachodniej, w której Kościoły, żyjące w wolności, przeżywają wiele trudności i kryzysów.

W tym kontekście przywołał przykład młodej Chinki, urodzonej i wychowanej w rodzinie ateistycznej, która pewnego razu podczas pobytu w Indiach zaczęła z ciekawości odwiedzać różne świątynie i gdy weszła do kościoła katolickiego, doznała niezwykłego spokoju i radości. Wywarło to na niej takie wrażenie, że po powrocie do swego kraju zgłosiła się do miejscowej wspólnoty wiernych i po odpowiednim przygotowaniu przyjęła chrzest i stała się gorliwą katoliczką, a nawet zapragnęła wstąpić do klasztoru.

>>> Starożytny Asyryjski Kościół Wschodu znów będzie zjednoczony? Ewangelizował Chiny już w VI w.

Fot cathopic

Młodzi pytali ją o Jezusa na ulicy

Innym przykładem jest historia pewnej młodej Amerykanki, która podczas kilkumiesięcznego pobytu w Chinach chodziła wszędzie z krzyżykiem lub medalikiem na szyi. Na widok tego często podchodzili do niej młodzi Chińczycy, prosząc ją, aby opowiedziała im coś o Jezusie, co było dla niej niezwykłym przeżyciem i doświadczeniem – powiedział misjonarz.

Świadczy to – jego zdaniem – o wielkiej pustce i głodzie duchowym młodego pokolenia, pochłoniętego codzienną pogonią za sukcesem, dążeniem do bycia najlepszym za wszelką cenę, co z jednej strony wywołuje wielkie napięcia, stresy i zmęczenie, z drugiej zaś odzwyczaja ludzi od samodzielnego myślenia i zastanowienia się nad własnym życiem. Taki jest zresztą cel władz, które działają m.in. Za pośrednictwem wszechobecnych telefonów komórkowych i smartfonów, w których ludzie oglądają filmy czy słuchają, niejako zapominając o prawdziwym sensie życia.

W tym kontekście kapłan zauważył, że – paradoksalnie – właśnie wskutek tak materialistycznego i “odczłowieczającego” postępowania komunizm przygotowuje Chiny do szerokiego przyjęcia chrześcijaństwa, które może wypełnić duchową pustkę ludzi. Dotyczy to szczególnie młodego pokolenia, które jest szczególnie poddane nieustannej walce o sukces i rywalizacji. Zdarza się, że nawet komuniści się nawracają, choć są to oczywiście rzadkie przypadki – dodał mówca.

EPA/LI KE

Wszystko musi być podporządkowane państwu

Jednocześnie podkreślił raz jeszcze prowadzoną przez władze politykę “sinizacji” religii, przejawiającą się w bezwzględnym podporządkowaniu przepisów i nauczania poszczególnych wyznań prawu państwowemu. Przybiera to nieraz karykaturalne formy, np. w nowym tłumaczeniu Biblii, w opisie rozmowy Pana Jezusa z cudzołożnicą nie puszcza On jej wolno, ale bierze kamień i zabija ją, gdyż – jak twierdzą władze – prawa trzeba przestrzegać, a obowiązujące przepisy żydowskie nakazywały ukamienowanie takiej kobiety.

Podsumowując swe wystąpienie ks. Zdzisław wskazał, że w obecnej sytuacji trudno optymistycznie oceniać przyszłość Kościoła w tym najludniejszym państwie świata, ale – dodał – Duch Święty potrafi czynić wielkie rzeczy, często niezauważalne przez nas. Dlatego tak bardzo potrzebna jest modlitwa, która stanowi ogromne wsparcie dla tamtejszych wiernych – podkreślił polski kapłan.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze