fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

„Zawsze możesz przyjść”. Tutaj pomoc zaczyna się od człowieka [+GALERIA]

22 września 20226 r. w Elżbietańskim Centrum Pomocy Ubogim w Poznaniu odbyła się premiera filmu „Zawsze możesz przyjść”. Dokument opowiada o codziennej posłudze poznańskich elżbietanek oraz o ich podopiecznych i wolontariuszach. Po projekcji uczestnicy spotkania mogli nie tylko porozmawiać z bohaterami i twórcami filmu, ale także zobaczyć miejsce, w którym każdego dnia pomoc otrzymują setki osób.

Film dokumentalny pt. „Zawsze możesz przyjść” powstał z potrzeby pokazania miejsca, które twórcom udało się poznać wcześniej dzięki realizowaniu programów telewizyjnych. Reżyser obrazu, Andrzej Łuka, wspomina, że wraz z producentem filmu (FYD Studio) uznali, że działalność sióstr elżbietanek zasługuje na więcej niż kilkanaście minut materiału telewizyjnego. – Miejsce jest tak niesamowite, a siostra Józefa ma w sobie taką charyzmę i taką otwartość, że zasługuje na trochę więcej niż te kilkanaście minut w telewizji. Zrozumieliśmy, że warto zrobić cały film – mówił reżyser w rozmowie dla misyjne.pl.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Film o relacjach

Jedną z najważniejszych aspektów Elżbietańskiego Centrum Pomocy Ubogim są głębokie relacje z osobami doświadczającymi bezdomności nawiązywane i pielęgnowane przez siostry zakonne. Ich naturalność jest uchwycona w produkcji pt. „Zawsze możesz przyjść”, czym dzieli się reżyser. Andrzej Łuka opowiada, że podczas pracy nad filmem odkrył relacje tworzące się wokół sióstr. Szczególnie mocno wybrzmiała dla niego postać s. Józefy Krupy. – Wcześniej można było odnieść wrażenie, że siostra jest takim medialnym zderzakiem, kombajnem, który to wszystko ciągnie, załatwia swoją charyzmą. Ale ta charyzma nie jest tylko na zewnątrz, do tych wszystkich podopiecznych, oni naprawdę jej ufają – mówi.

>>> „Bliżej ubogich”, czyli 600 rozmów w cztery oczy przeprowadzonych przez elżbietanki [REPORTAŻ]

Podopieczni nazywają s. Józefę „matką z Pokrzywna”. W filmie widać, jak osoby korzystające z pomocy powierzają jej swoje problemy. Reżyser zwrócił uwagę, że trudno jej przejść przez teren centrum, nie zatrzymując się przy kolejnej osobie. – Ona dla każdego ma ten czas, ma chwilę, ma jakieś dobre słowo. Jednocześnie też ta nadzieja, którą ma w sobie, ten pozytywny duch, powoduje, że to jej wcale nie przygniata – opowiada Andrzej Łuka.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Szczególnie zapadła mu w pamięć scena, gdy do ośrodka wraca mężczyzna, który wcześniej był podopiecznym w Pokrzywnie. Jest w bardzo złym stanie. Siostra bez wahania rusza mu na pomoc, klęka przed nim, zdejmuje zniszczone buty i skarpetki, odsłaniając poranione stopy. – Patrząc na tę scenę, byłem w szoku. Od razu miałem myśl, żebyśmy tego nie zepsuli, bo to są ważne kadry, ważne rzeczy – wspomina reżyser. – A jednocześnie coś, co było dla mnie heroiczne, dla siostry było czymś normalnym. To była dla niej codzienność.

„Żebyśmy nigdy nie ustali w wyciąganiu ręki”

Po premierze filmu odbyła się rozmowa z s. Józefą Krupą i innymi bohaterami filmu, prowadzona przez Bartosza Kirchnera (Fundacja Fest Kultura). Dla s. Józefy premiera była przede wszystkim okazją do wdzięczności, ale także nadziei, że film dotrze do kolejnych osób. – Ten film to nie jest żadna nasza inicjatywa. Ale sobie pomyślałam: może ten film będzie uwrażliwiał to nowe pokolenie, że po nas też będzie społeczeństwo, będą osoby, które nie przejdą obojętnie obok bezdomnego, załamanego człowieka – mówiła.

Podkreśliła również znaczenie współpracy różnych środowisk przy tworzeniu systemu pomocy osobom potrzebującym w Poznaniu. Wskazywała na współpracę z miastem, a także na ludzi, którzy często pozostają niewidoczni, ale angażują się w pomoc drugiemu człowiekowi. – Ufam, że po nas przyjdą też takie momenty, że to miejsce, które od tylu lat niesie pomoc, będzie nadal służyć człowiekowi – dzieliła się elżbietanka.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Wspominając osoby, które pojawiły się w filmie, zakonnica nie kryła wzruszenia. – Kiedy oglądałam film, to przede wszystkim było wielkie wzruszenie, patrząc na osoby, które nadal są z nami. Taki smutek też, że niektórych osób już z nami nie ma – mówiła dyrektorka Elżbietańskiego Centrum Pomocy Ubogim.

Dla s. Józefy posługa wśród potrzebujących jest również szkołą cierpliwości i pokory. – To jest też taka duża lekcja pokory, bo pokora chyba jest najważniejsza w tym wszystkim – podkreśliła podczas panelu po premierze dokumentu. Na zakończenie zwróciła się do uczestników z życzeniem, aby przesłanie filmu nie zatrzymało się na jednym pokazie. – Niech ten film rzeczywiście będzie przesłaniem, żebyśmy nigdy nie ustali w wyciąganiu ręki do drugiego człowieka, gdy potrzebuje tej pomocy.

Dużo więcej niż jadłodajnia

Po projekcji premiery wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni na poczęstunek, a także mogli zobaczyć Centrum Pomocy Ubogim od środka. Wizyta pozwoliła skonfrontować obraz znany z filmu z codziennością miejsca przy ul. Łąkowej.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Pomoc potrzebującym elżbietanki w Poznaniu niosą już od 1871 roku. Przez kolejne dekady zmieniały się formy tej posługi i potrzeby osób, do których siostry wychodziły. Dziś w Poznaniu odpowiedzią na te potrzeby jest nowoczesne Elżbietańskie Centrum Pomocy Ubogim. Po rozbudowie od czerwca tego roku działa jako kompleks wsparcia dla osób ubogich, samotnych i znajdujących się w kryzysie bezdomności. Oprócz dwóch sal jadalnych i zaplecza kuchennego znajdują się tu m.in. łaźnie z natryskami dla kobiet i mężczyzn, pralnia z suszarnią oraz punkt wydawania odzieży. Na parterze działają gabinety medyczne i pielęgniarskie, gabinet psychologa i terapeuty, Punkt Medyczny im. dr. Kazimierza Hołogi, pokój fryzjerski, a także świetlica będąca przestrzenią spotkań i rozmów. Planowany jest jeszcze kolejny etap rozbudowy Centrum Pomocy Ubogich.

Z usług w Elżbietańskim Centrum Pomocy Ubogim korzystają osoby, które nie mają własnego mieszkania i nocują w pustostanach, na klatkach schodowych, pod mostami czy na ławkach. Dla części z nich wydawany tutaj posiłek jest jedynym ciepłym jedzeniem w ciągu dnia. Z pomocy korzystają także osoby posiadające mieszkanie, którym po opłaceniu rachunków brakuje pieniędzy na żywność.

Moc wolontariuszy

Za funkcjonowaniem Elżbietańskiego Centrum Pomocy Ubogim stoją również wolontariusze, którzy pomagają przy przygotowaniu posiłków, wydawaniu zupy i kanapek, organizacji kolejki, prowadzeniu kawiarenki czy rozdawaniu produktów. Każdego dnia różne grupy – dzieci, młodzież, rodziny, harcerze czy wolontariusze Caritas – przygotowują około 1500 kanapek. Centrum zapewnia porady prawne, profilaktykę zdrowotną, pomoc fotografa przy odtwarzaniu dokumentów oraz możliwość korzystania z siłowni, która ma wspierać aktywizację osób wychodzących z kryzysu bezdomności. Wszystkie korytarze, klatki schodowe i pomieszczenia zostały odpowiednio dostosowane, tak aby z pomocy mogły korzystać osoby o różnych potrzebach. Wśród przestrzeni służących zdrowiu i regeneracji znajduje się także grota solna.

>>> Poznań: elżbietanki pomagają uchodźcom. Do pomocy przyłączają się osoby w kryzysie bezdomności

Za tym, co widać na co dzień, stoi jednak także zaplecze, którego nie widać – dlatego siostry regularnie organizują m.in licytacje, z których dochód przeznaczany jest na działalność centrum. Wśród wystawianych przedmiotów znalazła się ostatnio oryginalna domowa koszulka (czyli taka, w jakiej piłkarze grają na swoim boisku) KKS Lech Poznań firmy Macron, z podpisami piłkarzy pierwszej drużyny. Takie inicjatywy pomagają finansować funkcjonowanie miejsca, do którego każdego dnia przychodzą osoby potrzebujące podstawowych warunków do tego, by choć na chwilę odzyskać odrobinę normalności.

 „Tutaj jest rodzinnie”

Film dokumentalny pt. „Zawsze możesz przyjść” warto szczególnie docenić za to, że nie koncentruje się wyłącznie na siostrach. Twórcy pokazują perspektywę osób doświadczających bezdomności, tych, którzy próbują wyjść z kryzysu, a także ludzi, którzy wspierają ich na tej drodze. Bohaterowie filmu pojawiają się zarówno w Elżbietańskim Centrum Pomocy Ubogim przy ul. Łąkowej, jak i w Domu św. Józefa na poznańskim Pokrzywnie, gdzie mężczyźni wychodzą z uzależnień i próbują na nowo odzyskać swoje życie. – Zawsze w swojej pracy staram się podejść do tematu z otwartą głową – podkreśla Andrzej Łuka. – Jeszcze się nie zdarzyło, żeby film, który później realizuję, miał dokładnie taki kształt, jaki sobie wcześniej założyłem. Bo to jest cały urok filmu dokumentalnego: dokumentujemy rzeczywistość i stojąc z zewnątrz, obserwując ją w jakiś pobieżny sposób, nie widzimy wielu rzeczy.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

W centrum spotykają się ludzie w różnym wieku. Przyjeżdżają m.in. uczniowie, którzy uczą się przygotowywać kanapki, sprzątać czy pomagać przy innych zadaniach. O relacjach, które tworzą się w centrum po premierze filmu mówiła również Agnieszka, przedstawicielka wolontariuszy. Jak podkreślała s. Józefa, za jej pracą stoi około 90 osób zaangażowanych w wolontariat.

Ten sposób budowania relacji szczególnie mocno widać w Domu św. Józefa na Pokrzywnie. Jednym z jego celów jest pomoc mężczyznom w wychodzeniu z uzależnień i uczeniu się na nowo codziennego życia. Reżyser filmu, Andrzej Łuka, zwrócił uwagę, że właśnie tam dostrzegł szczególną „rodzinność”. Podczas panelu popremierowego opowiadał, że podczas kolejnych dni zdjęciowych szybko przestał się zastanawiać, gdzie kupić sobie jedzenie. Wiedział, że na miejscu ktoś znowu go nakarmi. Jeden z bohaterów filmu, Ryszard, nie pozwalał mu wyjechać bez posiłku.

Twórcy produkcji pt. „Zawsze możesz przyjść” chcą, aby dokument nie zakończył swojego życia wraz z premierą. – Bardzo chcemy, żeby ten film rezonował dalej. Żeby to nie skończyło się na tym pokazie, ale żebyśmy mogli z nim pójść do szkół, żeby pokazywać młodym tę ideę wolontariatu. Potrzebujący będą zawsze – mówili podczas panelu.

Galeria (3 zdjęcia)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze