fot. unsplash

140 lat telefonów w Warszawie

13 lipca 1882 r. w Warszawie przy ul. Próżnej uruchomiono pierwszą na ziemiach polskich centralę telefoniczną. Po roku w stolicy było 302 abonentów. W pierwszej centrali telefonicznej pracowały głównie kobiety.

7 marca 1876 r. Alexander Graham Bell złożył amerykański patent 174 465 znany jako „Improvement in Telegraphy” (usprawnienia telegrafu). Jego wynalazek – telefon – był jednym z największych wynalazków XIX wieku. Dla ścisłości warto dodać, że wynalazca przez lata toczył z Elishą Grayem spór o palmę pierwszeństwa, jednak dziś to właśnie Bell jest uznawany za wynalazcę, który opatentował telefon. Słowa wypowiedziane podczas pierwszej na świecie rozmowy Bella z asystentem Thomasem A. Watsonem brzmiały:

„Mr. Watson come here, I want you!” („Panie Watson, proszę tu przyjść, potrzebuję pana”).

Po roku na ziemi polskiej

Elektromagnetyczne urządzenie do bezpośredniego komunikowania się za pomocą głosu wzbudziło ogromne zainteresowanie na całym świecie. Już rok później przełomowym wynalazkiem zainteresowano się na ziemiach zaboru rosyjskiego, w Królestwie Polskim – zarząd kolei żelaznej uznał, że głosowy kontakt pomiędzy zawiadowcami stacji znacząco zwiększy bezpieczeństwo ruchu, a przekazywane telefonicznie informacje będą stanowiły bezcenne wsparcie dla osób zarządzających ruchem.

>>> Rodzina zastępcza odebrała telefon i usłyszała… papieża Franciszka

Pierwsze testowe połączenia telefoniczne odbyły się 9 grudnia 1877 r. Do transmisji telefonicznej wykorzystano kabel telegrafu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej na linii Warszawa – Skierniewice (ok. 60 km). Podczas próby użyto dwóch eksperymentalnych urządzeń skonstruowanych w fabryce elektrotechnicznej Bernarda Petscha według „rysunku przesłanego z Berlina na karcie korespondencyjnej”.

Uczestnikami pierwszej na ziemiach polskich rozmowy telefonicznej byli pracownicy kolei: Prauss, Wesely i Krajewski. Jedną z prób było recytowanie kolejnych liczb oraz wymienienie wszystkich stacji Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej pomiędzy Warszawą a Skierniewicami. Gorszy efekt przyniosła próba odtworzenia przez telefon utworu muzycznego.

„Muzyki nie słychać, proszę więc zmówić modlitwę Ojcze Nasz” – wydał polecenie Prauss.

Dźwięki przez kabel

Podczas testów okazało się, że przyczyną zakłóceń dźwięku był działający w tym samym pomieszczeniu telegraf. W kolejnym połączeniu testowym można było już usłyszeć dźwięk skrzypiec i pozytywki oraz trąbki.

„Wprawdzie głos przesyłany jest słaby, twardy, metaliczny i jakby zza ściany przechodzący ależ to dopiero początek” – konkludował dziennikarz „Kuriera Warszawskiego”(nr 272 z 10 grudnia 1877 r).

Telefon po stu trzydziestu latach – fot. pixabay

Pierwsze pokazy publiczne telefonu zorganizowano w styczniu 1878 r. w Warszawie. Eksperymentalna linia telefoniczna połączyła aparaty telefoniczne zainstalowane w cukierni Semadeniego w Ogrodzie Saskim oraz w warsztacie optyka Jakuba Pika przy ul. Niecałej. Odbyła się również próba transmisji koncertu muzycznego z Ogrodu Saskiego do budynku Zarządu Wodociągów przy ul. Dobrej na Powiślu.

„Onegdaj o godzinie 5 wieczorem wobec Prezydenta m. Warszawy jenerała Starynkiewicza i zaproszonych gości, powtórzono w kancelarii zarządu wodociągów przy ul. Dobrej próby z działań telefonu zbudowanego przez pp. E. Protasiewicza i S. Zielezińskiego (…)Próba odbyła się świetnie” – pisał w styczniu 1878 r. „Kurier Warszawski”.

Próby wypadły zachęcająco, lecz pojawiły się przeszkody natury prawnej. Dopiero 25 września 1881 r. w prawie rosyjskim pojawiły się regulacje, które umożliwiały budowę ogólnodostępnej sieci telefonicznej na terenie Królestwa Polskiego. Koncesję na jej budowę uzyskała firma International Bell Telephone Company z siedzibą w Brukseli.

Telefonistki

13 lipca 1882 w Warszawie uruchomiono pierwszą na ziemiach polskich centralę telefoniczną.

„W dniu jutrzejszym otwarta będzie czynność telefonów warszawskich. Sto połączeń zastrzeżonych przez ministerstwo w koncesji jest już dokonanych” – anonsowała prasa.

Pierwsza stołeczna siedziba International Bell Telephone Company mieściła się na poddaszu budynku przy ul. Próżnej 10 przy Placu Grzybowskim. Pracownicami pierwszej centrali telefonicznej na ziemiach polskich były głównie kobiety, co w XIX wieku należało do rzadkości. Telefonistki rozpoczynały każdą rozmowę zapowiedzią „Halo! Centrala!”, łączyły rozmowy pomiędzy abonentami i nadzorowały przebieg połączenia. Druga po Warszawie centrala telefoniczna na ziemiach polskich została otwarta w Łodzi.

>>> Bp Stułkowski: ksiądz to facet, który żyje z podsłuchu 

Pierwsze aparaty telefoniczne na ziemiach polskich nazywano „bellowskimi”: produkowano je w USA, w firmie założonej przez wynalazcę telefonii. Warszawska linia łącząca centralę z abonentem opierała się na tzw. stojakach dachowych, bo w miastach nie budowano słupów telefonicznych. Pod koniec 1882 r. na terenie Warszawy było 163 abonentów. Rok później – już 302. W połowie dekady liczba instytucji i osób posiadających telefony przekroczyła już 500. Pierwszą książkę telefoniczną dla Warszawy wydano w 1894 r.

budka telefoniczna telefon
Budka telefoniczna z drugiej połowy XX wieku – fot. Grzegorz W. Tężycki – https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3258828

„W naszych zbiorach posiadamy jeden z pierwszych aparatów tak zwanych bellowskich, produkcji amerykańskiej z 1881 roku. Szafkowy, ścienny telefon w drewnianej obudowie posiada ruchomy mikrofon umieszczony na płycie czołowej. Słuchawka ma kształt kielicha. Nad mikrofonem jest dwuczaszowy dzwonek. Pulpit do podtrzymania korespondencji jest ulokowany na dole szafki” – powiedziała w rozmowie z PAP Izabela Kupietz, kustosz Pracownii Historii Telekomunikacji w Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu. „Pod koniec XIX wieku na posiadanie telefonu mogli pozwolić sobie wyłącznie zamożni abonenci prywatni. To był wyjątkowy luksus” – dodała.

Dwudziesty wiek

Na przełomie stuleci roczny abonament kosztował 150 rubli. Była to równowartość kilku mórg ziemi uprawnej. Dla porównania: na początku lat 90. XIX wieku dniówka robotnika wynosiła 55 kopiejek. Kwota abonamentu była zaporowa i na początku nowego stulecia obniżono ją do 79 rubli. Abonament telefoniczny pobierano z góry na rok lub pół roku. Ogólnodostępne, nieliczne jeszcze telefony pojawiły się w wybranych urzędach pocztowych i na dworcach kolejowych.

>>> W szabat nie używa telefonu komórkowego

3 sierpnia 1888 r. prasa warszawska opisywała gwałtowną burzę, jaka miała miejsce poprzedniego dnia. Opisano „uderzenie pioruna w stacyę telefoniczną przy ulicy Próżnej”. Szczęśliwym trafem nikt nie odniósł obrażeń. Centrala telefoniczna Bella mieściła się tam do 1904 r.

W pierwszym roku nowego stulecia w Warszawie było zarejestrowanych 1874 abonentów. W tym czasie szwedzka spółka akcyjna Telephoneaktienbolaget H.T. Cedergrenu zyskała koncesję na budowę nowej centrali telefonicznej w Warszawie.

Przełomowym rozwiązaniem w miastach był podziemny kabel telefoniczny w studzienkach, zastępujący dotychczasowe okablowanie na stojakach dachowych. W latach 1906-1910 przy ul. Zielnej 37/39 zbudowano budynek-siedzibę Towarzystwa Akcyjne Telefonów „Cedergren”. Warto dodać, że do ukończenia „Prudentialu” był on najwyższym budynkiem Warszawy. Pierwszym dyrektorem technicznym centrali Cedergren w latach 1905-1916 był Torsten Vingquist, konsul szwedzki w Warszawie. Od 1909 r. abonentką warszawskiej centrali telefonicznej była pisarka Eliza Orzeszkowa.

>>> Powstaje telefon z bezpłatnymi poradami psychiatrycznymi

1 lipca 1922 roku powstała Polska Akcyjna Spółka Telefoniczna (PAST) ze szwedzkim kapitałem i udziałem Skarbu Państwa. Osiem lat później uruchomiono pierwsze w Polsce automatyczne centrale telefoniczne. Tuż przed wybuchem wojny polska sieć abonencka liczyła 225 tys. osób i instytucji, w tym 77 tys. z Warszawy. Nielicznymi pamiątkami z pierwszego okresu rozwoju telefonii w Warszawie są zachowane przedwojenne, uliczne studzienki z logotypem PAST. Na początku XX w. telefonia komórkowa całkowicie wyparła tradycyjne linie telefoniczne.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze