Cudowny wizerunek Matki Bożej. fot. flickr.com

1428 cudów w 8 lat! Łaskami słynący obraz Matki Bożej

6 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Jan Paweł II podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski mówił o niezwykłym umiłowaniu przez naród Matki Bożej, które wyraża się w niezliczonej ilości sanktuariów maryjnych. Jednym z takich miejsc na mapie Archidiecezji Krakowskiej jest Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej, które w tym roku przeżywa 50. rocznicę koronacji Cudownego Obrazu. Jaka jest historia obrazu Matki Boskiej Myślenickiej? Jakie tajemnice kryje ten niezwykły wizerunek, do którego od wieków przybywają pielgrzymi? I co wspólnego ma z obrazem Matki Boskiej Kalwaryjskiej?

Obraz Matki Boskiej Myślenickiej kryje wiele tajemnic. Niektórzy badacze na podstawie zapisów z Księgi inkwizycyjnej pt. „Historya o cudownym Matki Boży Obrazie w Myslemicach” przypuszczają, że na początku istniały dwa obrazy. Pierwszy z nich, „papieski” należał do Sykstusa V. Papież przekazał go testamentem wnuczce swojej siostry, która została przeoryszą-ksienią klasztoru w Wenecji. Tam po praz pierwszy zobaczył go książę Jerzy Zbaraski. Wizerunek Madonny z Dzieciątkiem bardzo mu się spodobał i chciał zabrać go ze sobą do Polski. Początkowo przeorysza nie chciała podarować mu oryginału, natomiast zgodziła się na wykonanie jego malarskiej kopii.

W 1991 roku Magdalena Piwocka, wawelski historyk sztuki na podstawie zdjęcia rentgenowskiego ustaliła, że wizerunek został wykonany na wcześniej namalowanej scenie ze Starego Testamentu: prawdopodobnie sceny ofiary Abrahama, może to być też wizerunek Jezusa ukazującego się w skrzydlatej postaci św. Markowi. Ostatecznie dzięki hojności wnuczki siostry Sykstusa V, książę zabrał ze sobą do Polski oryginalny obraz i jego kopię. Nie można jednak jednoznacznie tego potwierdzić: niektórzy badacze utrzymują, że istniał tylko jeden obraz, należący do papieża lub że jego cechy stylistyczne, kolorystyka, technika wykonania wskazują na środowisko manierystów praskich dworu cesarza Rudolfa II Habsburga.

Książę powrócił z podróży do Krakowa w 1618 roku i ustawił wizerunek Matki Bożej w pałacowej komnacie przy Rynku Głównym nr 20, gdzie znajdował się przez prawie siedem lat. W 1624 roku w mieście wybuchła epidemia dżumy. Znajdujący się wtedy w Wiedniu Jerzy Zbaraski zdecydował o udzieleniu pomocy potrzebującym poprzez udostępnienie swej sali z obrazem Maryi, aby wszyscy mogli się przed nim modlić o oddalenie od Krakowa zarazy moru. Nadzór i opiekę nad chorymi przekazał kuchmistrzowi Stanisławowi Goyskiemu wraz ze służbą, którzy rozdawali chleb i pilnowali obrazu. Goyski otrzymał od księcia surowe przykazanie, by po ustaniu zarazy wszystkie sprzęty, meble, obrazy (a wśród nich obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem) spalić za Bramą Wiślną. Czeladź pałacowa była jednak przekonana o cudowności obrazu, dlatego został on ocalony. Przechował go w wielkiej tajemnicy Marcin Grabysza, któremu Książę podarował na Podgórzu w Myślenicach plac pod dom i warsztat. Rzemieślnik zamieszkał tam z żoną i córką, a swój wielki skarb – obraz Matki Bozej z Dzieciątkiem schował w kufrze podróżnym.

Sanktuarium w myślenicach. fot. flickr.com

Maryja płacze i wyprasza uzdrowienie
W niedługim czasie proboszcz parafii myślenickiej, ks. Wojciech Offiarowicz został wezwany do domu Grabysza. Okazało się, że na obrazie zaczęły pojawiać się krople wonnego olejku, Maryja płakała. Proboszcz przychodził do domu rzemieślnika codziennie od 1 do 7 maja 1633 roku i zanotował niektóre z tych cudownych wydarzeń. Według jego relacji, zapisanej w „Księdze inkwizycyjnej…”, w niedzielę 1 maja twarz Maryi zaszła subtelną mgłą, 2 maja pojawiły się na niej krople, a strumyczki łez spływały do połowy policzków, 3 maja obraz „pocił się obficie”, co przejęło wszystkich domowników bojaźnią. Obraz w piątek, sobotę i niedzielę zaczął pachnieć wonnościami: rozmarynowymi, różanymi lub fiołkowymi. Według legendy w domu Grabysza zaczęły dziać się cudowne znaki: gospodarz tracący wzrok, odzyskał zdrowie.

Ksiądz Wojciech Offiarowicz zdecydował, że obraz koniecznie należy zbadać. Za zgodą rodziny przejął wizerunek i zamknął go w kościele parafialnym w skrzyni, umieszczonej w zakrystii. Czekano na przybycie teologów z Biskupiej Komisji Inkwizycyjnej. 24 maja 1633 roku do Myślenic przybyła komisja teologów, pod przewodnictwem ks. dra Erazma Kretkowskiego. Wstępnie uznano, że obraz jest cudowny, a następnie potwierdzono to w Krakowie po dokładniejszych oględzinach. Ustalono, że 2 lipca 1633 roku w dzień Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem zostanie uroczyście wprowadzony do kościoła parafialnego w Myślenicach. Dokonał tego ks. dr Erazm Kretkowski, ogłosił także że obraz jest „łaskami słynący”. Ustalono, że w Myślenicach powstanie Sanktuarium Matki Bożej i rozpoczęto starania związane z budową przykościelnej kaplicy, w której znalazłby się cudowny wizerunek. Wykonano także miedzioryt będący odwzorowaniem obrazu, który obecnie znajduje się w Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Na podstawie różnic między miedziorytem a obrazem Matki Boskiej znajdującym się w Myślenicach niektórzy badacze opierają swą tezę o istnieniu dwóch wizerunków.

25 marca 1635 roku do Myślenic przybył Stanisław Koniecpolski i jego żona, Krystyna Lubomirska. Zdecydowali wtedy, że ufundują kaplicę, w której miał znajdować się obraz Matki Boskiej, jako wotum za ocalenie z ciężkiej choroby ich piętnastoletniego syna. Krystyna Lubomirska złożyła wtedy również u stóp Maryi drogocenne wota. Na Wielkanoc 1646 roku obraz Matki Boskiej Myślenickiej przeniesiono do kaplicy, proboszczem parafii był wtedy ks. Jan Kazimierz Bełza.

abp Marek Jędraszewski błogosławi kopie obrazu. fot. flickr.com

Setki cudów i papieskie korony
Ksiądz Wojcech Offiarowicz wynotował w swojej „Księdze inkwizycyjnej”, którą prowadził od 1 maja 1633 roku do 12 października 1641 roku „sumariusz cudów”. Według niego suma wszystkich znanych cudów, które dokonały się przed wizerunkiem Maryi to 1428. Do Myślenic zaczęli przybywać pielgrzymi, błagając Maryję o potrzebne łaski. Zgromadzone wota wskazują, że obraz był znany na Mazowszu, we Lwowie, w Kielcach, Gildach, Łomży, Nowym Sączu, Kętach, Olkuszu, Krakowie i na Podhalu.

O sławie obrazu Matki Boskiej Myślenickiej świadczy również to, że wykonano jej kopię. 5 maja 1641 roku została ona umieszczona w Kalwarii Zebrzydowskiej. Jadwiga Wyszyńska w 1990 roku podjęła się konserwacji obrazu Matki Boskiej Kalwaryjskiej z klasztoru OO. Bernardynów. Zanotowała później w swojej pracy „Obraz Matki Boskiej Myślenickiej jako pierwowzór obrazu Matki Boskiej Kalwaryjskiej”, że już wstępne oględziny pozwoliły ustalić związek tych dwóch dzieł. Napis na obrazie Matki Boskiej Kalwaryjskiej, który znajduje się na dolnym brzegu płótna „IMAGO B.V.M. MISLIMICENSIS” jednoznacznie wskazuje, że obraz Matki Boskiej Myślenickiej to pierwowzór obrazu Matki Boskiej Kalwaryjskiej, do której wielokrotnie pielgrzymował Jan Paweł II.

W 1655 roku Szwedzi zaatakowali Polskę. W połowie września „potop” objął również Małopolskę, w tym Myślenice. Data spalenia miejscowości nie jest podawana jednoznacznie, przypuszcza się że było to w październiku 1655 roku. Niektórzy badacze stawiają hipotezę, że wtedy papieski obraz został zniszczony, a na jego miejscu umieszczono wenecką kopię, która nadal była w posiadaniu rodziny Grabyszy.

Wizerunek Matki Boskiej Myślenickiej stale był otaczany modlitwą i szczególną czcią. W latach sześćdziesiątych XX wieku powstała myśl, by obraz ukoronować. 22 stycznia 1967 roku Stolica Apostolska wydała zgodę na koronację, której dokonał 24 sierpnia 1969 roku kard. Karol Wojtyła.

W tym roku w Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej obchodzony jest Jubileusz 50-lecia Koronacji Cudownego Obrazu. Rozpoczęto go uroczystą Mszą św. odprawioną przez metropolitę krakowskiego abpa Marka Jędraszewskiego, podczas której arcybiskup dokonał aktu zawierzenia parafii Matce Najświętszej i poświęcił kopie obrazu. W październiku ub.r. abp Jędraszewski podczas audiencji przekazał papieżowi Franciszkowi kopię wizerunku Matki Bożej Myślenickiej.

1428 cudów w 8 lat! Łaskami słynący obraz Matki Bożej
5 (83.33%) 6 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze