Ratownicy medyczni w przerwie na modlitwę w kościele św. Rity w Rzymie, fot EPA/RICCARDO ANTIMIANI

Włoskie ratowniczki, w przerwie w pracy, poszły do św. Rity. Świat w czasach zarazy [GALERIA]

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Stany Zjednoczone biją dramatyczny rekord. Jest już tam najwięcej przypadków koronawirusem na świecie – do piątku odnotowano tam ponad 80 tysięcy zakażeń. Amerykanie wyprzedzili już Włochy i Chiny pod względem zakażeń SARS-CoV-2.

Lekarze w Stanach Zjednoczonych spodziewają się 80 tysięcy ofiar śmiertelnych. USA przeżywają lawinowy wzrost, ale to dopiero początek. Połowa przypadków dotyczy zaledwie jednego stanu i jednego miasta – Nowy Jork już boryka się niedoborem sprzętu medycznego z a szczyt zachorowań przypadnie tam dopiero za kilka tygodni.W każdej dzielnicy Nowego Jorku ma się powstawać dodatkowy szpital polowy.

Wojskowy statek szpitalny Sealift Command USNS Mercy przypływa do wybrzeży Los Angeles, fot. EPA / Navy Office


Scenariusz dla Ameryki kreślony jest w czarnych barwach. Cierpi już też gospodarka – w ubiegłym tygodniu pracę straciło 3mln 300 tys Amerykanów. Eksperci ostrzegają, że bezrobocie może sięgnąć nawet 30%, dlatego Donald Trump chce, żeby Amerykanie wrócili do pracy. „Nasz nardów musi wrócić do pracy. Na tym jest zbudowany. Myślę, że stanie się to bardzo szybko” – powiedział dziś amerykański prezydent. Jest za to krytykowany. Lekarze nie widząc podstaw do takiego optymizmu a jego polityczni przeciwnicy zarzucają, że przez miesiące lekceważył zagrożenie. W piątek Izba Reprezentantów przegłosował pakiet ratujący gospodarkę. Jego wartość to ponad 2 biliony dolarów.

fot. EPA/Erin Schaff


Podobny pomysł, jak prezydent Donald Trump, ma brazylijski prezydent. Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro powiedział, że koronawirus jest śmiercionośny, ale głód, który może być konsekwencją zastoju gospodarki, może też zabijać. Dodał, że kwarantanna, która ma spowolnić rozwój epidemii, jest przyczyną wzrostu agresji wobec kobiet.

Bolsonaro ocenił, że wzrost gospodarki Brazylii przed wybuchem epidemii zaczął przyspieszać, ale wszystko zostało zaprzepaszczone z powodu koronawirusa, a gospodarka jest sparaliżowana. Gubernatorzy brazylijskich stanów, w liście otwartym napisali, że rząd federalny nie pomaga wystarczająco w walce z epidemią, ani jej gospodarczymi skutkami. Tego samego dnia bilans ofiar śmiertelnych Covid-19 wzrósł do 78, a liczba osób zakażonych sięgnęła 2915.

Stadion Maracanã, fot. EPA/GERNOT HENSEL

Bolsonaro określił kroki podjęte przez władze regionalne i związane z pandemią jako „przestępcze”, niszczące kraj i jego gospodarkę. Wezwał przedsiębiorstwa, by wznowiły działalność, aby gospodarka kraju mogła przetrwać. Uznał przy tym, że restrykcje nałożone przez władze największych brazylijskich stanów i miast są „zbrodnią”. Epidemią, którą nazwał początkowo „fantazją”, a teraz określa jako „grypkę”. W miastach Brazylii niemal co wieczór, w ramach protestu przeciw postępowaniu prezydenta, ludzie uderzają w garnki.  Z Brazylii płynie niepokojąca wiadomość – wysoka temperatura nie zabija wirusa. Brazylia zamienia słynny stadion Maracanã w szpital polowy, bo spodziewa się tysięcy nowych przypadków.

Źródło: https://www.worldometers.info/coronavirus

Wróćmy do Europy – stolica Francji szykuje się na największe uderzenie. Ostatniej doby we Francji zmarło 299 osób z powodu zakażenia koronawirusem. Liczba osób zakażonych wzrosła o 3809 i obecnie wynosi 32 964. Jak podał dyrektor generalny w resorcie zdrowia i solidarności Jerome Salomon 15 732 pacjentów jest obecnie hospitalizowanych w 623 placówkach, w tym 3778 osób jest w stanie ciężkim. Według Salomona epicentrum pandemii we Francji jest w regionie Ile-de-France, w którym znajduje się metropolia paryska z 10 mln mieszkańców. Paryż przygotowuje specjalne polowe szpitale. Francuzami wstrząsnęła wiadomość o śmierci 16-latki, u której testy początkowo nie wskazywały zakażenia i która nie miała chorób współistniejących.

Szpital w Neuilly-sur-Seine niedaleko Paryża, fot. EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

We Francji sytuacja jest tak zła, że władze rzucają wszelkie siły na walkę z epidemią. Superszybkie pociągi TGV przekształca się w mobilne szpitale, którymi chorzy przewożeni są do regionów, w których są jeszcze wolne łóżka.  Na wieży Eiffla w Paryżu pojawił się napis „dziękuję” skierowany do osób walczących z epidemią koronawirusa. Między godz. 20.30 a 23 pojawiają się również na Żelaznej Damie, jak nazywają konstrukcję paryżanie, komunikaty: „Zostańcie w domu”.

fot. EPA/IAN LANGSDON

Hiszpania i Włochy przezywają najtrudniejsze chwile od początku pandemii. Madryt informuje o prawie 800 zgonach (to najwięcej od początku pandemii). Z kolei we Włoszech, w ciągu ostatniej doby, zmarło 969 osób zarażonych koronawirusem. To najtragiczniejsza sytuacja od początku trwania epidemii w tym kraju. Tym samym łączna liczba zmarłych wzrosła do 9 tys. 134. Dotąd we Włoszech potwierdzono 86 tys. 498 przypadków infekcji. W ciągu ostatniej doby ta liczba zwiększyła się o 5 tys. 909. Jest to niższy przyrost zarażeń niż w niektórych dniach w ostatnim tygodniu.

>>> Papież: to czas przestawienia kursu życia ku Tobie, Panie i wobec innych

Włoscy żołnierze ochronnych transportują trumny na cmentarz Cinisello Balsamo, niedaleko Mediolanu fot. EPA/Andrea Fasani


Prezydent Włoch Sergio Mattarella w orędziu do narodu w piątek powiedział, że najstarsze pokolenie płaci „najwyższą cenę” w czasie pandemii. Mówił, że najważniejsze dla demokratycznego państwa jest to, by mogło liczyć na poczucie odpowiedzialności obywateli. Mattarella oddał hołd osobom, które zmarły w czasie pandemii i przypomniał o ofiarach wśród pracowników służby zdrowia. „Przeżywamy bolesną kartę naszej historii. Widzieliśmy sceny, których nie będzie można zapomnieć” – podkreślił w wystąpieniu.

>>> Wielka Brytania: premier Boris Johnson ma koronawirusa

fot. EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Finlandia zamyka stołeczny region. Ograniczenia dotyczą około 3 mln osób.  Fiński parlament zaakceptował w piątek wieczorem rządowe rozporządzenie o zakazie przemieszczania się między stołecznym regionem Uusimaa (epicentrum koronawirusa) a resztą kraju. Zamknięcie południowego okręgu Finlandii, gdzie mieszka ok. 1,7 mln osób, w tym ok. 1,2 mln w samej metropolii helsińskiej (łącznie z sąsiadującymi miastami Espoo i Vantaa), wchodzi w życie od soboty i jest przewidziane na około trzy tygodnie. Zakaz przekraczania granic regionu Uusimaa bez ważnych powodów (takich jak dojazd do pracy, czy spotkanie z dzieckiem lub pogrzeb najbliższych) dotyczyć będzie przynajmniej 30 proc. mieszkańców kraju. Każdy, kto przebywa w innej części kraju, będzie miał prawo wrócić do swojego domu. Dopuszczony będzie ruch towarowy.

>>> Cudowny obraz św. Rity przyciąga tłumy. Teraz powstało tam sanktuarium

Galeria (8 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze